piątek, 30 października 2009

Zabytkowa spódnica po babci :) (Akcja Szafiarska pod hasłem - 30 X Światowym Dniem Spódnicy!)

Kolejna akcja szafiarska, w której mam przyjemność uczestniczyć :) Z tym większą przyjemnością iż poświęcona jest tej części garderoby damskiej, którą w największym stopniu nosić ubóstwiam! Długie spódnice są dla mnie zdecydowanie bardziej kobiece niż te w wersji mini. W długich spódnicach jest coś z poezji. Potrafią dodać niesamowitego powabu i subtelności nosicielce, kiedy tak falują podczas jej najmniejszego ruchu. W długiej spódnicy mieści się spora dawka eteryczności i tajemniczości. Magią owiana jest damska kibić opakowana w długą spódnicę. Tajemnicą jest zawartość owej spódnicy - linia bioder i nóg ulepionych rękami mistrza rzeźbiarza. Proszę mi wybaczyć moją śmiałą refleksję, ale pod długą spódnicą mieści się kobieca seksualność! "Mój cień jest kobietą" pisała Poświatowska. Doznałam pewnego rodzaju deja vu, kiedy któregoś pięknego słonecznego dnia w odbiciu szklanych drzwi ujrzałam całą swą postać prześwietloną słońcem na wylot. Poczułam swą nagość, rozebrana ze spódnicy owymi promieniami słońca. Zawstydziłam się tym widokiem. Moje ciało jest kobietą - pomyślałam. Odkryłam na nowo swoją kobiecość. Albo po prostu musiałam sobie o tym przypomnieć... :)
Chyba sklecę jakiś wiersz z tego :D

No a teraz spódnica w roli głównej. Owa spódnica ma dla mnie wartość zabytkową i sentymentalną. Jest prawdziwym skarbem z czasów epoki hippisów. Nosiła ją moja babcia :) Musiałam porozpruwać ją w pasie żeby móc się w niej zapiąć ;P Nie mogę w to uwierzyć, że moja babcia była taka szczupła :) (A teraz mi wypomina, że ja taka chuda ;P).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic

Pomysłodawczynią akcji jest Ruda :) Nie wiem, czy się załapałam na akcję, bo mi szwankuje poczta :,( (już któryś raz moje maile nie dochodzą). Mam jednak ogromną nadzieję, że gdzieś tam się moja spódnica również pojawi w poście zbiorczym :)

Ps. Zdaje się, że w najbliższym czasie będziecie oglądać wszystkie zestawy z perspektywy owej kanapy, bo to chyba jedyne miejsce, w którym mój aparat łapie ostrość przed 15 :/

czwartek, 29 października 2009

turkusowy zawrót głowy ;)

To, że tak wcześnie robi się ciemno za oknem zauważyli już pewnie wszyscy. No ale żeby o godzinie 15 nie móc zrobić już fotki, bo aparat ewidentnie odmawia współpracy twierdząc, że jest "za mało światła", to już gruby nietakt! I chciej tu być szafiarką, kiedy są chęci dobre, ale okoliczności sprzyjających zdecydowanie brak :/
Nareszcie mogę odetchnąć :) Przeżyłam praktyki w liceum (zapisać, oprawić w ramkę), wracam do świata żywych :P Koniec z siedzeniem po nocach i zasypianiem w pozycji siedzącej (co miało miejsce dzisiaj :/). Jeszcze jeden taki tydzień, a zostałby ze mnie cień człowieka... Nie umiem pracować na 3 etaty... To nie dla mnie.
A tak w ogóle chwalę się, bo jadąc dzisiaj na praktyki spotkałam w tramwaju aż 2 szafiarki :D Niesamowity zbieg okoliczności! A były to Styledigger i Alice :) Parę dni temu spotkałam w miejscu mojej pracy Amelię. Ehh, jaki ten Kraków mały ;)

