piątek, 4 grudnia 2009

Afrykański turban

Komponowanie tego zestawu zaczęło się od chusty. Dawno nie używałam jej w roli turbanu. A że ma tak wdzięczne afrykańskie wzorki, reszta skomponowała się w 5 minut :). Kolorystyczną "równowagę" stanowi połączenie chusty, turbanu i paska. Przy takich mocnych etnicznych wzorach przełamanie czernią jest niemalże wymagane. W zestawie musiały pojawić się jakieś dodatki w stylu tribal - drewniane bransoletki i po części naszyjnik. Co by nie uwieszać się zewsząd tym materiałem łatwopalnym ;)- złote koła do kompletu z zawieszką z naszyjnika. Voila! I mamy zestaw w stylu afrykańskim :)).

Ps. Mina Magi - bezcenna :D

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


W trakcie cykania fotek odkryłam jeszcze jeden sposób noszenia tej bluzki :)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


szarawary, chusta, drewniane bransoletki: Shiva
bluzka: Amisu
pasek: Lumpeks
naszyjnik: Oh! Calcutta!
kolczyki: C&A
plecione bransoletki: Centrum Sztuki i Kultury Afrykańskiej

25 komentarzy:

  1. Zachwyciłam się turbanem - jest śliczny.

    Pozdrawiam
    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobra, dobra i tak wiem, że Twój ulubiony kolor to różowy (no i wzór norweski oczywiście) :P
    A tak na poważnie to świetnie wyglądasz, a mina kota jest powalająca :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez dzis zaturbanowana:)pieknie wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się takie połączenie kolorystyczne: czarny, brązowy, beżowy, złoty. A kota to masz cudownego.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie sądziłam, że można ciągle czymś zaskakiwać nosząc ten sam styl. a tu proszę taka niespodzianka. niby podobnie a jednak inaczej. a turban jest wręcz idealny.

    OdpowiedzUsuń
  6. papuga stylu baglady

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna kicia. świetną minę zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba ze sto razy próbowałam sobie turban zrobić na głowie i nic... Jakieś antylanecie jestem ;/ A szkoda, bo jak patrzę na Twoje zdjęcia w turbanach to aż mnie zazdrość bierze, pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonim: Serio? W którym podpunkcie??? Bo bardzo jestem ciekawa :). Turban i szarawary nosiłam jeszcze dłuuuuugo zanim się dowiedziałam o istnieniu Baglady :D. Ale o tym pewnie nie wiedziałaś :D Notkę dodałam dzisiaj wcześniej od niej gwoli ścisłości :D.I nie zauważyłam, żeby Magda lubowała się w takich afrykańskich motywach :P No cóż, jak następnym razem zobaczę kogoś na ulicy w turbanie tudzież w szarawarach oskarżę go o plagiat, bo najwidoczniej w tym kraju tylko jednej osobie wolno w nich chodzić. Śmieszne!!!

    A jak już stajesz w jej obronie, to pisz jej nick z dużej litery, bo to świadczy o szacunku do drugiego człowieka ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. a-good-buy: Heh! Zachodzę w głowę skąd Ci się ten kolor i wzór norweski wyśnił :D No żeby to był jeszcze sweter z jakimś obciachowym reniferem, to jeszcze rozumiem ;D
    Alicjonka: Może spróbuj na 2 chusty? Bo ja teraz robię w ten sposób turban - daję bazę w postaci małego turbanu z jednej chusty i potem na to daję tę drugą właściwą chustę, dzięki czemu zyskuje on na wielkości :) - wszystko wedle mojej instrukcji (etykiety - na skróty -> INSTRUKCJE)

    OdpowiedzUsuń
  11. bastet ja się już dzisiaj przyznałam na blogu, ze my co dzień rano smsujemy ze sobą i umawiamy się na nowe posty z tym samym motywem:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Baglady: Otóż to! Amen !:D
    Anonim: Osoba przeczytała to oświadczenie? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubie twojego bloga,tylko,ze tlo jest za...kolorowe,zebym mogla sie skupic na twoim stroju.

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm, nie chodzi o podobny strój akurat tego jednego dnia - to raczej sympatyczny zbieg okoliczności czy szafiarska telepatia - jak zwał, tak zwał i może zdarzyć się wielu osobom.

    Baglady była pierwszą szafiarką lubującą się w takim stylu i to ona jest Królową Etno wśród dziewczyn prowadzących blogi modowe. Twoje stylizacje są jedynie nic nie wnoszącą kopią. O wiele lepiej na tym polu wypada Rurzowa - preferuje podobny styl, ale z nutką indywidualizmu, swieżości, własnej inwencji, przez co nie wygląda jak czyjeś ksero.

