czwartek, 4 grudnia 2008

czarno na białym

To będzie zdecydowanie jeden z moich ulubionych zestawów!
Jakiś czas temu wyczytałam w pewnej gazecie, że gwiazdy mają słabość do niektórych swoich ubrań do tego stopnia, że nazywają je imionami :D. W tym świetle fakt, że niektórzy mężczyźni mówią do swoich samochodów 'Kochanie' przestaje mnie dziwić;)) . Muszę się przyznać, że zakochałam się w tej spódnicy! Wiem, że to idiotyczne, ale chyba wymyślę jej jakieś imię ;D

Praktyki licealne zbliżają się duuużymi krokami :-@ a co za tym idzie, trzeba będzie trochę "normalniej" wyglądać :/ W tym stroju chyba mogę pokazać się przy tablicy ;>



spódnica: sh (zwężona przeze mnie z rozmiaru 40 na 36 :D)
bluzka: hm
bolerko: sh
pasek: sh

9 komentarzy:

  1. ja myślę, że jakby moje nauczycielki się tak ubierały to bym chętniej do szkoły chodziła :P

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądasz pięknie w rozpuszczonych włosach, powinnaś je nosić częściej.

    OdpowiedzUsuń
  3. riennahera: bardzi Ci dziękuję za te komentarze :) nie wiem co powiedzieć... bardzo mi miło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zobaczyłam ponownie zdjęcie,to tak sobie pomyślałam,że wpadłaś i już jesteś zakochana,,,to prawda,jest w czym..

    OdpowiedzUsuń
  5. A niby czemu nie możesz? Dzieciaki będą Cię lubić, bo nie będziesz nudna. Ja też miałam praktyki w szkołach w czasie studiów i nie zminiłam na ten czas mojego stylu. Pamiętam, jak gimnazjalistki po lekcji przychodzi pogadać ze mną o ciuchach...

    OdpowiedzUsuń
  6. hehe, aż tak bardzo stylu nie zmienię, jak miałam praktyki w szkole muzycznej to ubierałam się tak jak mam codziennie w zwyczaju (bez turbanu - aczkolwiek w nim pojawiłam się po zakończeniu praktyk, bo coś tam musiałam w sekretariacie załatwić). Wiem że głośno o mnie było ;) heh już mnie jakiś uczeń zinwigilował na naszej-klasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna ta spódnica! Jejku, chyba też muszę częściej do lumpeksów zaglądać...

    OdpowiedzUsuń
  8. piękny ma wzór ta spódniczka! ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Bastet, chyba nie wysłałaś za ocean tej spódnicy? ;-) Postaraj się wydobyć ją z otchłani zapomnienia i wrzuć z dedykacją dla mnie ;-) Żartuję oczywiście z tą dedykacją, ale spódniczka jest tak piękna, że zasługuje na kolejny, nowy post! ;-)
    Ps. Kiedyś się nią zachwycałam i teraz wpadłam znów przypadkiem na to cudo, bo szukałam właśnie w googlach natchnienia,
    ... Włączam grafikę, wbijam, hasło "indyjska" i... Bastet opanowała sieć ;-)))

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>