środa, 25 listopada 2009

Tajne nagrania CIA ;)

Ale ze mnie cykor ;). Czekałam aż wszystkich w domu sen zmorzy (łącznie z kotem), żeby tego wywiadu przesłuchać bez zażenowania ;P Hah! Co najmniej jakbym przesłuchiwała jakieś tajne nagrania CIA ;).
Po pierwszej części nie spłonęłam żywcem ze wstydu, ufff :P.
Ale muszę się wytłumaczyć, z obawy przed dziwnymi uśmiechami na wyjaśnienia w sprawie nazwy mojego bloga ;). Bo ja się kiedyś przebrałam za takiego prawie kota :D. No jak Boga kocham, tylko uszka doczepić! Co prawda do Michelle Pfeiffer i jej kociej roli mi daleko, ale i tak wyszło całkiem nieźle :D. Ehhh... Chyba się pokażę w takiej kociej stylizacji na blogu ;) W końcu nazwa zobowiązuje ;P.
Cóż mogę powiedzieć jeszcze... dziwny głos mam :] W zasadzie dziwnie się swojego głosu słucha. Robi się nagle taki nieswój, niemój..., .inniejszy niż zawsze..., no inny, niż ten głos we własnej głowie ;). Nadużywam niektórych słów, np. słów: "znaczy się", "Powiem tak...", "prawda?" (jakaś nowość!, chyba mi się włączyła taka opcja podczas tej rozmowy ;)). Na usprawiedliwienie dodam, że widok mikrofonu bardzo stresuje :X :P.
Przyznam się do jeszcze jednej rzeczy. Jestem całkowitą ignorantką historyczną, geograficzną, polityczną, (...) sporo by tu wymieniać. Chiny z Japonią mi się mylą np., Grecja z Rzymem (Muszę się długo zastanowić zanim sobie przypomnę czy taki Seneka pochodził z Rzymu czy z Grecji ;)). Doprawdy czuję się czasem jak 5 letnie dziecko, jak nie wiem pewnych rzeczy (tzn. wiedziałam, ale szybko zapomniałam ;)). No taki mój dziwny urok ;) .Informacja, że mamy jakieś tam wybory na prezydenta dochodzi do mnie z dużym opóźnieniem i szczerze, niespecjalnie mnie uszczęśliwia posiadanie owej wiedzy ;). Żyję sobie w błogiej niewiedzy i nieświadomości, we własnej czasoprzestrzeni i dobrze mi z tym! A poza tym lubię, jak Mysz mi wszystko tłumaczy (robią mi się wtedy oczy jak spodki, jak On tych swoich naukowych słów używa 8), więc jeszcze do skutku, po polsku proszę, żeby coś zrozumieć z tego naukowego wywodu ;)). Jak widać naprawdę ciężki przypadek ze mnie :x Rodzina i znajomi mogą potwierdzić :P. Jakby powiedziała Violetta z "Brzyduli" - mam zapewne olśniewająco wysokie HaIQ (haiku - buahahah! :D) ;).
Przepraszam za tę długą dygresję, z której się prawie wypracowanie zrobiło ;) Przejdźmy do rzeczy... Ehh... Czuję się taka naga dysponując przed wami swym głosem, no ale niech będzie ;)


KRAK5

KRAK6

30 komentarzy:

  1. O, w końcu się doczekałam, że tajne, to się domyśliłam, bo godzinę emisji okryli tajemnicą. I w 80% zgadzam się z tym, co powiedziałaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju bastet jaki ty masz młodziutki głosik :)
    Myślałam, że usłysze "poważną kobietkę" :)

    Pozdrawiam
    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemnie wypadłaś.
    Podoba mi się ten wywiad.

    http://megwearsviolet.blogspot.com/

    pozdrawiam
    meg

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się z Agnes, po zdjęciach myślałam, że masz głęboki, poważny głos ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ehhh bo ja taka niepoważna jestem generalnie, więc głos niepoważny też najwidoczniej mam ;P
    Lenkailenka: a głęboki głos mam jak śpiewam :D (a śpiewałam tu i ówdzie ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. ojak mi miło:) ale oglądalnośc nie zalezy od wchodzenia na zagraniczne blogi-ja nei wchodzę a mam piątą z kolei :)wywiad super-mowilas tak ładnie i madrze-naprawde jestem zachwycona i gratuluje!