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy: Naprawdę nie wiem co Ci poradzić na Twój problem, bo to twój problem, a nie mój :). Może po prostu nie zaglądaj na mojego bloga, skoro MÓJ STYL (wszelkie wzorce inspiracji czerpię ze stylu Erykah Badu i jej podobnych kobiet - patrz zdjęcie w nagłówku bloga, albo tutaj Daguizm kontra Baduizm) doprowadza Cię do takiej irytacji? Myślę, że Ci to na zdrowie wyjdzie :) Pozdrawiam. Naprawdę śmieszy mnie to, że niektórzy mają takie problemy jak Ty :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy: Tak sobie pomyślałam... Istnieje taki termin literacki jak INTERTEKSTUALNOŚĆ. Jego definicję w wielkim skrócie wyrażają słowa Terencjusza: "Nie ma takiego słowa, którego by już wcześniej nie wypowiedziano". A co za tym idzie? Nie ma w zasadzie takiego tekstu, o którym z całą pewnością powiedziałoby się, że jest oryginalny, bo na jego powstanie składała się niezliczona ilość odniesień do innych tekstów (świadoma lub podświadoma). Kultura, do której przynależy autor danego dzieła (język) również narzuca nam pewne schematyczne pojmowanie świata. Jeden z moich wykładowców stwierdził, że żeby powiedzieć o dziele, że jest oryginalne na skalę światową i dziejową, jego autor musiałby stworzyć nową kulturę, zupełnie nowy język i oczywiście być poza całkowitymi innymi wpływami. Jeśli pojmować styl jak tekst kultury, a myślę, że śmiało można, skoro obraz malarski zalicza się do tej kategorii. Mówiąc o modzie, czy stylu również posługujemy się pewnego rodzaju obrazami. Nie ma takiej rzeczy, której by wcześniej nie wymyślono (turban, szarawary, etc.). Zgodzę się z Tobą tylko w jednym punkcie: Nie jestem królową stylu etno, ale (!) nawet Baglady nią nie jest (o ile mi dobrze wiadomo, też się inspiruje Erykah):). Tytułem tym mogę obdarzyć Erykah Badu, choć i ona w swym stylu nie jest oryginalna, bo turbanu nie wymyśliła. Jest on wytworem kulturowym od wielu pokoleń i stanowi charakterystyczne nakrycie głowy dla plemion afrykańskich, ale także i innych kultur. Na czym więc polega niezaprzeczalna oryginalność Erykah Badu? Ano na tym, że owym turbanom i stylowi etnicznemu (tego niestety też ona nie wymyśliła :)) nadała indywidualne rysy i charakter, które są rozpoznawalne i charakterystyczne dla jej osoby. Choć pewnie istnieje milion Afrykanek, czy Afroamerykanek, które noszą się bardzo podobnie :). Różnica tkwi w tym, że Erykah jest osobą medialną :). Tak więc przyznaję się, że jedyną ikoną mody, którą się staram kopiować (ale i to złe słowo, bo ona mnie po prostu zainspirowała) jest Erykah Badu. Baglady zawdzięczam zamiłowanie do panterki :)). Szarawary pierwszy raz zobaczyłam parę lat temu gdzieś na ulicy (zagraniczni turyści). Do Polski ten cudowny wymysł krawiecki dotarł ze sporym opóźnieniem. Co do turbanu, wiążę go swoim sposobem :) trochę bliżej mu do nakrycia głowy a la Nefretete ;). To chyba tyle na ten temat. Informuję, że nie opublikuję już ani jednego komentarza od ciebie, bo zwyczajnie w świecie mnie obrażają twoje słowa (śmiesząc zarazem :)). I z całą pewnością powiem o sobie, że jestem w swym stylu oryginalna (konsekwencja też się na niego składa :D), pomimo tego iż Baglady pierwsza upubliczniła swoje zestawy. Z nas dwóch to jednak mnie bardziej ciągnie w stronę etnicznych afrykańskich inspiracji :). Amen.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy: Tak sobie pomyślałam... Istnieje taki termin literacki jak INTERTEKSTUALNOŚĆ. Jego definicję w wielkim skrócie wyrażają słowa Terencjusza: "Nie ma takiego słowa, którego by już wcześniej nie wypowiedziano". A co za tym idzie? Nie ma w zasadzie takiego tekstu, o którym z całą pewnością powiedziałoby się, że jest oryginalny, bo na jego powstanie składała się niezliczona ilość odniesień do innych tekstów (świadoma lub podświadoma). Kultura, do której przynależy autor danego dzieła (język) również narzuca nam pewne schematyczne pojmowanie świata. Jeden z moich wykładowców stwierdził, że żeby powiedzieć o dziele, że jest oryginalne na skalę światową i dziejową, jego autor musiałby stworzyć nową kulturę, zupełnie nowy język i oczywiście być poza całkowitymi innymi wpływami. Jeśli pojmować styl jak tekst kultury, a myślę, że śmiało można, skoro obraz malarski zalicza się do tej kategorii. Mówiąc o modzie, czy stylu również posługujemy się pewnego rodzaju obrazami. Nie ma takiej rzeczy, której by wcześniej nie wymyślono (turban, szarawary, etc.). Zgodzę się z Tobą tylko w jednym punkcie: Nie jestem królową stylu etno, ale (!) nawet Baglady nią nie jest (o ile mi dobrze wiadomo, też się inspiruje Erykah):). Tytułem tym mogę obdarzyć Erykah Badu, choć i ona w swym stylu nie jest oryginalna, bo turbanu nie wymyśliła. Jest on wytworem kulturowym od wielu pokoleń i stanowi charakterystyczne nakrycie głowy dla plemion afrykańskich, ale także i innych kultur. Na czym więc polega niezaprzeczalna oryginalność Erykah Badu? Ano na tym, że owym turbanom i stylowi etnicznemu (tego niestety też ona nie wymyśliła :)) nadała indywidualne rysy i charakter, które są rozpoznawalne i charakterystyczne dla jej osoby. Choć pewnie istnieje milion Afrykanek, czy Afroamerykanek, które noszą się bardzo podobnie :). Różnica tkwi w tym, że Erykah jest osobą medialną :). Tak więc przyznaję się, że jedyną ikoną mody, którą się staram kopiować (ale i to złe słowo, bo ona mnie po prostu zainspirowała) jest Erykah Badu. Baglady zawdzięczam zamiłowanie do panterki :)). Szarawary pierwszy raz zobaczyłam parę lat temu gdzieś na ulicy (zagraniczni turyści). Do Polski ten cudowny wymysł krawiecki dotarł ze sporym opóźnieniem. Co do turbanu, wiążę go swoim sposobem :) trochę bliżej mu do nakrycia głowy a la Nefretete ;). To chyba tyle na ten temat. Informuję, że nie opublikuję już ani jednego komentarza od ciebie, bo zwyczajnie w świecie mnie obrażają twoje słowa (śmiesząc zarazem :)). I z całą pewnością powiem o sobie, że jestem w swym stylu oryginalna (konsekwencja też się na niego składa :D), pomimo tego iż Baglady pierwsza upubliczniła swoje zestawy. Z nas dwóch to jednak mnie bardziej ciągnie w stronę etnicznych afrykańskich inspiracji :). Amen.

