sobota, 12 grudnia 2009

Bad omens. Kot & Tao ;)

Dostałam właśnie w prezencie książeczkę o tytule Kot & Tao :) (zawiera ona w przeważającej ilości myśli Konfucjusza :)). Tym oto sposobem moja kocia kolekcja rośnie 8). Postanowiłam - a w zasadzie to bardzo przypadkiem wyszło: przypadki chodzą po ludziach ;D - zilustrować ową książkę własną osobą. W drodze wyjątku raczę was dzisiaj zdjęciem na tle moich drzwi (może je skończę kiedyś malować ;) - wzór zaczerpnięty z jednej z książek Doroty Terakowskiej "W krainie Kota", o której to twórczości Terakowskiej piszę zresztą pracę magisterską :)). Swoją drogą, dawno nie było moich kocich drzwi na blogu. No niestety warunków oświetleniowych nie mam na korytarzu, więc zaniechałam pomysłu robienia tam zdjęć, na korzyść tych robionych w świetle dziennym, które potrafią oddać w miarę rzeczywiste kolory moich zestawów (kosztem siedzenia na kanapie za to - no coś za coś ;)).
Wracając do kota - nabyłam urokliwy (a może i też rzucający jakieś uroki przy okazji ???) koci T-shirt :D. Maga jak malowana :D! Co prawda omijam koszulki z nadrukami szerokim łukiem, ale obok tej nie potrafiłam przejść obojętnie :).
Tao kryje się w dzisiejszym zestawie w postaci kolczyków. Dostałam je w prezencie od strony www.brili.pl. Pomysł kolczyków dość ciekawy, ale szkoda, że takie malutkie one. Przyszło mi więc do głowy wkomponowanie ich w czarne drewniane koła :) (mało sobie palców nie połamałam podczas tej jubilerskiej transformacji ;)), ale efekt DIY mnie całkowicie zadowolił :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Koci T-shirt: Pimkie
Szal, spodnie (pamiętacie mój pomysł kupienia rurek? Hah! Dokonałam naprawdę heroicznego czynu przymierzając je ;). Obiecałam sobie nie robić nigdy więcej takiej krzywdy, zdecydowanie nie na moją "figurę" one i pomysł ich zakupu poniósł sromotną porażkę. Wracam z czystym sumieniem do swojej konsekwencji. Zdecydowanie lepiej mi w spodniach o szerszym fasonie :)): Oh! Calcutta! -> sklep z odzieżą indyjską przy ul. Św. Anny :)
Zawieszki Tao: www.brili.pl

13 komentarzy:

  1. te drzwi są świetne! malowałaś je na podstawie jakiegoś rysunku czy raczej Twoja własna wizja?

    zuzia.

    OdpowiedzUsuń
  2. nie no! drzwi są ekstra. Jestem pełna podziwu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zuzia: Podałam w notce tego posta źródło inspiracji i link do kocich "drzwi" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ha! no w końcu wróciły drzwi :) świetne są. świetna koszulka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w takim razie wybacz moje głupie pytanie. :]

    pozdrawiam!
    zuzia

    OdpowiedzUsuń
  6. hmm, masz dar malowania drzwi. w ogóle jestes wszechstronnie uzdolniona, z tego, co na blogu pokazujesz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz zgrabne nogi, więc rurki, choć osobiście za nimi nie przepadam, powinny prezentować się na Tobie wzorowo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Haj ;) Co do tego co napisałaś na blip'ie o pani w sklepie.. ja pracowałam kiedyś w takim małym butiku. Było lato, gorąco, duszno... pani była chuda jak pale i była z mężem. Bo to był właściwie sklep z ubraniami sportowo-męskimi a nie butik damski. Zemdlała. Nie odzyskała przytomności. Ja ją zaciągnęłam z podłogi na krzesło a koleżanka zadzwoniła po pogotowie. Oczywiście wpierw zadzwoniła na policję bo musiała koniecznie musiała pomylić numer ;p A szanowny pan mąż? Patrzył jak ja ją ciągnę do tego krzesła... Patrzył jak ją zabiera karetka... Potem zapytał czy mam większy rozmiar tych spodni które on mierzył.. To straszne prawda? Nigdy tego nie zapomnę!

    ps. chcę Ci powiedzieć, że dzięki Tobie odkryłam dużo nowej muzyki, która mi się bardzo podoba. Ostatnio gdy jestem rano sama w domu po prostu włączam Twojego bloga, czytam... a potem zostawiam włączonego na pół dnia i po prostu słucham muzyki, którą proponujesz;) Dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
  9. oh, też swego czasu zafascynowała mnie powieść Terakowskiej!
    T- shirt super fajny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. b. mi się podoba Twój look:-))drzwi piękne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Caelum: Szkoda, że się minęłam z moim artystycznym powołaniem, ale mam w planach nadrobić to jakoś :).
    Mirabellee: O matko jedyna! Wierzyć mi się nie chce, że gość wykazał się taką obojętnością i egoizmem :@
    Dziękuję za te miłe słowa odnośnie muzyki :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jej, jak się cieszę, że wróciły zdjęcia na tle drzwi!

    Nena

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta koszulka jest lekko "gotycka" ale jak zwykle wszystko pasuje:)
    A ja mam pytanie o kolczyki tak ogólnie.Widzę, że nosisz ich sporo.I to raczej takie duże.Nie masz problemu z rozciągającymi się dziurkami w uszach?>A może masz jakiś patent na to?
    Pytam, bo też lubuję się w takich kolczykach(chociaż dopiero od 2-3 lat) i niestety już widzę róznicę.Dziurki nie są mocno wyciągnięte ale jednak róznica jest.A staram się nosić duże koczyki naprzemiennie z małymi i w ogóle nie za długo.Trochę mnie to martwi jednak.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>