    OdpowiedzUsuń
  7. bastet jesli uwazasz, ze turban jest zamknietym nakryciem glowy to dlaczego podpisujesz zdjęcia na ktorych masz założony na warkoczyki slotem turban:)?poza tym kobiety w afryce nosza chusty -turbany zawiazane tak,ze widac wlosy. inna kwestia,ze turban to wogole meskie nakrycie glowy i ani moj ani twoj sie do tej definicji nie umywa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dokładnie to co powiedziałaś na Zlocie - podoba mi sie Twoj punkt widzenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, tylko dlaczego 2 część mi nie chce działać? :(

    Ale ogólnie sympatyczny głos masz, miło usłyszeć kogoś, kogo się czyta/ogląda. :) I wcale nie słychać zdenerwowania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kaś: Kurcze nie wiem, będę się to starała późnym wieczorem naprawić, bo nikt mnie nie chce uświadomić na jaki serwer załadować plik, żeby go dodać (url) na playlistę. Te wrzutowe miniaturki ranią moje oczy...
    Pomocy! Ajudo! Help!

    SPROSTOWANIE DO TURBANU:
    można było odnieś wrażenie, że moja uwaga była kąśliwa, ale nic bardziej mylnego :) Mam po prostu takie subiektywne odczucie, że turban to jest zamknięte nakrycie głowy i takie oto wnioski i skojarzenia nasuwają mi wszelkie zdjęcia owych turbanów jakie oglądałam, zarówno te wywodzące się z kultury afrykańskiej, jak i indyjskiej czy arabskiej. Nie ma oczywiście żadnej definicji, że istotnie tak jest. Podpisuje fotki w niepełnym turbanie (bo dla mnie taki on jest, jeśli jest tylko omotaniem wokół włosów/warkoczyków chustą) etykietą TURBAN, bo szkoda zachodu z tym całym nazewnictwem TURBAN/ QUASI-TURBAN/ CHUSTA ;) Wiadomo o co chodzi ;) To chyba tyle gwoli ścisłości. Nikt oczywiście nie musi podzielać mojej opinii na ten temat :)

    Odnośnie linków, to ja jednak myślę, że mają one duże znaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. starsze panie po 40-tce ,ha,ha...uśmiałam się ,no ale czas przywyknąć:))
    fajny wywiadzik,gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bastet jak blog jest słaby to nic nie pomoże:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również byłam zaskoczona Twoim głosikiem. I to bardzo pozytywnie. Z postów miałam wrażenie, że jesteś osobą bardzo poważną i majestatyczną, a tu okazało się, że chyba niekoniecznie. A ogólnie wywiad wyszedł super. Gartulacje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też myślałam, że masz taki poważny głos a tu taki słodziaczek ;)
    Kucze ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Anonimowy King

    OdpowiedzUsuń
  15. Baglady jak zawsze cos sie nie podoba.Pewnie zazdrosci ze to ona slawna gwiazda nie udzielila tego wywiadu tylko ty:-) Jestes Świetna:-)AŚKA

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja mam przeciwne do powyższych wrażenia. Pomimo mojej całej wirtualnej symapatii dla Ciebie jako prowadzącej tego bloga i Twojego stylu uważam, że ten wywiad wyszeł bardzo kiepsko,a jak na osobę studiującą polonistykę robisz dużo błędów językowych,urywasz zdania,wątki i używasz zbyt wielu nośnych,potocznych sformułowań i zbitek słownych. Pomijam już takie wpadki jak kilkukrotne "kurcze" czy "facet".

    Pozdrawiam,Emilia

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm baglady jak można powiedzieć, że kogoś praca na blogu jest słaba ? Ja poczułbabym się troszkę urażona, człowiek wkłada serce w to co piszę. Pokazuje na blogu siebie licząc się z tym, że ktoś go może skrytykować (nie każdy ma na to odwagę, ja puki co nie mam). Uważam, iż nie można powiedzieć, że kogoś bloga jest słaby, bo niby dlaczego ? Dlatego, że nie ma go w spisie "najczęściej odwiedzanych blogów". Ludzie nie zakładają blogów dla oglądalności, sławy (nie wszyscy), a dla siebie dla pokazania swojej osobowości. Nie można zatem niszczyć im tego pisząc "słaby blog", tu nie chodzi o sławę i o to kto częściej pojawi się w jakiś czasopiśmie, bądź ile udzieli wywiadów - to tylko miły dodatek...


    Pozdrawiam
    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz Twój głos w ogóle nie przystaje do wizerunku, który tworzysz na blogu, który widzimy na Twoich zdjęciach...