Co do stroju, ewidentnie widać, że już bardziej turkusowo być nie mogło ;) Mam nadzieję, że nie przesadziłam i oczy nikogo nie bolą od patrzenia na fotki ;)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

szarawary: india market
kurtka: Tomex
bluza: H&M
kolczyki: stoisko na Floriańskiej
saszki: humanic
chusta na turban: sh (nie widać, ale cała jest w takie orientalne wzorki oraz miejscami przedstawia wizerunek Buddy)

wtorek, 27 października 2009

Jesienne transformacje

Zestaw już znany. A że pogoda jaka jest każdy widzi, postanowiłam go poddać transformacji. Basicowe koszulki są zdecydowanie niezastąpione dla mnie i zapewne stanowić będą bazę niejednego jesienno-zimowego zestawu! Postanowiłam zachować górę tego zestawu, jedynie ocieplając ją koszulką. Zaryzykowałam założenie szarawarów. "Zaryzykowałam" gdyż ubranie szerokiego dołu do szerokiej góry wydaje się niezbyt trafionym połączeniem, ale o dziwo zestawienie z szarawarami właśnie podoba mi się o wiele bardziej :)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


Ktoś pytał o warkoczykowe odrosty (?): Jak się przyjrzeć to widać je ;)

niedziela, 25 października 2009

Okno na świat

Okno na świat

zabierz mnie tam
gdzie z listków skulonych w kieliszki
rosę pić będziemy

nie powiem Ci czy to właśnie tam...

wiatr lasem jak statkiem zakołysze
zielone fale traw zaleją nasze stopy bose
w tej zaledwie łyżce pejzażu utopimy się po bezkres

będę czekać...

z dna ciemnej doliny
na sam wierzch szczytów słońce wypłynie
biała piana promieni burzyć się będzie na tafli niebieskiej

to będzie właśnie tam...
- nasze okno na świat

spod mgieł szemrania szarego
spojrzenie wydobyć tak ciche
że słychać powiek skrzypienie

... nie będzie trudno

wiersz: Dagmara Wojtowicz

piątek, 23 października 2009

Afrykańska biżuteria

No tak, jestem zawsze dzień do tyłu z dodawaniem postów. Fotki robię na szybko w 10 min przed wyjściem, bo doszłam do wniosku, że te robione wieczorem nie odzwierciedlają ani koloru rzeczywistego, ani w ogóle fajne nie są :/ Tak więc prezentuję zestaw z dnia wczorajszego :) Sukienka dobrze już znana, ale dziś w wyjątkowym zestawieniu z pięknym drewnianym kompletem biżuterii. Otrzymałam go od Lollitty :) Na jej stronie internetowej http://lollitta-lollitta.blogspot.com możecie zobaczyć inne cuda wykonane techniką decoupage. Nie muszę chyba pisać, że oszalałam na widok tego afrykańskiego kompleciku :D

Nie posiadam się z radości nadchodzącego weekendu :) Wreszcie sobie odetchnę :) Jedziemy do Rabki, może jakieś fotki porobię swoim analogiem w końcu(?).
Było pytanie o kurtkę, czy mi w niej nie zimno? Jakieś parę dni temu, jak temperatura była niższa nosiłam pod nią taką grubą kurtko-bluzę z polarem w środku, ale było mi za ciepło w tym wszystkim, tym bardziej, że teraz zrobiło się troszkę cieplej więc chodzę w samej skórze, jest naprawdę ciepła!

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi dress: stradivarius (to nie jest spódnica, podobnie jak w poprzednim poście ;P)
bluzka: Bershka
apaszka: sh
pasek: C&A

czwartek, 22 października 2009

O jednej takiej, co ukradła lato ;)

Gargamel zwykł mówić: "Jak ja nie cierpię Smerfów!", ja zaś całe swoje "niecierpięctwo" zrzucam na zimę. Tzn. zimy jeszcze nie ma - przynajmniej tej kalendarzowej, ale nie sposób nie zauważyć, że na dworze jest przejmujący ziąb (jeszcze mi się nie udzielił krakowski regionalizm "na polu" :P Na polu to się ziemniaki zbiera proszę Państwa! Zarzut w drugą stronę brzmiałby: "A ty co? Jaśnie hrabianka?" Tudzież wersja inniejsza i przewrotniejsza, że niby służba się pytała "jak tam na dworze jest?", no ale nie o tym...;)) , że ujrzeć słońce w całej swej okazałości jest tylko naiwnym marzeniem :/ Nieprzenikliwość chmurna przyprawia mnie o skłonności debresyjno-maniakalne... Niech się już skończy ten tydzień! W sobotę wybieram się z Myszem na zaległe wakacje :D Weekend w górach :) Moje funkcjonowanie w innej czasoprzestrzeni przejawia się na wiele sposobów jak widać ;P. Nie to, że się nastawiam na jakieś wyczynowe kontemplowanie gór. Po całym tygodniu harowania jak osioł, mam ochotę po prostu zmienić otoczenie i wyspać się do oporu, wyściubić czasem nos za drzwi jakiejś bacówki i poodychać świeżym powietrzem (może być nawet z kozim, owczym czy krowim aromatem, gdyby się tam jakieś pasły).
Ps. Zna ktoś jakieś tanie lokum?

