niedziela, 23 sierpnia 2009

Kawałek mojej drugiej ściany :)

Tak mniej więcej wygląda moja druga ściana :) Nie planowałam malowania tych roślinnych wzorów. Pewnego dnia trzymałam pędzel w ręce, spojrzałam na ścianę i tak to się skończyło ;) Pierwotnie pod rysunkiem ze skrzypcami stał stół i wijące się gałązki (od samej ziemi) okalały go. Teraz przy ścianie stoi łóżko.

Image and video hosting by TinyPic

Na ścianach wisi kilka moich rysunków (zdawałam kiedyś na architekturę). Tutaj pozowały mi skrzypce mojej siostry (obecnie jest altowiolistką :)).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

3 własnoręcznie wywoływane fotografie :)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

A ten rysunek powstał jeszcze jak pomieszkiwałam w akademiku (ja nie piję :D, a butelki od koleżanek zebrane ;))

Image and video hosting by TinyPic

32 komentarze:

  1. Podziwiam, też mnie kusi coś podobnego na ścianie, ale jak ja biorę się za pędzel to mogą wyjść mało atrakcyjne kleksy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne rysunki. Masz niesamowity talent! Motyw roślinny wspaniały! Kurcze, gdzie takich utalentowanych ludzi hodują ;) hehe :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie rysujesz :)) nie ma co!
    ściana śliczna,podobne wzory przerabiałam już też u córki mojej :))
    a zdjęcia też kiedyś sama wywoływałam,jak byłam dzieckiem,razem z ojcem,fajna zabawa :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie rysujesz. Zdawałaś na akademię sztuk pięknych czy polibudę?

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie tu :)
    ja z niecierpliwością czekam na wizytę właściciela mieszkania, żeby zapytać czy będę mogła też z jakimś wzorkiem poszaleć ;)narazie moj pokój zdobią tylko anioły ale widzę po ich minie, że brakuje im "towarzystwa" ;) pozdrawiam
    zdolniacho! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. :)
    Zdawałaś? To znaczy, że się nie dostałaś? Jeśli tak, to szkoda. Bo pewnie egzaminy z rysunku poszły Ci świetnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow... masz bardzo, bardzo stylowe wnętrze. i jeszcze ta satysfakcja, że to własna robota ;) mega!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładne rysunki, przypomniałaś mi dawne czasy kiedy robiłam podobne, ale niestety teraz już chyba nic bym nie narysowała, talent niestety trzeba pielęgnować...

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mów, że Cię nie przyjęli z takim warsztatem! Ja skończyłam architekturę, ale wierz mi, nie każdy rysował tak dobrze jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ten rysunek ze skrzypcami jest piękny, wykonujesz takie na zamowienie:)?
    http://barbara-nieradziwillowna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. izabela: Odkąd prowadzę bloga, odrzuciłam zaledwie kilka komentarzy, w tym miesiącu chyba żadnego, więc nie rozumiem Twojego komentarza. Może Ci się nie zapisał??
    A co do pytań odnośnie rysunków: Zdawałam na Politechnikę raz, za 2 rysunki dostałam 0 punktów (???????) - w szoku byłam :D Bo koło mnie na egzaminie rysowali tacy ludzie, że się szczerze dziwiłam, co tam robią. Prawda jest taka, że tam 80% miejsc jest z góry ustawiana jeszcze przed egzaminem, więc się nawet nie nastawiałam, że się dostanę :/
    W sumie od dawna nic nowego nie narysowałam, ten rysunek ze skrzypcami (format 50x70) rysowałam tydzień :)
    Generalnie nie mam totalnie zdolności do rysunku z wyobraźni :/ Wolę odwzorowywać rzeczywistość :) Na ASP nie zdawałam, bo leżę z malarstwa :@

    OdpowiedzUsuń
  13. Izabela: Aż z ciekawości sprawdziłam komentarze pod wcześniejszymi postami :) Ostatni od Ciebie był pod postem "bez udziwnień", na który Ci zresztą odpisałam :) O ten chodziło?

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie dostałaś się na architekturę i wylądowałaś gdzie ;>?

