niedziela, 22 listopada 2009

Sztuka kamuflażu ;)

Nie zajrzałam do mojego ulubionego lumpeksu ani razu podczas wakacji. A że znajduje się on tuż obok mojej uczelni, to chcąc nie chcąc, po paru miesiącach mojej niepamięci o nim, zostałam zwabiona weń kolorową wystawą :) Chyba musiałabym sobie zakładać klapki na oczy, żeby wracając z uczelni umieć ominąć ów lumpeks szerokim łukiem ;) Rzeczy mówią do mnie ;) Tak patrzą i proszą: "No weź mnie!". Nie chodzi o przygarnianie stada bezdomnych ciuchów ;) Chodzi o umiejętność znalezienia tego jednego wyjątkowego Skarbu, o którym się powie: Czekał tam na mnie :) Tak więc weszłam, spojrzałam od niechcenia na wieszaki i dokonałam olśniewającego odkrycia :D Spomiędzy równo powieszonych spódnic na kilkumetrowym stelażu mrugała oczami ona 8)

Patrząc na to zdjęcie doznałam swoistego rodzaju deja vu. Prawdą jest, że lubimy otaczać się ulubionymi kolorami i wzorami. Składają się na nie zarówno ubrania, jak i przestrzeń wokół nas. Poczułam się prawie jak kameleon na tle fioletowej kapy i tych kolorowych poduszek ;) Na potwierdzenie tezy przykład szafiarki również parającej się ową sztuką kamuflażu :) -> Robaczek.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi spódnica: kopalnia ciuchowych skarbów przy UP :)
kolczyki: india market w Warszawie
bransoletki: fioletowe - stoisko obok Adasia, turkusowa - Oh! Calcutta!

33 komentarze:

  1. Jejku. Na prawdę wspaniała. Szkoda, że ja nie trafiam na takie perełki w sh. ;]

    Jak tam sprawa z wywiadem ? .

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjnie wyglądasz a fiolet to zdecydowanie Twój kolor :)
    Ja również poluję na jakąś cudną maxi dres :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wspaniała, bajeczna spódnica :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed 8 rano ? Kto właściwie słucha radia o takiej godzinie. Co za ludzie.. Szkoda, że nie udało mi się go usłyszeć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tori: To się nazywa Zet jak ZŁO :@ oj czuję, że będę musiała odsypiać to dzisiejsze wstanie o 8 rano ;P No ale, że przed 8 ten wywiad poszedł, to już gruby nietakt :/ Ale nie bój żaby, zapewne wrzucę gdzieś na bloga ten wywiad, jak dostanę materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pisze się: ową sztuką kamuflażu. Jak można tego nie odmieniać? A zestaw ok. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy: Zaiste odmienia się ;P Ale chciałam tak z przekąsem, zastanawiałam się nawet nad wzięciem w cudzysłów owego "ów" ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Tori: ja słucham ;-) Między kuchnią, a łazienką, z rana ;-)
    Fajny wzór na spódnicy. Taki zmodyfikowany Paisley.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gaba: No szkoda wielka, też mi to samo w mailu Ada napisała :/ No to pozostaje czekać na materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowna spódnica. Ten wzór i kolor...

    OdpowiedzUsuń
  11. Odwiedzam Twojego bloga, od bardzo dawna, a dopiero pierwszy raz komentuje. :)
    Pięknościowa jest ta spódnica, jak większość, które posiadasz.
    Uwielbiam maxi spódnice, choć sama rzadko je noszę i wyłącznie w lato. Masz niepowtarzalny styl, podziwiam go i zachwyca mnie nieustannie. :)
    [czysta-woda.blog.onet.pl]

    OdpowiedzUsuń
  12. Chyba nie ma ani jednego punktu stycznego pomiędzy Twoimi ubraniami a tym, co ja mogłabym włożyć. Mimo to wyglądasz fascynująco i nie mogę oczu oderwać. Piszę to, bo głupio mi potakiwać przy każdej notce, ale od kiedy zaczęłam regularnie Cię odwiedzać, jestem zafascynowana konsekwencją i stylem jakie prezentujesz. Aha, i wiem, że to nie moja sprawa, ale wolę jak widać Ci włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna, świetna, świetna kiecka!
    Studiujesz na Uniwersytecie Pedagogicznym? W piątek miałam okazję poznać kilka osób stamtąd :).

