poniedziałek, 27 kwietnia 2009

prawie jak Frida Kahlo :)

Tę tunikę znalazłam jakiś czas temu w szafie w rodzinnym domu. Należy do mojej siostry, która nosi ją tylko latem jako sukienkę podomkę :) Szalenie spodobały mi się malarskie motywy na niej, niczym zaczerpnięte z obrazów Fridy Kahlo, acz brak tutaj jej surrealizmu. W zamian za przysługę krawiecką wyświadczoną siostrze mogę ją pożyczać na chłodniejsze dni. Heh, sukienka wcieli się w rolę Kory z mitologii :D Latem u siostry, a zimą zstąpi do Hadesu mojej szafy ;D Pasowałoby coś niecoś poprawić w tej tunice, bo składa się na nią zwykły kawałek materiału zszyty na formę prostokąta, co zdecydowanie sprawia wrażenie worka na ziemniaki :/ Może kiedyś znajdę chwilę czasu, żeby ją nieco ukobiecić ;) Na razie ukrywa swoją bezkształtność pod żakietem :) Może pokombinuję kiedyś do tej tuniki coś z włosami - jakiś misterny warkocz wokół głowy i wielki kwiat przypięty z boku. Heh, krzaczastych brwi sobie raczej nie zapuszczę ;P




tunika: jak się nie mylę znaleziona w lumpeksie
spodnie: lumpeks
żakiet: amisu
balerinki: h&m

wtorek, 21 kwietnia 2009

*** (Akt z gitarą)

>




***
palcami duszy mojej
te struny szarpane
wspomnienia
co zza przeszłości się wychylają
żeby mi szepnąć echem
- nie wszystko stracone



Fot.: Bastet
Modelka: B.
Wiersz: Bastet

Więcej zdjęć na mojej stronce fotograficznej -> TUTAJ

sobota, 11 kwietnia 2009

PIETA




jest ból
w fałdach kamiennych
gdzie gnie się milczenie

jest cisza
na ustach
którym brak słów

jest rana
biegnąca jak wstęga
przez serce

i ciężar ciała
u Twoich nóg

jest dłoń
która dźwiga
prośbę o bunt

przeciwko temu
co życie nosi

jest miłość
w objęciach
tak ludzkiej matki

co się wychyla
w ciszy
spod płaszcza boskości


Wiersz: Bastet
- wyróżniony w ogólnopolskim konkursie "Sacrum w słowie i obrazie" - Ekfrazy 2004 (jak się nie mylę, czyli ładnych parę lat temu) we Włocławku :)
Muszę się zebrać w sobie i powysyłać gdzieś te swoje pozostałe wierszydła na konkursy wszelakie - uczynię to jakimś postanowieniem poświątecznym chyba. Ogarnęło mnie jakieś lenistwo w tej kwestii :@... a może wystarczy mi fakt, że przetrwają moje słowa niektóre, schowane gdzieś w szufladach dla wnuków chociaż :) Wróć! Pacnij się w czoło! Teraz wszystko się pisze w wersji elektronicznej :/ Komu się będzie chciało szpiegować moje tajne pliki na komputerze... co za czasy...

czwartek, 9 kwietnia 2009

ECCE HOMO

już w łonie matki
kochałeś przypadki beznadziejne
towar z dolnej półki
serca przykute do wózków inwalidzkich

mówiłeś im WSTAŃ
i szli za Tobą
próbując dopasować kształt swych stóp
do Twoich śladów

nie gardziłeś słabszymi
podawałeś im rękę
- z upadku nawrócenie

głodnych karmiłeś CHLEBEM

żebrającej ludzkości
oddałeś swą ostatnią szatę

za zapłatę otrzymałeś
koronę
............ z cierni kwiatów
i berło
............ trzcinę chwiejną

i stanąłeś
ludzkości bohaterze
z zawodu
................ - wybawco świata
uwznioślony
do rozmiarów ofiary
................ - zwierzęcia
na które podniesiono rękę

modliłeś się za wrogów
................ - swoich katów

a my
karykatury myśli uczesanych
mądrości wieków
nie potrafimy zapomnieć
bliźniemu drobnej urazy
za potłuczony okruch szczęścia
pięścią grozimy niebu

a my
karykatury własnych cieni
śmiemy nazywać się
LUDŹMI


Wiersz: Bastet

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

szarawary w wersji klasycznej :)

Nie ma to jak wywalić od czasu wszystkie ciuchy z szafy (w celu zrobienia porządku) i przypadkiem skomponować jakiś nowy ciekawy zestaw :) Uwielbiam czerń i wcale nie uważam, że będąc ubraną w nią od stóp do głów wygląda się żałobnie i cierpiętniczo. Wystarczy dobrać odpowiednie dodatki. Postawiłam na klimat orientalny i szalenie mi się spodobało to zestawienie w całości :) Byłabym skłonna nawet ubrać się tak na jakiś egzamin (u mnie na uczelni są praktycznie tylko ustne egzaminy).
A tak przy okazji - zgromadziłam już garderobę na ślub kuzynki, który już nie długo, bo 18 kwietnia. Mam zaszczyt bycia świadkową na nim :) Na tę okazję mam już etniczną cudowną sukienkę, którą niebawem zaprezentuję. A do niej żakiet i biżuterię, które zaprezentowałam w niniejszym poście :)


żakiet: New Yorker (normalnie nie przepadam za tym sklepem, ale czasem ratuje mnie tamtejsza rozmiarówka - 34)
top: h&m
szarawary: kailu
wisior i kolczyki: c&a
bransoleta: sklepik w Wieluniu
balerinki: h&m
torba: allegro
pasek: lumpeks
kremowe podkolanówki: osiedlowy sklepik