    OdpowiedzUsuń
  18. A dla mnie jesteście rózne.Niby podobne(te same inspiracje) ale jednak Ty jesteś bardziej eko-hippie a Baglady glamour(no nie wiem jak to określić ona jest bardziej błyszcząca;))
    Zresztą to tylko przypadek bo gdybyś Ty założyła pierwsza bloga to Baglady miałaby komentarze typu "papuga".
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy: Heh, Pojęcie hippie to ja rozumiem :D Tylko nie bardzo wiem, co się kryje pod EKO-hippie :D (???).

    OdpowiedzUsuń
  20. Bosko!! Uwielbiam Cię w takich kolorach:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyglądasz pięknie! :-) I nie przejmuj się "Anonimami", nie warto ich komentować... akceptować nawet! :-) Ktoś kto widzi takie "uderzające podobieństwo" między Tobą a Baglady, prawdopodobnie czerni od bieli też nie odróżnia ;-) Każda z Was jest w innym stylu, od urody począwszy na ciuszkach skończywszy :-) To, że turban? Czyli jak ubiorę np. spodnie jestem wieeelokrotną papugą, bo... tyle osób nosi spodnie ;-) Panterka? Ona zdradza "pazurka" charakteru i jest ponadczasowa ;-) Baglady świetnie pasuje "błysk", Ty stawiasz na etniczne wzory i każda z Was jest inna, piękna w swoim stylu i oryginalna na swój sposób :-) Do Ciebie i do Baglady uwielbiam zaglądać :-) Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakby to eko tu wytlumaczyć?
    Nie chodzi mi oczywiście o ekologiczne podejscie do zycia.Ale o?No właśnie sama nie wiem.Może chodzi o drewnianą biżuterie?Nie wiem.Cięzko mi to wytłumaczyć.Ale nie przejmuj się to oczywiśie dobre skojarzenie:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>