Afrykańskie klimaty to jedne z moich ulubionych źródeł inspiracji. O tribal trend pisze chyba najwięcej "Zielona karuzela", tak więc na jej bloga zapraszam w celach zapoznania się z tym trendem w szerszym stopniu. Sukienka z niniejszego postu znana jest chociażby ze zdjęcia głównego. Dziś pokazuję ją w wersji bez spodni. Pomieszałam kilka stylów, bo oprócz etnicznych afrykańskich motywów pojawił się akcent orientalny w postaci bransolety. Myślę, że nie gryzie się z resztą biżuterii, zwłaszcza, że zarówno naszyjnik jak i kolczyki zawierają złote przekładki. Zapewne do tego zestawu pasowałaoby mi "afro" :) Tak się zastanawiam, czy się nie pomęczyć od czasu do czasu z wałkami od Ruskich dla tego efektu ;) Do sukienki założyłam czarne saszki, które musicie sobie wyobrazić. Jedną z części garderoby, na którą przeznaczam zdecydowanie najmniej swojego budżetu, to buty ;) Nie wiem dlaczego, ale zawsze mi szkoda wydawać na nie więcej niż 100zł :)
Niestety szybko zapadający zmrok i niebo zasłane przez cały dzień chmurami nie pozwalają mi już robić zdjęć na tle drzwi :/ Musicie się zadowolić zdjęciami kanapowymi :) W najbliższym czasie i w tej kwestii zaplanowałam pewne urozmaicenie :D, o czym przekonacie się niebawem :)
sukienka: Oh! Calcutta!
naszyjnik: sh :D
bransoleta: orient express
kolczyki: prezent od Mysza :)
Niestety szybko zapadający zmrok i niebo zasłane przez cały dzień chmurami nie pozwalają mi już robić zdjęć na tle drzwi :/ Musicie się zadowolić zdjęciami kanapowymi :) W najbliższym czasie i w tej kwestii zaplanowałam pewne urozmaicenie :D, o czym przekonacie się niebawem :)
sukienka: Oh! Calcutta!
naszyjnik: sh :D
bransoleta: orient express
kolczyki: prezent od Mysza :)



















































