    OdpowiedzUsuń
  15. szafa-interakcyjna:no kurcze nie odzywali się jeszcze :/ Więc nie wiem...
    Anonimowy: Wylądowałam na AP - filologia polska :) Ale chyba nie zanosi się, że zostanę nauczycielką. Ciągnie mnie do jakiegoś wolnego artystycznego zawodu:kreowanie wizerunku, fotografia (link do strony z moimi zdjęciami jest po prawej stronie), albo aranżacja wnętrz. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie rysujesz...Te skrzypce ,to mistrzostwo!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Oo, życzę więc powodzenia w realizacji marzeń! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. naprawdę masz talent, też bym sie nie obraziła gdybym miała takie arcydzieła na ścianie

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam spytać czy się dostałaś ale rozumiem z komentarzy że nie...szkoda bo prawde mówiąc rozważałam zmiane kierunku na architekture wnetrz ale widze że dostanie sie tam będzie mało możliwe:(

    a ponieważ ostatnie posty ,przespałam'' to skomentuje je teraz

    w wersji kowbojskiej wyglądałaś świetnie,chyba też zaczne szukac mniej rozbudowanej kamizelki...a swoja drogą ciekawe jak byś wyglądała z kapeluszem:D

    co do wzorzystej maxi dress to jest po prostu powalająca,uwielbiam takie wzory,to według mnie najładniejsza z twoich sukienek...

    jak patrze na twoje ciuchy to dochodze do wniosku że będąc w Krakowie musze wreszcie odwiedzić tamtejsze india shopy bo jakoś narazie mi się to nie udaje:D...który byś najbardziej polecała?

    OdpowiedzUsuń
  20. Flower Power: Zawsze zostaje 2 letnie studium ;) - architektura wnętrz, czy coś w tym stylu. Ja mam ten problem ze sobą, że Bozia dała mi za dużo talentów (przepraszam za nieskromność w tym miejscu), ale żadnego nie mam jakoś wykształconego konkretnie :/ Stąd u mnie milion pomysłów na życie i słomiany zapał zarazem oraz brak decyzji - co ja będę w życiu robić????? Potrafię przerabiać ciuchy, robić biżuterię, ostatnio zajmuję się stylizacją - nie tylko tą na sobie ;) (czuję, że naprawdę potrafię doradzić klientkom co do fasonu i koloru ubrań odpowiednich dla danej osoby, uwielbiam ubierać manekiny :D) - więc może Kreowanie wizerunku tudzież artystyczne projektowanie ubioru byłoby dobrą decyzją?; Z drugiej strony interesuję się fotografią, rysuję, mam generalnie zdolności manualne - fotografia??; Mama sugeruje aranżacje/dekorowanie wnętrz - co też nie jest głupim pomysłem? Jezu, naprawde czasem siadam na kanapie, łamię ręce i nie wiem co ja mam robić w przyszłości :@ a na coś się trzeba zdecydować w końcu.
    No i jeszcze piszę wiersze czasem, kiedyś śpiewałam w chórze, chciałam się zapisać do jakiegoś chóru gospel, ale odkąd pracuję nie mam czasu za bardzo... Wolałabym mieć chyba jeden talent zamiast tych wszystkich po trochu :/
    Co do sklepów indyjskich, w Kraku jest ich sporo :) Jak kiedyś przyjedziesz, to mogę z Tobą połazić :) Sama w jednym z nich pracuję :) (niestety wakacyjnie tylko :,()

    OdpowiedzUsuń
  21. oj było by mi bardzo biło bo niestety moje krakowskie towarzystwo tj rodzinka wolą tesco(grr) ( nie żebym była przeciwniczką tesco czy coś ,ale czy naprawde spędzanie każdego weekendu właśnie tam zamiast pójść np. na jakąś wystawe to nie debilizm?) z tym życiowym wyborem mam bardzo podobnie, choć ja wybrałam sobie bardzo konkretny zawód tj.medycynę nadal brakmi w życiu elementów powiedzmy artystycznych bo podobnie jak ty pisze wiersze, maluje,fotografuję,gram na fortepianie...tylko ubrań nie umiem przerabiać ale to chyba z powodu braku maszyny do szycia:D... czasem trudno podjąć jakąś jedną decyzję,ale z drugiej strony świat dzięki temu okazuje się być naprawdę ciekawy, skoro jest tyle możliwości:)

    jak z pracą?

    OdpowiedzUsuń
  22. acha i wybacz mi te płendy ortograficzne i nie tylko jakie pewniepopełniłam ale kiedy wezmie się dysortografika i damu zwariowana klawiature to takie są tegoewekty

    ps.jesteś mega utalentowana:) więc skromność w tym wypadku była by nieprawdziwa:);p

    OdpowiedzUsuń
  23. A zgodziłabyś się na pomalowanie komuś ściany??;>

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy: Chyba tak :) Wedle wzoru jakiegoś? W sumie na zamówienie nigdy czegoś takiego nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Flower Power: ja nie mam maszyny do szycia :) Wszystko ręcznie szyję lub przerabiam :)
    Też chodziłam na lekcje fortepianu i 4 lata jeszcze w szkole muzycznej w klasie gitary klasycznej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. heh na ręczne szycie to ja jestem zbyt leniwa:D ale za to uwiebiam odnawiać stare meble:)...a co do gitary to własnie sie ucze ale samodzielnie,cholera wie co z tego bedzie:D Druga Tori Amaos albo Tracy Champan raczej nie będe ale czy zawsze trzeba być wymitnym?:D

    OdpowiedzUsuń
  27. No i z pracą lipa :/ Po kolejnym nieudanym podejściu dochodzę do wniosku, że mój wygląd chyba przeszkadza. W pracy najlepiej się nie wyróżniać :/ Indywidualizm jest źle widziany na dłuższą metę :/ Boże co za kraj...