    OdpowiedzUsuń
  19. Agnes: Magdzie, chyba chodziło o to, że jest dużo słabych blogów :)
    Odsyłam na bloga faceta w szafie, gdzie sama wypowiedziałam się na ten temat :) (pod postem "Zlot szafiarski").
    Emilia: Pracować w radiu nie będę, jeśli Cię to uszczęśliwi :P Materiał był jeszcze cięty przez Panie edytorki i tak np., nie wiedzieć czemu, ucięto moją wypowiedź, że mój dom urządzę w stylu afrykańsko-indyjskim. Dziewczyny zostawiły tylko słowa "w stylu indyjskim" (?) Poza tym to był mój pierwszy w życiu wywiad, na co dzień używam zupełnie innego języka ;)
    Anonim od głosu: Nie pozostaje mi chyba nic innego, jak się załamać z tego powodu, albo próbować go zmienić (może go zapiję alkoholem? Będzie chrypiący bardziej :D). Hah, rozbawił mnie Twój komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  20. Te negatywne komentarze to chyba tylko zazdrosc!
    Mi sie podobal wywiad, no i
    jestes naprawde wyjatkowa dziewczyna w calym blogowym swiecie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Rzeczywiście głos jakby nie gra z wyobrażeniem ;) Z bloga odnosi się wrażenie, że jesteś bardzo ciepłą, eteryczną, delikatną kobietką. Tymczasem w wywiadzie słychać chłód i dystans, co jest na pewno błędnym odbiorem. To po prostu rzeczowość, konkretność i...jakiś tam poziom stresu związany z udzielaniem wywiadu ;)Niemniej od strony merytorycznej wywiad na 5+, w sumie żałowałam, że się skończył tak się dobrze słuchało :)

    OdpowiedzUsuń
  22. aśka-taaak zazdroszczę strasznie bastet, juz jej nawet na blipie napisalam,ze przestajemy sie kolegowac i ze ją wywalam z linkow-bo przeciez jak ona smiala udzielac wywiadu!to ja go powinnam udzielic! nie wazne, ze napisalam,ze jestem zachwycona , wazne, ze niektorzy slysza/widza tylko to co chca uslyszec.
    Agnes-co do słabych blogów to zapraszam do poczytania blipa-mój komentarz przy niektórych to pikuś.
    tak jak ktos moze powiedziec(i nie raz mówil), ze moj blog jest slaby itd tak ja moge o kims tak powiedzieć.ale co w zwiazku ztym?mam go zamknąć, załamać się, usiąść w kącie i płakać? jedyne wyjscie to nie przejmować sie i byc na tyle pewnym swego, zeby takie komentarze olać.
    wejdz sobie na stronę polskie szafy w nowe linki-część naprawdę swietna, a część woła o pomstę do nieba. i jest tak jak pisala to bastet-blogi zalozone na fali popularnosci szafiarstwa, dla lansu , bo innej opcji nie widze. mimo iż w to nie wierzysz, spora częśc ludzi jednak zakłada te blogi dla popularnosci. ja odbieram maile ze zgloszeniami na liste i tam ludzie otwarcie pisza,ze mają swiadomosc, ze ich blog to nie do konca szafiarski, ale chca byc na liscie, bo mają małą ogladalnosc. no ręcę opadają.
    napewno na ilość nowych blogów ma takze wpływ coraz większa ilość reklam na blogach. i fakt, ze można na blogu zarobić-niedużo, ale zawsze coś.
    inna kwestia-
    jak ktoś zakłada bloga to niech liczy się z tym,ze ktoś inny może go skrytykować. a mam wrażenie, ze w tej chwili mamy do czynienia z sytuacja, gdy każdy komentarz niebędący zachwytem jest traktowany jako jakiś straszny zamach na daną osobę. i to widać szczególnie wśród nowych szafiarek. ale oczywiscie same jesteśmy sobie winne, racje maja ci mówiący o szafiarkach towarzystwo wzajemnej adoracji.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze, ja tez myślałam że masz mocny głos, a tu słyszę taki zupełnie inny. Faktycznie głos nie pasuje to Twoich stylizacji, a to ci niespodzianka :)(Ale miła)

