piątek, 6 listopada 2009

Miles Davis and all that jazz

Chciałam dzisiaj popełnić przed Państwem post muzyczny. Muzyczny, ale dość nietypowy, bo przedmiotem mojej uwagi będzie dzisiaj Mailes Davis przemycany w twórczości innych zacnych artystów.Znamy wszyscy szlagierowy kawałek Davisa "So what" :) Jak się okazuje do klasycznego jazzu sięgają nawet takie znakomitości, jak uwielbiana przeze mnie Erykah Badu :D I tu, proszę Państwa, Davisowe"So what" w utworze Badu "Rimshot Intro" zamieszczonym na płycie "Live" jawi nam się w zupełnie innej odsłonie :) Wzbogacone chórkami i wokalem Badu oraz lekką i energiczną zarazem aranżacją nabiera dodatkowego pazura :)
Inny przepiękny utwór Davisa (znajdujący się zresztą od dawien dawna na moim blogowym mp3) "Blue in Green" przebrzmiewa w utworze naszego rodzimego artysty, a mianowicie Fisza (tego spostrzeżenia dokonała akurat moja siostra :)), w jednej z moich ulubionych jego piosenek "Polepiony". Być może wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego nadużycia i stąd też utwór Fisza wywarł na mnie podświadomie tak sympatyczne wrażenie :) Zostawiam Państwu lekturę owych nawiązań tudzież kontekstów muzycznych w postaci niżej zamieszczonych linków:









A tymczasem mój dzisiejszy outfit:
Przyzwyczajam się do swoich nowych włosów :) znalazłam na nie tajniacki sposób ;D Przed snem zwijam włosy w pewnego rodzaju koczek przypominający ptasie gniazdo ;) Tym oto sposobem włosy nabierają po rozczesaniu puszystości.
Dziękuję za link do filmiku :) Świetny poprawiacz humoru, powiedziałabym, że jest to satyra na kobiece "zdecydowanie" ;) Odnośnie moich eksperymentów dodam jeszcze, że sama miałam 2 razy trwałą na długich włosach (tak, to były te 2 z kilku razy kiedy odwiedziłam gabinet fryzjerski ;)), robioną w czasach liceum. Wspominam ten okres z rozrzewnieniem :) Kręcone włosy stwarzają ogromne pole do popisu, jeśli idzie o łatwość tworzenia fryzur wszelakich na ich bazie. Nie wiem, czy kiedykolwiek zafunduję sobie jeszcze taką przyjemność. Póki co niech moje włosy odsapną. Trochę mi smutno, że są takie krótkie teraz :,( Mam nadzieję, że szybko odrosną :)
Na koniec dodam, że turban będzie się pojawiał wielokrotnie na blogu, pomimo braku warkoczyków, z tej przyczyny, że jest to prawie jedyne praktykowane przeze mnie nakrycie głowy, a zwłaszcza w sezonie zimowym :))

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Szarawary: India Market w Warszawie
chusta: Oh! Calcutta!
pierścionek: Oh! Calcutta! (dla mnie 3,50zł :D)
bransoletki: straganik pod Adasiem :)

9 komentarzy:

  1. och jak pięknie wyszła Maga. dodaje zdjęciu takiej tajemniczości i magii.

    bransoletki spod Adasia są piękne i tanie, ale nie farbują ci przypadkiem skóry? a może znalazłaś na to jakiś patent?

    OdpowiedzUsuń
  2. Inaczej ale fajnie! Bardzo Ci ładnie!
    I ten fiolet:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego ściełaś włosy ? Z potrzeby zmiany czy może z powodu warkoczyków ? Myślę o zrobieniu sobie warkoczyków... Ale jak jest po ich zdjęciu z kondycją włosów ? Mam długie włosy i ścięcie nie wchodzi w grę:P Ale warkoczyki bardzo bym chciała sobie zrobić no ale boje się co póżniej...

    fiołek matołek

    OdpowiedzUsuń
  4. fiołek matołek: Warkoczyki w sumie nie niszczą włosów, ale trzeba wziąć pod poprawkę, że taki ciężar nie jest obojętny dla cebulek, zwłaszcza jak ktoś ma cienkie włosy (na jedno pasemko przypada 2-3 razy więcej syntetyków). Jeśli się zdecydujesz na warkoczyki, przepleć je najpóźniej po 2 miesiącach. Ja olałam sprawę i miałam ogromny problem z rozczesaniem włosów. A włosy obcięłam, bo myślałam, że zaoszczędzę jak poproszę siostrę o podcięcie końcówek, a skończyło się to tym, że mi jakieś dziury i zęby porobiła, więc musiałam iść do fryzjera, żeby mi wyrównał :/ Jakoś to przeżyję, choć dawno nie miałam tak krótkich włosów :/ Mam nadzieję, że szybko odrosną.

    OdpowiedzUsuń
  5. bastet warkoczy nie trzeba przeplatac po 2 miesiącach, wazne zeby stosowac regularnie odzywke w sprayu na odrosty, aby je łatwo rozczesac

    OdpowiedzUsuń
  6. Magda: To mi chyba jakoś szybciej włosy rosną (ok. 6cm);P, te których nie mogłam rozczesać były sfilcowane przez te, które wypadły. Ja nie mam specjalnie grubych włosów, raczej cienkie i suche, stąd ciężko je było rozczesać. Odżywki w spreju i nie tylko stosowałam po każdym myciu :) Może nie było to tak często, ale jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wyłączyć muzykę na Twoim blogu? Chcę posłuchać myzy z linków, które załączyłaś, i słyszę 2 melodie naraz...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewa: Wystarczy kliknąć pauzę na mp3 (na dole w środku) :) Ale w sumie te 4 pierwsze piosenki, które teraz tam lecą, to są właśnie te z filmików w kolejności: Miles Davis "Blue in green", Fisz "Polepiony", Miles Davis "So What" i Erykah Badu "Rimshot intro". Aczkolwiek nawiązania dużo lepiej słyszeć, kiedy przesłuchać samych początków tych utworów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. *słychać, kiedy przesłuchać same początki utworów (O Jezu, jakaś nietomna jestem ;))

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>