sobota, 7 listopada 2009

Turban - reaktywacja

Powrót do normalności :) alias turbanu :)). Warkoczyki stwarzały multum możliwości jeśli idzie o jego wiązanie, ale jak widać i bez nich sobie jakoś radzę ;P Wymyśliłam nowy patent - daję "bazę" w postaci dodatkowej chusty pod turban, dzięki czemu zyskuje on na dodatkowej objętości :) Chyba nawet w takiej wersji bardziej mi się podoba :)
Turkusowy zestaw już znany, ale dziś odświeżony biżuterią, której jeszcze tutaj nie pokazywałam (zapewne otrzyma miano "obroży" do kwadratu ;)).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


naszyjnik, bransoletka: Oh! Calcutta!
bluzka: New Yorker

7 komentarzy:

  1. Ten turban jest zdecydowanie najładniejszy ;-)

    B.

    OdpowiedzUsuń
  2. taki sam naszyjnik ma zulka http://fashioneria.blogspot.com/2009/10/spodnice-w-natarciu.html

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny turban. bardzo żałuję, że ja tak nie umie się zamotać.

    OdpowiedzUsuń
  4. ten turban wspaniale wygląda z tyłu. lepiej niż poprzednie ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny turban i ładny zestaw :) Ja nawet jakbym umiała się tak zamotać to wyglądałabym okropnie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzisz, a ja aż na Teneryfę musiałam polecieć, żeby kupić sobie ten naszyjnik :-))) Jest świetny i baardzo często go noszę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Pikny jest Twój naszyjnik.Jaj zwykle :-)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>