piątek, 11 grudnia 2009

Boho i grzywka-reinkarnacja ;)

Kiedy ostatnim razem pojawiłam się w tym zestawie na seminarium, moja promotorka po 15 minutach bacznego przyglądania się mojej osobie skojarzyła, że ja to ja ;) . Co więcej, spytała, czy przypadkiem się nie nawróciłam :]. No tak, bo ja jednak mam włosy i nawet grzywkę mam! :D. Heh, chyba nie będę więcej takich atrakcji serwować na uczelni ;). Chyba wolę, jak mnie wyzywają od Talibów ;) - co mi się ostatnio zdarzyło w osiedlowym sklepie spożywczym ;D - ehhh...
Wracając do grzywki - zdaje się, że to jej ostatnie dni świetności, więc niech ujrzy jeszcze "światło słoneczne", zanim na dobre będę ją chować pod chustę :) (zapuszczam). Spódnicowy Skarb już pokazywałam w tym zestawie, jednak postanowiłam dodać do niego parę dodatków (o tak! jakiś pasek pojawi się chyba na dobre w każdym zestawie :)) i stwierdzam, że nadały jej one nowego charakteru. Otarłam się tym sposobem też o inspirację rosyjskim folklorem :). Futrzaka na plecy dorzucę może następnym razem ;).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

spódnica: lumpeks
pasek: H&M
bransoleta, naszyjnik: Oh! Calcutta!

20 komentarzy:

  1. Wyglądałabyś pięknie w krótkich włosach.

    Pozdrawiam
    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę okropnie szczera, ale wolę Cię bez grzywki i cieszę się więc, że ją zapuścisz ;D Nie zmienia to jednak faktu, że pięknie wyglądasz w tym stroju - spódnica jest rewelacyjna, zestawienie kolorystyczne przyjemne dla oka, a wisior po prostu rozbraja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. powodzenia w zapuszczaniu, swoją drogą to interesujące przejścia masz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj zapuszczanie grzywki jets okropne, ale Twoja jeszcze żyje, Talibie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. spódnica i wzór na niej są magiczne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też cie wole bez grzywki, fjnie bys wygladala z taka dluzsza na bok,ale otym sie bedzie mozna przekonac wczasie zapuszczania.zycze wytrwalosci:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A mnie się Twoja grzywka bardzo podoba. Masz bardzo ładne włosy, gęste i lśniące, pokazuj je jak najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bajeczne wzory na spódnicy :D choć ja bym z niej pewnie sukienkę zrobiła, ale to już takie moje osobiste zboczenie ;)
    powodzenia w zapuszczaniu grzywki! ja już walczę jakiś czwarty rok...

    www.kot-wariat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Turbany to Twój znak rozpoznawczy ale fajnie zobaczyć Cię czasem bez nich. Mnie się Twoja grzywka bardzo podoba. Szkoda, że zapuszczasz. Życzę powodzenia. Ja skapitulowałam i znowu swoją skróciłam, a tez planowałam zapuszczać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialna spódnica! Normalnie Ci jej zazdroszcze ;) a co do zapuszczania grzywki... straszna męka... od 3 miesięcy się już katuje... a ona w ogóle nie rosnie xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne masz włosy i pięknie wyglądasz jako cywilizowana, zachodnia Kobieta. Nareszcie widać Cię w pełnej krasie. A sama maxi świetna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnes: Krótkie włosy miałam ostatnio w 8 klasie podstawówki i zdecydowanie źle się czułam w takiej fryzurze :/. Od tamtego czasu nie miałam włosów krótszych nisz do łopatek. Nie odważę się raczej nigdy na ponowne ich ścięcie :). Ładnych parę lat temu, zaczęłam się zastanawiać dlaczego większość kobiet po osiągnięciu wieku lat 40-50 obcina włosy na chłopaka, albo robi nieśmiertelną trwałą (???). Chyba dla wygody tylko... bo przecież nie ze względów estetycznych raczej :]. I tak sobie wtedy pomyślałam, że nie obetnę nigdy włosów na stare lata ;). Rozczula mnie widok siwych staruszek z pięknymi długimi włosami spiętymi w kok albo splecionymi w warkocz :). Moja św. pamięci prababcia miała takie długie włosy. Prawie do ostatnich swych dni codziennie je rozczesywała grzebykiem (ależ piękne fale miała :)), plotła w cienki warkocz, który - o dziwo - wiązała pasmem włosów, które zostały na grzebieniu w trakcie czesania, a potem upinała wsuwkami w taki płaski koczek :). Taka piękna ceremonia czesania była :)).
    Magda: Układanie mojej grzywki zajmuje mi prawie pół godziny :/ Jak jej od razu nie wymodeluję na okrągłej szczotce i nie utrwalę lakierem, to wyglądam jak strach na wróble ;) Wywija mi się we wszystkie możliwe strony ;P