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy: Jejku dziękuję, bardzo mi miło :))
    Klamoty: Dzięki za komentarz. Irytuje mnie na wszelkich modowych stronach typu stylio, mojeciuchy opcja "Nie dla mnie". Co to za opinia w ogóle??!! Fakt, nie założyłabym miliona pokazywanych zestawów, ale sztuką jest obiektywna opinia, czy danej osobie w czymś dobrze :) Tak więc fajnie, że tak piszesz pomimo iż nie ma pomiędzy nami "ani jednego punktu stycznego" :)Co do włosów, ja jakoś za nimi nie przepadam, ale jeszcze będę eksperymentowała z kolorem :) Zapuszczam grzywkę - zobaczymy co z tego wyjdzie :)
    Karo: tak z UP, :)a cóż to za okazja była tego spotkania? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. spódnica jest przecudowna... Po zazdościć tylko.. ale ja źle wyglądam w długich spódnicach jestem zbyt masywna na to :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Twojego bloga oglądam już dość długo, ale to będzie pierwszy komentarz spowodowany głównie Twoją dzisiejszą blogową muzyką - mój ukochany Chris Botti! Od razu przypomniały mi się jego zeszłotygodniowe koncerty... ech pięknie :)
    a do rzeczy: spódnica jest przeczadowa i pięknie Ci w fioletowym :) widziałam Cię kiedyś (daawno) na Floriańskiej - wyróżniasz się na ulicy - gratuluję takiego rewelacyjnego stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mary i reszta: ludzie, co z wami!? :D Dzień wyznań ???;P No ok, pełna komentarzowa synchronizacja :D No to u mnie ekonomiczny 1 mega rumieniec :)) Aż mi się policzki zmęczyły :P

    OdpowiedzUsuń
  18. mary: a tam nie możesz! Jak jill scott może JillScott1
    Jill Scott2
    to Ty też! A zdaje się, dużo Ci do jej kilogramów brakuje :)) No, tylko trzeba pokombinować z optycznym wyszczupleniem sylwetki :) A to pikuś, więc kombinuj :) Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. oj skarb znalazłaś :) przepiękna jest :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale się zgrałyśmy:D To tylko potwierdza, że nasze gusta są bardzo spójne i nie ma rozjazdu między ciuchami i wnętrzem!
    Powiem Ci, że mi się wręcz kiedyś zdarzyło ubrać inspirując się własną sypialnią - to jest dopiero zboczenie:)
    Ps. Ślicznie Ci w tych fioletach, mimo, że to taki zużyty kolor po ostatnim sezonie zimowym (atakował mnie z każdej możliwej strony)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękna ta spódnica, piękna, piękna...


    Wyglądasz ślicznie we fiolecie, idealnie pasuje twój kolor włosów do tego koloru.

    Pzdrawiam
    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem zachwycona tą spódnicą. Widzę jak każdy:) Nawet wygrzebałam swoją maxi dress z szafy i planuję lada dzień w niej wystąpić.

    Zobacz jak działasz na ludzi :))

    OdpowiedzUsuń
  23. @ Bastet: Mieliśmy taką oto okazję do spotkania :).

    OdpowiedzUsuń
  24. O nie, powiedz mi jeszcze ile za nią zapłaciłaś, a już totalnie się załamię :D Jest po prostu odrażająco piękna! Aż się nie chce wzroku oderwać, przecudowna!

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy: 20zł :) Cena też odrażająca ;)??

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytam od jakiego czasu... Z każdą notką patrzę na zdjęciai za każdy razem stawiam sobie tosamo pytanie - skąd biorą się osoby takie jak Ty. Piękna twarz, śliczne włosy, zaje... figura. Mogłabym zabic, żeby tak wyglądać. Podoba mi się ok 85% ubrań, które prezentujesz na fotach, niestety sama nie mogę takich nosić bo a) jestem gruba, b) jestem brzydka, c) mam wielką dupę. Buuuu...

    OdpowiedzUsuń
  27. no no śliczna spódnica :)Ale nie bądz samolubna podziel się z nami wiadomością na temat lokalizacji ciucholandu gdzie znajdują się takie perełki ;)
    nika

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy: Ehh, co ten makijaż potrafi zrobić z kobiety ;P To ja się zamienię :) W zamian chcę kilka centymetrów w biodrach i trochę więcej niż parę w biuście (może mi po 5 dziecku urośnie ;)?):D
    Anonim2: Zdradziłam przecież ;P Przy UP, alias Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, tam są 2 takie moje ulubione lumpeksy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Anonim2 czyli nika :) Zauważyłam po fakcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. cudowna spódnicqa-przepiękny wzór i kolory, prawdziwy skarb :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chyba jestem najbardziej upierdliwym gościem na tej stronie :P ale UP jest porozrzucane tu i tam :P Wiem ze jest jakiś wydział na Ingardena, na Podchorążych na Studenckiej i pewnie na 10 innych ulicach mają swoje wydziały :P
    Zdradz gdzie ten cudny grzebok :) Bóg Ci w dzieciach wynagrodzi ;)
    Ja mimo zamiłowania do grzebania przez te wszystkie lata wygrzebałam może z 5 rzeczy orientalnych :( Nie wiem może jestem ślepa ;p
    P.S. Obiecuje że postaram nie wykupić Ci wszystkich rzeczy :P

    nika - niedoszła studentka UP;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nika: Tam w kierunku Bronowic :) Królewska to zdaje się jeszcze jest :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>