sobota, 16 maja 2009

Ulubiona sukienka mojego faceta :)

Dziś znowu maxi dress, którą już wielokrotnie pokazywałam :) Ze wszystkich maxi sukienek (szt. 5) mój Mysz najbardziej lubi mnie właśnie w niej :) Dzisiaj w wydaniu minimalistycznym. Pogoda w Krakowie niestety paskudna, więc wersja na cebulkę jak najbardziej dziś wskazana. Dobrałam do sukienki kolczyki z kości w stylu etnicznym przedstawiające twarze - bardzo je lubię :)
I jeszcze traumatyczno-śmieszna historia mi się przypomniała związana z tą sukienką :D Jakiś czas temu będąć w nią ubrana stałam na przystanku autobusowym sprawdzając rozkład jazdy. Na ławeczce siedziała wiekowa babcia, która zlustrowała mnie wzrokiem od góry do dołu (do tego jestem już przyzwyczajona akurat; zdaje się, że babcie żywią jakieś wieksze zainteresowanie modą niż przeciętny śmiertelnik ;)), po czym bez jakichkolwiek zahamowań owa babcia zaczęła mnie macać po sukience!!! Nie to żebym jakaś nietykalna była, ale są chyba jakieś granice ludzkiego taktu. Następnym razem wolałabym zostać zapytana o zgodę, zanim poczuję czyjąś obcą dłoń na swoim udzie :/

Ps. Heh, dzisiaj znowu, będąc w galerii, spotkałam jedną z szafiarek :D Tym razem Alice Point :)


sukienka: lumpek
kolczyki: kailu

7 komentarzy:

  1. Już wspominałam, że sukienka bardzo mi się podoba. A co do zabawnych sytuacji, to ja miałam coś podobnego z turbanem, tylko, że babcia, która jechała obok mnie w autobusie przeżegnała się i zaczęła się głośno zastanawiać czy nie jestem "terrorystką samobójczynią, o których to teraz tyle w telewizji gadają". A ja biedna się bałam, czy zaraz torebką nie dostanę.xD

    OdpowiedzUsuń
  2. powoli dojrzewm do takiej długości sukienek;) daje sobie jakiś miesiąc że takową zakupię;)

    Ps. paskudna pogoda w krk? eeee

    OdpowiedzUsuń
  3. Kamila: heh, no dzięki Bogu jeszcze nikt się nie żegnał na mój widok :D Aczkolwiek jak czasem w turbanie do Kościoła wchodzę, to się niekiedy starsi ludzi dziwnie na mnie patrzą - może też myślą, że wyciągnę z torebki jakąś bombę ;)

    Alice: no to czekam na stosowną notkę w sukience na blogu :)
    Zimno i deszcz to niewystarczające czynniki atmosferyczne składające się na brzydką pogodę? ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem Twoim facetem, ale ta sukienka też jest moją ulubioną ;-) A Ty wyglądasz jak zwykle ślicznie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne masz te sukienki.I nie dziwię się,że Twojemu Lubemu się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi do Ciebie pasują te zwierzęce wzory,bo Twoje stylizacje takie egzotyczne,a i oczy podkreślone "na kocio".

    OdpowiedzUsuń
  7. ja również jestem zakochana w kilku twoich sukienkach. osobiście już od jakiegos miesiąća szukam odpowiedniej dla siebie, ale na razie głównie w sh z powodu ograniczonych funduszy i nic. miałam już w swoim zyciorysie okres noszenia maxi dress, jakieś dziesięć lat temu, pod koniec liceum, niestety gdzieś zapodziałam tamtejsze okazy, czego bardzo żałuję.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>