    A co do zapuszczania grzywki, nie mogę sobie podarować, że po 4-ro miesięcznym jej zapuszczaniu (warkoczyki), w przypływie jakiegoś głupiego impulsu ją podcięłam %^&%^*!!!! Ach grrr!
    A zapuszczam głównie z jednego powodu - do ślubnej fryzurki, do której mi się ona totalnie nie widzi :) Mam nadzieję, że urośnie do tego czasu :)
    Arthur: dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. a ja wolę Cię bez grzywki ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam bardzo nietypowe pytanie od dawna przyglądam się Tobie, możesz mi napisać jakiego pudru używasz ? Bardzo podoba mi się ten odcień.

    Porównywałam wiele Twoich wcześniejszych wspisów z tymi które prezntujesz teraz, bardzo się zmieniłaś - tak patrząc aż mam wrażenie "bastet wydoroślała" stałaś się taka poważniejsza z twarzy, nie wiem może to ten makijaż :)

    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowa A.: Heh ;), Ja wiem, czy wydoroślałam? Dorosłość to jest pojęcie względne ;). Może po prostu zaakceptowałam swoją kobiecość - taką jaką właśnie mam :). To jest prawdziwa sztuka pójścia na pewne kompromisy, żeby umieć sobie powiedzieć przed lustrem - kocham swoje ciało :). Myślę, że w życiu każdej dziewczyny przychodzi taki moment zagubienia i chowania się we własne kompleksy. Miałam ich sporo :). Najgorszym koszmarem były problemy ze skórą - jak się okazało - dopadła mnie atopia :/. Przeżywałam prawdziwy horror z tego powodu. Odkąd jestem pod stałą opieką lekarką i stosuję się do zaleceń pani dr, wyglądam prawie normalnie. Sukces tkwi w pewnym specyfiku - kremie Emolium - polecam go w zasadzie każdej osobie, nawet nie mającej większych problemów ze skórą czy cerą :). Co do podkładu - używam fluidu korygującego - UNIFIANCE - La Roche Posay - Film Fin. Jest rewelacyjny i przeznaczony właśnie dla osób z bardzo suchą skórą. Ta firma ma bogatą linię produktów, więc pewnie znalazłabyś coś dla siebie :). Fluid jest bardzo wydajny - starcza na ponad rok :) i wart jest swojej ceny! Polecam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję Ci serdecznie za odpowiedź. Ja również mam problemy ze skórą, jednak ja mam ją jasną (bladą) jak albinos do tego miejscami jest sucha - znam ten ból. Napewno coś wybiorę dla siebie, gdyż szalenie mi się podoba Twój puder.
    Jeszcze raz dziękuję.

    A.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowa A.: Używam najjaśniejszego fluidu nr 11. Miałam problem z jego znalezieniem, bo wszystkie z reguły były za ciemne dla mnie (Vichy również) :@. Ten odcień jest idealny - nie wyglądasz jak marchewka, ani też jak porcelanowa lalka ;). I naprawdę polecam ten krem emolium (używam w zasadzie emulsji specjalnej z tej linii). Jest rewelacyjny po podkład :). A na policzki nakładam troszkę różu jeszcze :). Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  18. mam taką samą spódnicę! tylko na mnie jest krótka...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>