niedziela, 28 grudnia 2008

Sukienka o dwóch twarzach we wschodnim klimacie

Już się zaczynam gubić w nazewnictwie. Przyznaję się bez bicia, że wiedzę o modzie mam mizerną. Mogę tak tylko intuicyjnie stwierdzić, że dany strój nawiązuje do jakiegoś stylu. Więc jakbym kiedyś mijała się z prawdą to proszę mnie poprawiać :)
Dzisiaj z rodziną byłam w odwiedzinach u babci. Zrobiłam z siostrą prawdziwy najazd łupieżczy na dom babci :D Ofiarą mojej strychowej grabieży padła ta oto sukienka :D - uszyta z jakieś 20 lat temu przez moją ciocię z chustek, które dziadek skądś przywiózł na czyściwo do samochodu - cokolwiek to oznacza. Dobrze, że ciocia zahibernowała kilka chust w tej sukience, bo są naprawdę piękne :) Mam jakąś manię symetrii i jak pierwszy raz wzięłam tę sukienkę i zobaczyłam jej tył, to trochę mnie on rozczarował. Szkoda, że cała sukienka nie jest w tej samej kolorystyce co np. z przodu :/ Myślałam nawet żeby z tej sukienki zrobić bluzko-tunikę tj. przednią dolną chustę dać na tył. Tym sposobem w sumie miałabym dwie różne bluzki. Ale jak tak teraz patrzę na te zdjęcia to powoli zaczyna mi się podobać jej odmienność. Mogę ją nosić raz jednym kolorem na przodzie, a raz drugim :D
Ps. Wiem, że nudna jestem z tą swoją bazową czernią :/ Może powinnam sobie zrobić jakieś postanowienie noworoczne w tej kwestii i postarać się o większe urozmaicenie kolorystyczne ;) Ale z drugiej strony jakoś bezpiecznie czuję się w czerni. Nie lubię jakiegoś przeładowania kolorystycznego.



Sukienka: po cioci :)
paselk: sh
ręcznie robiona chusta: z szafy babci :) - siostry stwierdziły, że wyglądam w niej jak obładowany wielbłąd (!!!??? ale co tam! )

10 komentarzy:

  1. fajnie ci w tej sukience po cioci,,ja wyglądałabym śmiesznie,tobie ten styl pasuje!no i bardzo ładna kolorystyka.
    dziękuję za porównanie do Soni Bohosiewicz,to miłe/zwłaszcza,że ona jet parę latek młodsza :))

    OdpowiedzUsuń
  2. sukienka jest fantastyczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwazam ze to bardzo ciekawe, ze jest inna z tylu i z przodu, dodatkowo uwazam tez, ze to bardzo odwazne ubrac sie w ten sposob bo kreacja jest totalnie wschodnia i na pewno poprawia Twoja widocznosc w tlumie :) Jest piekna to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh, dzisiaj właśnie w niej byłam na "zlocie czarownic" z moimi przyjaciółkami z liceum z rodzinnego miasta :) Kreacja widoczność poprawia bardzo i to aż za bardzo ;) akurat wtedy kiedy chciałabym być całkiem niewidoczna :) (nigdy nie wiadomo, kto się w tłumie napatoczy).

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorystyka przodu podoba mi się znacznie bardziej, ale to nawet fajne, że tył i przód są inne. Chusta wielbłądzia jest świetna. Mam takich kilka, są bardzo praktyczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna ta kiecka,mam podobna zakupiona na allegro.i nawet to,ze jest dwustronna nie wyglada źle.

    OdpowiedzUsuń
  7. baglady: o! to czemu jej jeszcze na blogu Twoim nie widziałam? :D No chyba, że przeoczyłam gdzieś...

    OdpowiedzUsuń
  8. !
    sukienka cudna, mi się nawet bardziej tył niż przód podoba! nie ma jak to znaleziska i tu po raz kolejny muszę ponarzekać na brak babć/ cioć i ich przepastnych szaf. ach normalnie dylemat ie braku człowieka bez korzeni na przykładze braku łowów ciuchowych z kufra rodzinnego...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. bastet, dwustronność sukienki to jej największy plus!

    OdpowiedzUsuń
  10. z każdą stylizacją Twój turban wydaje mi się bardziej i bardziej genialny! naprawdę nadaje kreacjom wyjątkowego look'u ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>