sobota, 11 kwietnia 2009

PIETA




jest ból
w fałdach kamiennych
gdzie gnie się milczenie

jest cisza
na ustach
którym brak słów

jest rana
biegnąca jak wstęga
przez serce

i ciężar ciała
u Twoich nóg

jest dłoń
która dźwiga
prośbę o bunt

przeciwko temu
co życie nosi

jest miłość
w objęciach
tak ludzkiej matki

co się wychyla
w ciszy
spod płaszcza boskości


Wiersz: Bastet
- wyróżniony w ogólnopolskim konkursie "Sacrum w słowie i obrazie" - Ekfrazy 2004 (jak się nie mylę, czyli ładnych parę lat temu) we Włocławku :)
Muszę się zebrać w sobie i powysyłać gdzieś te swoje pozostałe wierszydła na konkursy wszelakie - uczynię to jakimś postanowieniem poświątecznym chyba. Ogarnęło mnie jakieś lenistwo w tej kwestii :@... a może wystarczy mi fakt, że przetrwają moje słowa niektóre, schowane gdzieś w szufladach dla wnuków chociaż :) Wróć! Pacnij się w czoło! Teraz wszystko się pisze w wersji elektronicznej :/ Komu się będzie chciało szpiegować moje tajne pliki na komputerze... co za czasy...

7 komentarzy:

  1. musisz koniecznie przesyłać wiersze na konkursy wszelakie,są wyjątkowe !
    wszystkiego dobrego na święta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. właściwie mogłam się spodziewać takiej odpowiedzi i niezamieszczenia mojego komentarza (akurat z tym ostatnim nie mam problemu, jak już napisałam - członek mi do tego, co robisz, skoro robisz to tylko po to, żeby sobie samej sprawić przyjemność), a jednak liczyłam na jakiś cud i odrobinę dystansu do siebie.

    niestety nie mogę cytować swojej wcześniejszej wypowiedzi, ale jestem pewna, że napisałam tam i że wielu czytelników znajdziesz i że nawet konkursy być może jeszcze powygrywasz.

    nie pytałam, czy w ogóle jakieś wiersze czytasz, bo akurat znajomość kanonu młodej polonistki (licząc że wchodzą tam też dodatki w postaci wierszyków kapeli lub macierzyńskiego) widać, pytałam, co ostatnio z nadzieją, że może znajdzie się tam jakiś dobry współczesny poeta.

    co do miejskich i osiedlowych kółek poetyckich i "poetów mających w dorobku kilka tomików" ("z czego większość wydana w nikomu nieznanych wydawnictwach lub własnym sumptem" w domyśle), to wiesz, sama się w takie coś bawiłam, jak byłam młodsza i szybko do mnie dotarła jałowość tegoż. chyba że przypadkiem trafisz na dobrych poetów w otoczeniu, ale oni nie bawią się w to zbyt często, raczej pojedyncze warsztaty, konsultacje.

    co do gryzienia się w język - powinnam, ale nie ze względu na własne braki, a dlatego, że to przecież twój blożek i twoje podwórko i robić możesz na nim co chcesz, a mi nic do tego.

    ale zapraszam w weekend na port, możemy podyskutować. (np. o tym, że wywołanie emocji w czytelniku to coś dużo trudniejszego niż zapisanie tego, co się nam wydaje)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, do których moich wierszy pijesz, czy Twoje uwagi tyczą się tego jednego. Zresztą nie zajmuję się pisaniem wierszy nałogowo. Kiedyś owszem, pisałam ich sporo, ale po to żeby się uporać z własnymi doświadczeniami, a nie pod konkretnego czytelnika, a do tego nawet nie potrzebuję znajomości dobrych współczesnych poetów. Zachęcano mnie wielokrotnie do wydania tomiku. Ale zdaję sobie niestety sprawę z kosztów tego przedsięwzięcia (których to nie posiadam).
    Ja osobiście jestem za tym, by czasem wprowadzić znak równości między autorem a podmiotem lirycznym. Prawdziwość wyznania a nie domniemana sytuacja wywołują emocje.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie się wiersz podoba, nie rozumiem powodu nie chęci ze strony mademoiselle, zazdrość? ;> wyniosłość?

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję :) Trudno żeby wszystkim się to samo podobało.

    OdpowiedzUsuń
  6. tak G., a w ciemną nocą snuję plany, jak zniszczyć zapowiadającą się karierę bastet lady i wysyłam jej złe fluidy, żeby jej włosy wypadły (chociaż tych akurat naprawdę zazdroszczę).

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>