piątek, 26 czerwca 2009

How to make a turban a la Nefretete? - DIY (no może z małą pomocą :))


Ponieważ często pytacie o moją instrukcję wiązania turbanu postanowiłam się zlitować i zdradzić tajniki tej magicznej sztuki :). Choć przyznam, że najchętniej (z czystego egoizmu ;)) wgląd do instrukcji zostawiłabym tylko sobie :P. No może przepisałabym ją w testamencie swoim dzieciom ;P. Hah! Żartuję ;)

Robiąc obrazkowy tutorial, sama pogubiłam się w kolejności, ale mam nadzieję, że rozgryzłam jakoś tę właściwą :). W razie czego zasypiecie mnie pytaniami ;).

1. Najważniejszym elementem pierwszego kroku jest opaska lub apaszka pod turban (zaraz zobaczycie dlaczego). Ja używam takiej długiej cienkiej apaszki z domieszką lycry, która fajnie się naciąga i ładnie roluje na brzegach. Zakładam ją poczynając od czoła, a potem oplatam jeszcze raz z każdej strony. Efektem końcowym jest opaska z 3 zakładkami :).


2. Zaplatamy Warkocz. Niestety nie gwarantuję, że mój sposób wiązania turbanu utrzyma się na głowie z krótkimi włosami. Koczek z warkocza jest niezbędny w celu utrzymania całej konstrukcji turbanu .


3. Koczek. Spinamy go na samym czubku głowy. To bardzo istotne. Ja swój przypinam za pomocą jednej większej żabki :).


4. Chusta. Moja ma wymiary ok. 180cm x 75cm. (Zwykła standardowa z H&M'u, identyczne w jednolitych kolorach można kupić w sklepach indyjskich - bodajże na Grodzkej w Shivie - ale nie jestem pewna czy mają identyczne wymiary. Ważne by była szeroka!) Najlepsze są chusty z bardzo miękkiego materiału. Sztywny materiał stwarza trochę problemów.
Wiązanie turbanu zaczynamy od tyłu głowy, składając chustę mniej więcej na połowę.


5. Trzymajać nadal głowę w dół krzyżujemy chustę mocno na opasce przylegle do czoła. Łapiemy za rogi chusty.


6. Zbieramy całą chustę nad czołem. Koczek utrzymuje całe te marszczenia na sobie, tak by nie zsuwały się do tyłu.


7. Strzałką zaznaczyłam miejsce krzyżowania chusty, którego nie widać na zdjęciach powyżej. Układamy cały materiał pomiędzy krzyżowaniem a koczkiem, dbając o jakieś symetryczne ułożenie objętościowe :). Oba końce dajemy do tyłu.


8. Krzyżujemy dwa końce na tyle (nie wiążemy!). I teraz, uwaga! Od tego krzyżowania w sumie wszystko zależy. Najlepiej dać pod spód ten koniec, którym zaczniemy oplatać głowę w pierszej kolejności.


9. Dajemy oba końce do przodu. Zanim to zrobimy, trzeba ładnie ułożyć fałdy materiału na tyle głowy. Plecenie ma być przyległe, trzeba rozłożyć fałdy materiału od karku ku czubkowi na płasko.

10. Pierwsze oplatanie. Chusta musi być dobrze naciągnięta. Rozkładamy chustę na całą jej szerokość.
11. Krótszy bok składamy. Ważne by znajdował się on od strony przy karku.


12. Zaczynamy oplatać przylegle nad czołem równolegle do krzyżowania znajdującego się na opasce.


końcówkę i frędzle upychamy wewnątrz fałdy. Wygładzamy na bieżąco całość. Również na tyle.

13. Analogicznie powtarzamy całą czynność z pozostałym końcem chusty.


Końce wkładamy pod fałdy z boku turbanu.
Poprawiamy całość - Ja zawsze robię to z dwoma lusterkami. Poprawiam wtedy fałdki z tyłu i na górze turbanu.


Wygląd z tyłu :)



Vuala!

Ps. Będę wdzięczna za umieszczenie linku do tego posta, jeśli zamierzasz skorzystać z instrukcji i zamieścić zdjęcie na swoim blogu :).


15 komentarzy:

  1. założę sie ,ze i tak zaraz dostaniesz komentarze, ze ktoś nie umie tego zrobic:))

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki ,dzięki ,dzięki ,stokrotne dzięki!!!!!świetna instrukcja!pomysł z opaską naprawde sie sprawdza...oczywiście długo potrwa zanim dojde do twojej perfekcji ale już lubie ten sposób motania turbanu:)...pozdrawiam bardzo ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała instrukcja!
    Może też sprawię sobie chustę i pokuszę się o zamotanie turbanu!

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł no i chwała za wykonanie.

    doszłam do wniosku, że równie rewelacyjnie Ci w turbanie i bez.

    OdpowiedzUsuń
  5. przy moich krótszych włosach to chyba nie wyjdzie. ale nie omieszkam spróbować, dobra instrukcja :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie kupiłam chustę w H&M i miałam wpisywać w wyszukiwarkę "jak wiązać turban", a tu wchodzę na polskie-szafy i jest! voila, nie muszę szukać. dziękuję pięknie i z pewnością dodam linka u mnie na blogu, jak tylko zrobię zdjęcia :))
    ps. mogę dodać do linków? :>

    OdpowiedzUsuń
  7. taodwinyla: Jasne że możesz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I to jest właśnie ten jeden moment w którym żałuję, że mam krótkie włosy.
    Pozostaje podziwiać u Ciebie.
    Perfekcja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna i czytelna instrukcja:)
    Wypróbuję podczas wakacji, może mimo krótkich włosów coś z tego wyjdzie:)
    PS.ten pan chyba powinien udać się do Ciebie na korepetycje z turbanu;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. na każdym zdjęciu wyglądasz wprost cudnie (masz śliczną buzię)! chyba lato Ci służy, bo Twoja cera promienieje! (ale dałam wazeliniarskiego czadu w tym komentarzu, ale naprawdę mi się podobasz, no w sensie, że ładnie wyglądasz oczywiście)

    OdpowiedzUsuń
  11. asiu: fotografia zawsze kłamie rzeczywistość ;) uhh aż wypieków dostałam od tej wazeliny :D dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. im going to try this myself
    thanks for sharing :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super instrukcja! Wychodzi nawet na króciutkich włosach jak moje, tyle że trzeba go robić bardziej z przodu, bez wybudowania do tyłu. Mam jednak kłopot z przejściem od pierwszego skrzyżowania jeszcze z luźną chustą do tego ladnego krzyża, który potem jest tak ładnie wyeksponowany. Jak to zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  14. nazwa
    O jeny wielkie dzięki za to co zrobiłaś ;-)) Jestem łysa tzn krótko ogolona i z chęcią skorzystam z twojego pomysłu - peace

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>