poniedziałek, 24 sierpnia 2009

z wierszy nienarodzonych...

Dawno nie było wierszy na moim blogu :)

Nienarodzony wiersz

Pęcznieją we mnie
Twe słowa i szepty
Jak ziarno zasiane w glebie

Z przedawkowania miłości
Napełnia się brzuch mój

Błogosławionym blaskiem

Księżycem w pełni będę
I słońcem zarazem




Zastanawiam się gdzie jest granica między prowokacją a pięknem ludzkiego ciała? Czy akt może wywoływać tylko wzruszenie? Ciało kobiety w ciąży jest dla mnie aseksualne, zupełnie tak samo jak piersi matki, która karmi swoje niemowlę. Aseksualne ale zarazem wywołujące największe wzruszenie. Dotyk piękna w najczystszej postaci.

Wiersz: Bastet
Foto: Bastet

11 komentarzy:

  1. powiedziała bym że wręcz przeciwnie,złaszcza żę twój wiersz ma charakter bardzo erotyczny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisałaś erotyk, ciekawie skomponowany, ale wyraźnie opisujący "stan". A potem zestawilaś ten erotyk z zaprzeczającą treścią oraz foto :)

    Tutaj taki skromny erotyk, mojego autorstwa....
    http://ghdziennosc.blogspot.com/2009/08/maosow.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie w tym wierszu nie ma erotyki, zmysłowość - owszem, może być. Jest - jak sam napisałeś - wyrażeniem "stanu". Nie sprowadzałabym słów wiersza do aktu seksualnego, ale do sytuacji, nazwijmy to "zaawansowanego poczęcia" :) Gdyby próbować rozgryźć w nim sytuację liryczną, widziałabym oczami wyobraźni kobietę, która trzyma ręce na swoim brzuchu, przeżywającą swoją "inną kobiecość" - swoją pełnię. Adresatem jest mężczyzna - ale bardziej kojarzy mi się tutaj z ciepłem, domem, darem życia pojmowanego szeroko, a nie dawcą nasienia.
    To są moje odczucia, jako autorki tych słów. Choć prawdę mówiąc, przyznam się, że wiersz jest wyrażeniem pragnienia owego stanu. Stąd tytuł "Nienarodzony wiersz" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Autor zawsze posiada swoją interpretację i ja jej nie mogę zburzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny wiersz :) jeszcze po tym jak dodałaś ,że ten "nienarodzony wiersz" jest wyrazem Twojego pragnienia.. zwaliło mnie z nóg i nie jestem już w stanie nic więcej napisać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czyli odezwał się w tobie instynkt macierzyński:)...a co do tej pracy,to czemu myślisz że chodziło o wygląd?

    OdpowiedzUsuń
  7. No kiedyś musi się zacząć odzywać, starość nie radość, a nie chcę odkładać tego do 30-tki :D Pewne stany wymagają być przeprowadzone najpierw w umyśle :) A do realizacji długa droga.
    Flower Power: Co do pracy - myślę, że ciężko mi będzie taką znaleźć, dochodzę do wniosku, że wyróżnianie się z otoczenia nie jest mile widziane. A ja nie mam zamiaru się dostosowywać pod tym względem do czyichś wymagań. Zdziwiłam się jak podczas rozmowy kwalifikacyjnej Pani powiedziała: "ale zdaje sobie Pani sprawę, że nie będzie Pani mogła się tak ubierać do pracy?". Byłam w zestawie z postu "Dama z Urugwaju". Odpowiedziałam, że ja tak na co dzień się ubieram, i nie krępuje to moich ruchów, ani w niczym nie przeszkadza. Zostałam zaproszona na 30min (???) próbnych - gdzie miałam stać w przebieralni i obsługiwać tam klientki sklepu. Starałam się jak mogłam. W sumie nie wiem, co można wykazać podczas 30 min. Wiedzę o pewnych rzeczach miałam szerszą od owej Pani (co sama przyznała). No ale najwidoczniej się nie spodobałam pod jakimś względem. To tyle. W sumie chyba nie żałuję, bo stylem swoim nie pasowałam do tego sklepu. I jeszcze warkoczyki...

    OdpowiedzUsuń
  8. a tak z ciekawości co to był za sklep?...wychodzi na to że sprzedawca powinien być chodząca reklamą sklepu w którym pracuje...troche to chore,no bo mogła bym jeszcze rozumieć gdybyś ty zle wyglądała w swoich ubraniach,ale przeciesz wygladasz pieknie,wszystko dobrze do siebie pasuje,widać że rzeczywiście indywidualizm to dla niektórych coś złego...ale musze przyznać że nawet mnie to kiedyś spotkało,prowadziłam zajecia z dzieciakami z trudnych rodzny i któregos dnia szafowa zaproponowała żeby zorganizować też cos podobnego dla dzieci w szpitalu,zgodziłam sie od razu, ale kiedy zobaczył mnie siostra oddziałowa,powiedziała dokładnie to samo co twoja niedoszła szefowa...i zrozum tu człowieku świat...(chyba ostatnio często to powtarzam)

    OdpowiedzUsuń
  9. FlowerPower: Francuski sklep odzieżowy, nazwy nie chciałabym podawać tutaj publicznie (jak coś zostaw maila). Dla mnie to jest paradoks jakiś, bo w sklepie indyjskim gdzie pracuję, klientki bardzo często zwracają uwagę na mój wygląd i pytają skąd coś tam mam, albo, że świetnie coś zestawiłam :) To jest bardzo miłe. Jak szukam danej osobie jakichś ubrań to nie patrzę pod kątem czy np.dana bluzka jest fajna, tylko czy pasuje kolorem i krojem i to jest doceniane :)Mniemam, że gdybym potrzebowała czyjejś opinii to zapytałabym prędzej osobę, która jest ciekawie ubrana :) Wygląd w jakimś stopniu świadczy chyba o posiadaniu kwalifikacji w danej branży. Ostatnio ubrałam manekina w fajną maxi dress, którą zestawiłam z ciekawymi dodatkami (w tym biżuterią) i w ciągu bardzo krótkiego czasu pytało o nią kilka Pań, a jedna chciała kupić z tymi dodatkami :D (niestety nie pasował rozmiar :/). Tak więc ogólne wrażenie, zawsze ma bardzo pozytywne konsekwencje :) W Krakowie chyba nie potrafią tego docenić. Lepiej robić co każą i w żaden sposób nie wychylać się z szeregu :/

    OdpowiedzUsuń
  10. wiesz chyba pod tym względem właśnie Kraków jest jednym z bardziej tolerancyjnych miast w Polsce...z jednej strony każdy prędzej poprosi o rade osobę która interesująco wygada ale z drugiej każdy sklep ma jednak pewien profil klienta więc jeśli ty niezbyt pasowałaś do tego profilu to może pani ,szefowa' uznała że ludzie nie będą chcieli twoich rad bo po prostu interesuje ich inny styl choć oczywiście jest to bardzo bardzo płytkie myślenie...myślę że powinnaś po prostu ale i niestety szukać pracy na razie tam gdzie twój styl nikogo nie dziwi a do tego jest atutem np w india shopach tak jak teraz...w końcu ludzi się nie zmieni

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestes bardzo utalentowana...wszechstronnie..
    Pięknie piszesz ,fotografujesz ,rysujesz i świetnie się ubierasz:))

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>