Zimowe niecierpiętnictwo, alias przemycanie lata tajnymi sposobami:

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

No tak, przypadkiem wyszedł z tego komiks obrazkowy z dziwnym podtekstem ;P Czym mniej mam na sobie, tym moja mina dziwnie weselsza :P :D Ale więcej ubrań z siebie nie miałam zamiaru już ściągać :P Naprawdę! Proszę mi wierzyć na słowo :)

Zestaw wczorajszy, bo nie miałam czasu na zmontowanie notatki.

maxi dress: podarunek od Baglady :)
pasek: H&M
bluzka (tzw. sweterek atopika, wiązany 3 sposobem): Bershka
Naszyjnik: Oh! Calcutta!
Bransoleta: Orient express
kolczyki: C&A
kurtka: Tomex
Szal: sh

środa, 21 października 2009

Zlot Szafiarski we Wrocławiu

Obiecana fotorelacja ze Zlotu :)
Tak w ogóle, to byłam strasznie zła, że musiałam jeszcze tego samego dnia wrócić do pracy na 21 (pociąg jedzie prawie 5 godzin :x), w związku z czym na spotkaniu byłam niespełna 2 godziny :( To zdecydowanie zbyt mało czasu, żeby móc z każdą osobą zamienić chociaż 2 zdania. Niemniej jednak te 2 godziny będę wspominać bardzo miło:)
O czym rozmawialiśmy? W sumie o szafiarstwie samym w sobie niewiele ;) Takie spotkania prowokują raczej ciekawość drugiego człowieka, z tej prostej przyczyny, że znamy się prawie wyłącznie wirtualnie. Była więc okazja ku temu, by poznać się bardziej "namacalnie". Rozmawialiśmy więc o tym, co każde z nas robi na co dzień, o naszych pracach, śmiesznych i dziwnych przygodach. Zasiadłam przypadkiem w "pedagogicznej" części stołu, sama poniekąd stanowiąc jej ogniwo :) Było więc trochę dyskusji o szkolnictwie także i tym wczesnoszkolnym.
Fajnie, że na zlocie pojawiło się dwóch szafiarzy. W całym tym babskim zgromadzeniu wyglądali jak rodzynki w cieście :D Naprawdę szalenie sympatyczne chłopaki z nich!
Żałuję, że nie ze wszystkimi udało mi się zamienić słowo :( Najmilej wspominać będę Zuzę (pozdrawiam :)), z którą przegadałam całą drogę do Katowic. Przyjemnie spędzany czas w pociągu płynął zdecydowanie krócej :)

Poniżej nasze wspólne zdjęcie szafiarskie upamiętniające zlot :) Fajnie by było kiedyś zrobić taki zlot z prawdziwego zdarzenia, którego owocem byłaby fotka naszej wielkiej "szafiarskiej rodziny" :) (No ale znając nasze rodzime zapędy do wpólnego społecznego zrywu - niedoczekanie :/).

Image and video hosting by TinyPic

Po lewej Blu i Kamil

Image and video hosting by TinyPic

Jako stroniąca od alkoholu delektuję się latte z syropem migdałowym (miam!). Obok chłopcy sączą grzańca - pogoda sprzyjała potrzebie pokrzepienia się mocniejszym trunkiem :)

Image and video hosting by TinyPic

z Blu, Kamilem i Cudakiem na dole :)

Image and video hosting by TinyPic

Rodzynki w cieście ;)

Image and video hosting by TinyPic

Kącik herbaciany :)

Image and video hosting by TinyPic

Zasłuchana Aivie

Image and video hosting by TinyPic

Zuza :)