    OdpowiedzUsuń
  28. Niesamowity wystrój mieszkania... Widać, że artystka ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje rysunki przy Twoich wyglądają blado.
    Wolę rysować z modelu, ale nigdy nie oddaję rzeczywistości, mimo że strasznie się staram, żeby w pracy było więcej niż zwykle realizmu. Zachodziliśmy w głowę z moim nauczycielem plastyki dlaczego tak jest i jedyne co nam przyszło do głowy to moja wada wzroku i mania przechylania głowy podczas rysowania. Ech, ale przynajmniej mam luźną, swobodną rękę.

    Zazdroszczę warsztatu!

    Pozdrawiam,
    B.

    OdpowiedzUsuń
  30. No dobrze... Wierze, że nic nie odrzuciłaś :-) Ale tyle się napisałam, że jak się nie wyświetlił to sadziłam, że za długi był i go nie zamieściłaś :-). Moźliwe, że masz rację iż się nie zapisało i że to wina mojego komputerka, niestety czasami sprawia figle.
    Może więc pokrótce dodam co było w poprzednim komentarzu. Mianowicie, bardzo ładnie rysujesz :-). Gratuluję również fantazji bo ściana prezentuje się bardzo ciekawie.
    Czytając Twoje odpowiedzi na komentarze a szczególnie jeden dotyczący aż zbyt wielu talentów i słominego zapału pomyślałam sobie: Skąd ja to znam??? No dobrze, nie mogę stwierdzić iż mam jakiś TALENT... Taki prawdziwy, bezsprzeczny... Ale chęci i marzeń mam wbrud... Co chwila staram się odkryć w sobie coś nowego - a to fotografowanie (zakupiłam już tonę książek, które powoli wprowadzają mnie w tajniki tej sztuki), rysowanie (niestety, tutaj talentu zupełnie nie mam :-) ale mam nadzieję, że można w sobie wyrobić rękę), granie na gitarze, ceramika, rzeźbienie w drewnie, joga, kiedyś nawet pisałam wiersze i opowiadania... Zdecydowanie za wiele. Czasami, co zdaża się zdecydowanie za często zastanawiam się nawet PO CO TO WSZYSTKO skoro często się poddaję. Ale z drugiej strony poszukiwanie przecież też rozwija, prawda? Jest jedna rzecz, której jestem absolutnie wierna, na którą zawszę znajdę czas i której nigdy nie przestanę praktykować - listy :-). Takie tradycyjne, pisane piórem, wysyłane w kopercie pocztą... Oczywiście maile też piszę :-) ale nie relaksują mnie one jak ręczne, pisane na trawce pod drzewkiem listy :-).
    A jeżeli chodzi o zawód to jestem inżynierem :-) od turbin parowych :-) i wyglądem zupełnie inżyniera nie przypominam :-). Dodając, że z wyglądu wyglądam na pięć lat młodszą starsi koledzy po fachu nie dowierzają kiedy pojawiam się na elektrowni :-). Co prawda moje ciuszki muszę prawie natychmiast zamienić na spodnie robocze i kask ale pierwsze wrażenie zawsze pozostaje.
    Sądzę też, że znajdzie się miejsce w którym Ciebie docenią. Nie poddawaj się i przypadkiem nie myśl, że to niemożliwe bo negatywne myśli się spiętrzają i przyciągają jak magnes złe wydarzenia. Tak samo jest zresztą z pozytywnym nastawieniem - dlatego wszyscy łączmy się, myślmy o tym, że znajdziesz niedługo fajną pracę a na pewno się tak stanie! Głowa do góry! Ja osobiście uważam, że ludzi pokroju jak Ty powinno być znacznie, znacznie więcej! Pozdrowienia z Moerdijk z elektrowni! Iza

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie zwróciłabym uwagi na bloga, gdyby nie te rysunki:) Jestem zachwycona światłem i precyzją- cieniem, szkło wygląda szkliście, wspaniałe!:)

    Ja sama uczę się rysować realistycznie i podobnie jak Ty umiem robić dużo rzeczy, ale właśnie nic konkretnie, czyli po mistrzowsku;). Może tak to jest, że dostajemy taki ogólny pakiet artystyczno-literacki?:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>