czwartek, 25 czerwca 2009

Turban i zielona maxi dress

Chciałam pokazać mój (po)festiwalowy zestaw :) Dzisiaj odświeżony tylko drewnianym kłem :) - jakoś nie mogłam sobie odpuścić chociaż jednego łupu wyprzedażowego ;P
Sweterek jest zdecydowanie moim najlepszym z ostatnich zakupów! Dodaje takiej elegancji całości. Elegancji i szlachetności (zwłaszcza rysom twarzy) dodaje przede wszystkim turban, choć stwierdzenie to może u niektórych prowokować popukanie się w czoło ;) Na zdjęciach chciałam co nieco tego turbanowego zamotania oddać - więc fotki trochę rozjaśniane - mam nadzieję, że coś widać :) W sumie każdy ma swój sposób motania. Trzeba znaleźć odpowiedni na tyle, by pasował do kształtu twarzy i głowy :) Mi odpowiada taki stylizowany na Nefretete i myślę, że doprowadziłam swój patent motania do mistrzostwa :) Heh, jeszcze się zastanawiam czy zamieścić instrukcję :D



Popiersie Nefretete - Piękna jest!!! (łudzę się, że jestem do niej choć odrobinę podobna :)) : To tak gdyby ktoś nie wiedział, co miałam na myśli pisząc o stylu mojego zamotania. Nie wiem, czy to, co ona ma na głowie, to turban, ale powiedzmy, że bardziej moim rysom twarzy ten kształt "nakrycia głowy" odpowiada :) No oczywiście taką wysokość byłoby dość trudno uzyskać, zwłaszcza przy użyciu jednej chusty :) ale i tak uważam, że jest nieźle :)


maxi dress: Terranova
kieł: H&M 10zł :)
"sweterek atopika": Bershka

20 komentarzy:

  1. Kolejna posiadaczka kła:D Zamieść instrukcje robienia swojego turbanu:) Może wiele z nas zainspiruje.
    Poza tym jak zawsze ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurcze, jak zrobić taki ładny kształt turbanu, bez wielkiego koka z tyłu? :/
    i masz rację, wyszlachetnia twoje rysy twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Superbe,j adore ta tenue ;O)

    (Bastet c est mon chat,j ai aussi un chat qui s appel Anubis,se sont deux chats noirs )

    OdpowiedzUsuń
  4. nefretete to chyba w ogole nie miala turbanu:)
    ale ta wersja jest o wiele fajniejsza chocby z tego wzgledu,ze nie wyglada jak czapka (tak jak ta poprzednia),ale ja lubie jak z przodu jest tego materiału mniej.chociaz tez ostatnio wiążę go tak a la zadie smith

    OdpowiedzUsuń
  5. Neferiti: cokolwiek to znaczy dziękuję :) (Zna ktoś francuski (?)) Rozumiem, ze coś super ;) i o bogince Bastet coś :]

    Co do instrukcji: to może jakoś w tygodniu zamieszczę, o ile się nie rozmyślę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. eee... jeśli dobrze zrozumiałam tekst w nawiasie to znaczy coś w stylu, że "Mój kot nazywa się Bastet, mam też kota o imieniu Anubis i obydwa są czarne" - to tak napisane własnymi słowami, bo zawsze mnie uczyli, żeby dosłownie nie tłumaczyć. Chociaż mogłam źle zrozumieć, bo rok już się francuskiego nie uczyłam.

    I ja również proszę o instrukcje tegoż pięknego turbanu :) !

    OdpowiedzUsuń
  7. baglady: Chodziło mi o to co ma Nefretete na głowie na tym słynnym popiersiu :) nie wiem, czy to też turban czy bardziej chełm ;) Ja niestety nie mam takiego czoła ani kształtu głowy żeby turban wiązać na gładko. Mi to po prostu nie pasuje :)
    Gosiamaski: Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bastet, co to znaczy 'SWETER ATOPIKA'?? :)
    piszesz tak kolejny raz o tym sweterku i nie ogarniam...

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie to stwierdzenie nie szokuje,rzeczywiście rysy twarzy w turbanie nabierają pewnej magi i elegancji...a ty jeśli chodzi o turbany to jesteś geniuszem!!!

    ps.naprawde troche ją przypominasz

    a i mam pytania,jakiej wielkości husta według Ciebie sprawdza się najlepiej?

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy: pisałam w poprzednich postach... Od paru lat choruję na atopię. W chwili obecnej mam zmiany na całych rękach, więc pomimo upałów jestem skazana na długi rękaw :/ a ten sweterek jest idealny, bo jest cieniutki :) więc dlatego go tak nazywam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiem chyba o ci Ci chodzi...Odpowiednie zamotanie turbanu potrafi ukształtować twarz i resztę głowy (trochę to łopatologiczne tłumaczenie;))

    A wyglądasz po prostu bosko!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. a to dzieki za wyjasnienie :)
    bylam ciekawa bo tez mam AZS ale tfu tfu na razie nie mam plam, jakby slonce mnie leczylo :)
    myslalam ze moze ten sweter z domieszka czegos, co nasza skora lubi :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. a tekst "j adore ta tenue" to mniej więcej znaczy, że ten miły ktoś "ubóstwia takie stroje"

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie bastet ale tez pewna wedze nt motania turbanu mam-nie wazne sa instrukcje-ja zamiscilam u sibie szczegolowe i tak dostawalam maile,ze komus nie wychodzi.
    trzeba poprostu probowac-a nuz wyjdzie jakies fajne nowe motanie.podstawa to zwiazane wlosy i chusta z bawelny badz czegos podobnego.ja wczoraj sprobowalam zamotac na swoich normalnych wlosach turban i wyszedl swietnie-uzylam do tego arafatki,ktora sluzyla jako "podklad"i bardzo duzej chusty z poliestru.trymalo sie super i wygladalo rowniez fajnie.arafatka po to zeby turban mial objetosc.
    u bastet juz sa instrukcje dla osob z normalnymi wlosami-wystarczy poprobowac.

    OdpowiedzUsuń
  16. bastet, dawać mi tu szczegółową instrukcje ale już! obiecuję za każdym razem przypominać , że prawa autorskie należą do ciebie :)kurcze, coraz bardziej zastanawiam sie też nad sweterkiem, mam pytanie do ciebie, w Poznaniu go nie widziałam, czy w razie czego kupiłabyś mi go u siebie? ślę atopiczne pozdrowienia~!

    OdpowiedzUsuń
  17. pinkshelf: Może nawet dziś zamieszczę :) Sweterek w ilościach kilku sztuk widziałam wczoraj w galerii (niestety spłukana jestem do ostatniej złotówki - byłam u lekarza wczoraj, ehh uwielbiam zostawiać pół wypłaty w aptece :/ - więc nie mam jak założyć za Ciebie :(). A jaki rozmiar ewentualnie potrzebujesz? U nas w Kraku długo ich w ogóle nie było od czasu jak się pierwszy raz pojawiły, więc może trzeba zaglądać często, żeby w końcu na nie trafić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyglądasz super, masz bardzo ciekawy, oryginalny styl:)
    Będę wpadać.
    A podobieństwo do Nefretete jest i to spore.

    OdpowiedzUsuń
  19. ok rozumiem, ja równiez zostawiłam ostatnio u lekarza tyle kasy jak jeszcze nigdy. sprawdzę jeszcze raz w poznańskiej bershce. pzdr

    OdpowiedzUsuń
  20. le buste ca n est pas Nefrete mais Nefertiti ;O)

    http://egypte1.chez.com/GRANDSPERSO.htm

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>