Image and video hosting by TinyPic

Obrady kanciastego stołu ;)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

No i nasze fotografki Aife i Villk, którym dziękuję za udostępnienie fotek :)

poniedziałek, 19 października 2009

Etno w kolorach jesieni

W przerwie czekania na fotorelację ze zlotu, zamieszczam mój zestaw z dnia dzisiejszego. Nie zamierzam zrezygnować z noszenia szarawarów przez zimę - na razie wystarcza ubranie pod spód rajstop i leginsów, żeby było wystarczająco ciepło :). Zestaw w iście jesiennej kolorystyce. Bardzo lubię takie ciepłe i stonowane kolory, w końcu jesień to mój typ urody :)
Za jakieś 2 tygodnie rozpuszczam warkoczyki. Będę musiała się od razu wybrać po jakąś farbkę do włosów. Osobiście uważam, że lepiej mi w takim ciemniejszym rudo-miedzianym wpadającym w mahoń odcieniu, Mysz z kolei nakłania do jasnego rudego. Z czerwonym chyba już nie będę eksperymentować, aczkolwiek ten tragiczny z początku wypadek okazał się nie najgorszym. Farbowanie u fryzjera odpada. Polećcie proszę jakąś fajną sprawdzoną rudą farbkę, która nie zniszczy włosów.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

szarawary, chusta: shiva
bluzka: Amisu
pasek: C&A
kieł: H&M
kolczyki: sklepik indyjski w Wieluniu
buty: humanic

niedziela, 18 października 2009

Uwertura do zlotu szafiarskiego :)

W minioną sobotę odbył się zlot szafiarski we Wrocławiu :D Miało być ponad 30 osób, w praktyce wyszło... no wiecie - normalnie polski zryw społeczny :@ W sumie chyba nie bardzo się zdziwiłam...
Nie mogę się doczekać fotorelacji od Aife i Vilka. Jak już się doczekam zdam dokładne relacje ze spotkania:) Tak więc z racji mojego niedoczekania w ramach przedśpiewu 1 fotka "ukradnięta" z bloga Lady Godfrey :), co by ukazać mój look dnia tamtejszego. Nic nowego nie wymyślałam. Ostatnio mój budżet = brak budżetu :( ale to się zmieni niebawem :)

Image and video hosting by TinyPic

Na zdjeciu widać dwóch rodzynków szafiarskich i Aivie :) Próbuję rozgryźć w kogo się tak namiętnie wpatrywaliśmy ;)

piątek, 16 października 2009

Koci post - jak na Bastet przystało 8)

Koniec tygodnia, wracam powoli do świata żywych. Pogodzenie pracy z praktykami w szkole bywa trudne. Wracam po 24 do domu, a tu jeszcze trzeba 2 lekcje przygotować (np. "Bogurodzicę" - i tu mój adekwatny stosunek do tego jakże wdzięcznego tematu: !@$#^%^!!! ), więc hmmm... fajnie się ogląda wschody słońca przez okno :], a potem odsypianie przez popołudnie. Dzięki Bogu ten stan potrwa tak jeszcze przez tydzień i będę mogła zacząć funkcjonować normalnie :)). Dzisiaj mam popołudnie wolne :) tak więc nadrabiam zaległości szafiarskie, fotek będzie sporo, bo się cholera zdecydować nie mogłam na jedną ;) - a niech będzie taka rekompensata, za moją długą nieobecność :))

Koci post do sześcianu, bo i koszulka w koty i apaszka, no i przypinkę wreszcie pokazuję w zbliżeniu i mój "gadżet" do komórki :)), no i jeszcze Maga się w kadr wepchnęła na koci kocyk :D Istny kociokwik. Mam kota na punkcie kota, nie poradzę na to nic ;P
Ps. Jak szanowny anonim znajdzie, coś z wyżej wymienionych rzeczy na blogu Baglady, niech da mi znać :P :P :P

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


kocia koszulka: H&M
kocia apaszka: cubus
koci gadżet do komórki: promocja "Whiskas" ;)
kocia przypinka: sklepik na ul. Miodowej
koci kocyk: (prezent urodzinowy) ikea :)
spodnie: pull&bear
kurtka: Tomex
pasek: H&M
kolczyki: C&A

wtorek, 13 października 2009

Już jest! relacja ze spotkania w Cafe Szafe!

