niedziela, 16 sierpnia 2009

Sukienka mini :)

Wczorajszy dzień spędziłam z Myszem wylegując się na kocyku nad Zakrzówkiem :) Na tę okazję sukienka mini była zdecydowanie lepszym wyborem niż maxi dress. Ktokolwiek bywa w okolicy wie, że o utratę życia tam nie trudno. To druga strona tego pięknego krajobrazu.




Sukienko/tunika (w zależności od zastosowania :)): Amisu
Pasek: lumpeks
kolczyki: H&M

3 komentarze:

  1. O, mam taki sam pasek, tylko czarny.

    Właśnie kilka dni temu ja i lamvak odkryliśmy Zakrzówek. Byłam w szoku - taka dzicz prawie w centrum miasta! Ale woda jest czysta i pływa się wspaniale, choć dotarcie do wody przedstawia pewne problemy.

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie Ci w mini,masz nogi do tego stworzone !

    OdpowiedzUsuń
  3. Bastet, podejrzewam, że długość mini nie do końca jest w Twoim guście, zważywszy na to, jak często zakładasz spódnice/ sukienki maxi, ale muszę Ci powiedzieć, że przepięknie się w niej prezentujesz i noś ją częściej, czego dowodem powinny być właśnie zdjęcia na blogu :).

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>