    OdpowiedzUsuń
  24. Anna: Jak się stresuję jakąś rozmową, to zaczyna mi się strasznie język plątać, szukam słów, co powoduje w dalszej kolejności taki mój chłodny stosunek do rozmowy :) No niestety nagranie tego w żaden sposób nie odzwierciedli, ale uśmiechałam się często :)) A na co dzień to ja mam spore poczucie humoru ;D
    Odnośnie komentarza Magdy: kopiuję tutaj swoją wypowiedź z bloga "Faceta w szafie", żeby było jasne o co chodzi:
    Zaiste, ludzie zakładają blogi z dwóch powodów, albo mają ugruntowany styl tudzież są w trakcie jego poszukiwań i chcą się dzielić nim ze światem, bo dobrze jest inspirować nie tylko ludzi na ulicach, ale i tych w sieci (przekaz pisany ma większą siłę rażenia), albo się prowadzi bloga z drugiego powodu: "wszyscy mają - to ja też!", a za tym stoi tylko chęć zaistnienia w sieci, bo to przecież takie modne - mieć szafiarskiego bloga, tak samo jak posiadanie konta na naszej-klasie. Trochę szkoda. Ja do założenia bloga dojrzewałam parę miesięcy, zanim naprawdę przekalkulowałam sobie, czy to ma sens. Nie wierzę w to, że się prowadzi bloga dla siebie. Bo to jest dialog z ludźmi. Umiejętność wystawienia się na krytykę i jej przyjęcie. Prowadzenie internetowej szafy uzależnia z czasem, ale są tego i pozytywne aspekty. Fajnie, że co raz więcej szafiarek dzięki blogowi zyskało ogląd na swoje zawodowe życie i chce iść dalej w tym kierunku. Mam nadzieję, że moje zainteresowanie "modą" (piszę w cudzysłowie, bo w sumie dystansuję się od tego, co oznacza dosłownie podążanie za modą - ja się nawet nie staram tego robić, to jest dla mnie subiektywne odczuwanie mody) nie zakończy się tylko na blogowaniu, ale dzieleniu się swoją pasją z innymi ludźmi w bardziej profesjonalny sposób :)

    Mój spór z Magdą dotyczył tego, jaki wpływ na oglądalność bloga mają wymienne linki, a nie dywagacji na temat tego, czy mój blog jest słaby (jaki jest każdy widzi :)). Moim zdaniem linki mają spore pole rażenia. Jako dowód zdradzę, że w pierwszej kolejności najwięcej czytelników wchodzi do mnie po linku z bloga Baglady właśnie. Ponad rok temu, kiedy byłam tylko nieśmiałym podglądaczem blogów, wchodziłam w pierwszej kolejnosci na bloga Magdy i wędrówkę po innych blogach rozpoczynałam po linkach z jej bloga. Myślę, że wiele osób na tym poprzestaje :) Powinnam poprosić, którąś z "top-szafiarek" o zalinkowanie, żeby eksperyment zrobić na poparcie tej tezy, ale oczywiście, ani myślę to uczynić :P

    A z Magdą to my mamy bardzo pozytywne relacje :)), ale jak mamy inne zdanie, to każda stoi po swojej stronie :), co uważam za prawidłowy odruch i żadnych roszczeń do Magdy nie mam z tego powodu. Ot tyle!

    OdpowiedzUsuń
  25. czy ktoś zrozumiał,ze twój blog jest wg mnie slaby?no to jeśli tak zrozumiał to przepraszam-blog bastet to moje top 5 a moze nawet top3:).

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja zawsze wchodzę na bloga bastet z bloga baglady :)

    Maja

    OdpowiedzUsuń
  27. z przerazeniem przeczytalam post. mloda, wyksztalcona dziewczyna opisuje, jak to mezczyzna tlumaczy jej swiat! powoli, prostymi slowami, dodajac obrazki?
    dziewczyny! nie kazda musi byc walcaca feministka, ale ilez mozna okreslac sie poprzez mezczyzne, Misia, Ptysia, Drugiej Polowy, Pana i Wladcy (koniecznie z wielkiej litery)?
    PS. zgadzam sie z baglady, sledze blogi szafiarek od dawna i tez mam poczucie, ze kazdy komentarz ktory nie jest zachwytem zostaje natychmiast zakrzyczany.

    OdpowiedzUsuń
  28. Przerażony anonimowy: Ale czym tu się przerażać? Bo ja nie bardzo rozumiem ;) Ja się w żadnym wypadku nie czuję określana/ uzależniona/ (nie wiem, co tam jeszcze czai się w Twoich słowach) przez mojego Mężczyznę :P Stwierdziłam fakt, że nie leżą mi nauki geograficzno-historyczne.Mam słabą orientację geograficzną, nie mam pamięci do dat (z trudem potrafię zapamiętać datę urodzin najbliższych osób), nie potrafię kojarzyć faktów historycznych - No totalna żaba Kermit ze mnie w tych dziedzinach :D Czuję się dobrze w dziedzinach bardziej artystycznych. Ot tyle! Mysz (bo niekoniecznie cały świat musi wiedzieć jak ma na imię ;P) ma za to sporą wiedzę w tych dziedzinach (umysł ścisły) więc się jakoś uzupełniamy :) A poza tym ja naprawdę lubię, jak On mi wszystko tłumaczy, choć czasem i z tego niewiele rozumiem ;) A tak poza tym, nie specjalnie jestem za równouprawnieniem ;P

    OdpowiedzUsuń
  29. Za dużo tych "tak poza tym" ;P Przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>