Serdecznie zachęcam do przeczytania artykułu, będącego relacją z ostatniego spotkania szafiarek jakie miało miejsce w Krakowie przed paroma dniami.
Każda z nas udzieliła Gosi Boy mini wywiadu na swój temat.
Zobaczycie też fotorelację ze spotkania.
A to wszystko na stronie www.jejmoda.pl

Miłego czytania i oglądania :)

niedziela, 11 października 2009

Pierze żabami ;)

Pierze żabami - jak to się mówi w niektórych regionach ;) Zachciało mi się jesiennej pogody to mam! Czuję się prawie jak szaman, który potrafi sprowadzić deszcz na wioskę :] I pomyśleć, że wystarczyło ponarzekać na te dwa dni letniej temperatury :/ Ok. biorę wszystko na siebie. Możecie wysyłać skargi i zażalenia na mojego maila, o ile to zmieni stan rzeczy :P Popatrzmy na to jednak z drugiej strony - kwiatuszki napojone, gąsieniczki powyłaziły wreszcie z norek :) Swoją drogą nie cierpię kiedy tak wyłażą na wierzch te paskudztwa i muszę iść slalomem po chodniku żeby nie mieć na sumieniu czyjegoś życia. No istne pole minowe! Mówię wam! No niech sobie żyją, glebę użyźniają, czy cokolwiek tam robią, do czego Pan Bóg je stworzył, byle po zasięgiem mojego wzroku :/ No ale nie będziemy się rozwodzić nad egzystencją glist i gąsienic... Przejdźmy do meritum.
To mój zestaw z dnia wczorajszego. Mysz porwał mnie do Cafe Malaga - bardzo klimatyczne miejsce, kameralne i dyskretne (przy Rynku Głównym w pobliżu pubu Pod Jaszczurami). Chciałam uzupełnić miesięczne braki magnezu i zamówiłam czekoladę, ale to chyba nie był dobry pomysł :/ Następnym razem sięgnę po apteczny substytut, zanim zacznę szukać czekoladowej odtrutki :/ Czyli mój limit to jedno malutkie okienko na tydzień/ miesiąc? Co za życie, ehhh...
Sukienka znana z sesji ciążowej jaką ostatnio pokazywałam na blogu. Jestem w jej posiadaniu od hmmmmmmm.... ładnych paru miesięcy, ale jakoś okazji nie było żeby ją tu pokazać. Tak więc dziś jej późny debiut na blogu :)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Fot. by Mysz

sukienka: oh! Calcutta!
Szal: Oh! Calcutta!
Kutka: Tomex
Przypinka z kotem: sklepik na miodowej :)

czwartek, 8 października 2009

Krakowskie spotkanie z JejModą :)

Dzisiaj sporo fotek (trochę profesjonalizmu fotograficznego nie zaszkodzi ;)). A te piękne zdjęcia zawdzięczać należy Magii :)
Nadarzyła się dziś drodzy czytelnicy okazja do uczynienia spotkania krakowskich szafiarek. Na owe spotkanie i dyskusje w Café Szafé zaprosiły nas dwie zacne Panie z Warszawy prowadzące portale jejModa i jejŚwiat. A tak w ogóle to ja postuluję, żeby w tej świetnej knajpce odbywały się regularnie spotkania szafiarek :) Bardzo miło nam czas upływał podczas rozmów i sączenia kawy tudzież herbaty :)


Ja i moje turbanowe cudo :))

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPicImage and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Z Elfką :)
Akcja: "Podziel się posiłkiem" ;)
Miny uwiecznione w trakcie jedzenia, nadają się do ocenzurowania :]

Image and video hosting by TinyPic


Goldenheels
i Ciuszki Anuszki

Image and video hosting by TinyPic

No i kawa się skończyła :/
Image and video hosting by TinyPic

Szafiarki pojawiły się w składzie(od lewej od góry): Alice Point, Magia, Elfka, Celina, Ja, Ciuszki Anuszki, Goldenheels, Lilu, Ryfka, Styledigger, Marzymska :) 1,2,3... 11 - chyba o nikim nie zapomniałam :) Po lewej stronie Pani Gosia Boy.
Image and video hosting by TinyPic


i jeszcze 2 fotki gratisowe - tzw. domowe, bo lepiej widać moje piórkowe kolczyki ;)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

W roli głównej wystąpiła chusta, którą przygarnęłam, gdyż od ponad miesiąca wisiała w miejscu mojej pracy bardzo smutna i opuszczona przez poprzednią właścicielkę :( Pokochałyśmy się od pierwszego wejrzenia. Mówiłam, że uwielbiam turkusowy do szaleństwa wręcz?
Resztą się chwaliłam :)
No i kurtka w całej swej okazałości z moją ulubioną przypinką Ra :) Na dole mam jeszcze jedną przypiętą (nie widać na zdjęciu) - z kotem (kocich przypinek mam kilka):D O! Muszę pokazać kiedyś moją "przypinkę" do komórki - w postaci pluszowego czerwonego kota :))