niedziela, 19 lipca 2009

Tryptyk panterkowy - odsłona III - "Wygląda Pani jak dzieło sztuki!"

Heh, w tytule jeden z wielu komentarzy jaki usłyszałam na temat tego zestawu, miałam też przyjemność zapozowania w nim do zdjęcia z pewnym Hindusem, który pytał, czy mam rodzinę w Indiach :D Nie wiedzieć czemu wzbudza on największe zainteresowanie wśród przechodniów ;). Swoją drogą uważam umiejętność ubierania się nie za jakieś "widzimisię", czy chęć wzbudzenia sensacji na ulicy (bo sensację wzbudzić można łatwo np. zakładając mini albo koszulkę z dekoltem do pępka tudzież w ogóle nie zakładając na siebie prawie nic - no ale nie o to przecież chodzi ;)), ale za czynność, która stanowi prawdziwą sztukę . Ku wielkiemu rozczarowaniu rodzicielki straciłam "umiejętność" wyglądania normalnie. Być może wzbudzi to kontrowersje jak napiszę, że właśnie czuję się ubrana normalnie! Nie jest to żaden sposób manifestacji. Ubiór po prostu stanowi integralną całość z tym, co stanowi moje wnętrze :) Moja artystyczna dusza potrzebuje wolności i swobody w twórczym kreowaniu. Dlaczego by nie traktować ubioru za dziedzinę sztuki, którą można uprawiać codziennie, niezależnie od okoliczności i okazji? W liceum nawet gumki do włosów i bieliznę (której przecież nie widać) dobierałam pod kolor do reszty stroju ;) Świadomość tego, co chcemy sobą wyrazić daje niezliczoną ilość pomysłów, a do ich realizacji wystarczy odrobina pewności siebie :) A może człowiek nie rodzi się jako czysta karta jak twierdził Locke, ale jako niezamalowane płótno? A więc twórzmy każdego dnia swój malarski wizerunek niczym obraz :)


Ps. Pogoda jaka jest każdy widzi za swoim oknem, więc dzisiaj praktykowana była wersja z żakietem :) Dowodem są mokasyny, które nie świadczą o moim niechlujstwie ;), tylko o tym, że jest mokro :@

14 komentarzy:

  1. oj bardzo mi się całość podoba, ale najbardziej zestawienie marynary i kamizelki! fajnie to razem wygląda. A Ty jak zwykle śliczna, promieniująca urodą i pozytywną energią:D

    OdpowiedzUsuń
  2. masz świętą racje, nie chodzi o to by wzbudzać sobą sensacje, najważniejsze jest być sobą, czuć się dobrze i wygodnie i zgodnie z własną duszą, nie zważając na to czy inni sądzą o tym dobrze czy źle;) wyglądasz pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. w pełni się z tobą zgadzam,choć według mnie ubiranie sie odzwierciedla to co aktualnie chcemy światu powiedzieć a przede wszystkim co czujemy,co do wyróżniania się na ulicach to nie ma to najmniejszego znaczenia,ważne żeby być sobą,jeśli ktoś lubi wtapiać się w tłum ok,ale robienie tego na siłe to już głupota a ty masz swój wyjatkowo dopracowany styl i oby tak dalej:)))!!!!...a zestaw boski,zwłaszcza z żakietem:)

    acha -wyglądasz normalnie!!! a jednocześnie ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się, że ubranie to sztuka etc etc,
    ale patologicznie nie znoszę kiedy ktoś sam o sobie mówi per 'artysta'. to bardzo pretensjonalne. podobnie jak twierdzenie, że jest się ładnym, atrakcyjnym i inteligentnym.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj całosc bardzo interesująca :) nie dziwie isę skutka noszenia tego zestawu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne słowa
    piękna stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajna tresc, foty tez niczego sobie

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Riennaherą. Choć w drugą stronę też jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie powiedziane! Ja też czuję się normalnie w różnych sukniach, kapeluszach i innych fanaberiach :)
    PS. I moja mama też już straciła nadzieję na moją normalność :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam pytanie z innej beczki - jakiego podkładku i różu używasz? :> Nie wiem który z nich, ale pięknie rozświetla Ci twarz. :)

    Ps. wersja kamizelkowa podobna do wersji Baglady z radhashopowymi szarawarami. :) i to komplement jest!

    OdpowiedzUsuń
  11. masz rację co do tego że strój wyraża człowieka:)świetne zestawienie!! obserwuję od dawna i mocno podziwiam:) super!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę szczerze przyznać, że jestem Twoją fanką ;) Uwielbiam Twoje zestawienia ciuszków, kolorów i wzorów. I ten styl maxi! (chociaż wersja ze swetrem z akcji wędrownej też jest świetny a Ty masz cudne nogi ;) Super, super, super. Pozdrawiam i zapraszam do siebie (jestem świeżynką w tym klimacie, a moja miłość do ciuszków wychodzi spoza szafy!) (PS czy mogę Cię dodać do linków?)

    OdpowiedzUsuń
  13. Alicjonka: Dzięki :)) jasne że możesz :) nie musisz pytać o takie rzeczy :)
    Anonimowy: Co do podkładu używam z La Roche Posay - Fin Film. Dostępny w aptekach za ok 60zł, bardzo wydajny, bo starcza na ponad rok :) przebadany na osobach z atopią :) Róż z Rimel.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ubieranie się jest sztuką :)I jak każda sztuka ma niezliczoną ilość twarzy...
    Piękne słowa, uwielbiam to, że pokazujesz na swoim blogu nie tylko ubiór, ale też ułamek swojej lirycznej osobowości zawarty w tekstach :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>