czwartek, 21 stycznia 2010

Rzecz o tym jak i gdzie chomikować biżuterię

Tak sobie pomyślałam, że przyda się notka na ten temat. Tym bardziej, że sporo mam biżuteryjnego żelastwa i drewna w mieszkaniu ;). Mysz się naśmiewa, że ilością materiałów łatwopalnych stwarzam większe ryzyko pożaru ;).

Tak więc naszyjniki wieszam na kocim ogonku :D (kocie wieszaczki do nabycia w IKEA - w dziale z akcesoriami dla zwierząt):


Image and video hosting by TinyPic




Image and video hosting by TinyPic

Bransoletki i inne moje ponderabilia trzymam w pudełkach, koszykach i różnych szkatułkach:

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Kolczyki przypinam do korkowej tablicy informacyjnej (jak widać rzeczy też podlegają ewolucji).


Image and video hosting by TinyPic

Na wypadek gdyby się ktoś zastanawiał, czy ten rysunek pod spodem stanowi moje świadome poparcie dla bycia kurą domową (pranie, prasowanie, etc.), zamieszczam zbliżenie:

Image and video hosting by TinyPic


(Kartka z ulubionego kociego kalendarza, który stracił ważność parę lat temu ;P Kiedyś sobie te wszystkie rysunki oprawię w ramki :D)

Zaczęło mi już brakować miejsca na tej tablicy, toteż zaczęłam wieszać kolczyki na czym popadło: kubkach i pojemnikach na kredki, ołówki i inne przybory codziennego użytku.
Zastanawiałam się nad tym, czy by sobie nie sprawić odpowiedniego stojaka na moje eksponaty.
Najwidoczniej niektórzy czytają w moich myślach :D. Bardzo się ucieszyłam, gdy parę dni temu właściciel strony brili.pl podarował mi dwie lalki na biżuterię.


Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic




Do gustu szczególnie przypadła mi lalka w stylu afrykańskim (cóż za zgodność kształtów ;)). Liczy sobie ponad 50cm wysokości, więc można na niej wieszać także naszyjniki:


Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Lalko-stojaki można nabyć tutaj

Gdyby komuś przypadły do gustu sowie kolczyki, to informuję, że dostępne są we wspomnianym przeze mnie sklepiku -> tutaj

36 komentarzy:

  1. ooo, ja właśnie czegoś takiego szukam, tj. takiego stojaczka tylko kurczę, trochę droga taka przyjemność. no ale nic, trzeba chyba zacisnąć zęby i kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja trzymam w wielkich pudełkach po prezentach i nic się już nie mieści i się plącze na dodatek. Takich wieszaków nie lubię, bo z kolei rzeczy się kurzą, no i trzeba mieć na nie miejsce, duuuuużo miejsca

    OdpowiedzUsuń
  3. Hi hi, wpadłyśmy na ten sam pomysł, u mnie też tablica korkowa lubi się stroić ;-) Poza tym nad wersalką powiesiłam półkę, która wcześniej służyła w przedpokoju, pomalowałam, a że ma dużo wieszaków... ;-)... Piękne masz te biżuterie! :-) I widzę, że wiklinę lubisz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Duuuużo masz tej biżuterii, wow.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł na post!
    Sposób przechowywania biżu niebanalny, sporo tego masz :)
    Jedyny mankament pewnie to taki, że się kurzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój pokój też cały zawalony kolczykami... no i kotami - tych drugich mam około 500 ;P Od lat kupuję figurki, gdzie tylko mogę. Przyznam, że niektóre są świetnymi stojakami na kolczyki/naszyjniki/bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile biżuterii! Zazdroszczę.
    Ja swoją bardzo skromną kolekcję przechowuję w wiklinowych koszykach z Ikei.

    OdpowiedzUsuń
  8. te wieszaki-wystajace ogonki to chyba raczej pise sa, chyba ze nie wiemz e sa 2 rodzaje, chyba za krotki jak na koci a wesolo podwiniety do gory niczym psi;)oryginalnie sluza do wieszania smyczy wiec chyba raczej psie nie kocie:)u mnie tez wisi to tu to tak, plus kuferki, przybywa tego a jak czlowiek nie ma na wierzchu to zapomina jakie skarby ma a i tak jak mowi prawo Murphiego nosimy 20% rzeczy przez 80% czasu...

    OdpowiedzUsuń
  9. ja na naszyjniki uzywam drzewko z ikei, bo owiele wiecej pomiesci niz psi ogonek . na bransoletki kupilam stojak na allegro z takimi trzema rurkami-rewelacja. na kolczyki stojak i tablica. na pierscionki mam dwa pudelka, jedno z ciuhcolandu-bylo kiedys pozytywka. chyba sciagne od ciebie pomysl i pokaze swoje sposoby przechowywania, zgadzasz sie?
    ps. bastet po co ci weryfikacja slowna przy komentarzu?

    OdpowiedzUsuń
  10. Te stojaczki są śliczne, pięknie prezentują bizuterię, a powiedz mi, czy rzeczy posrebrzane i srebrne nie ciemnieją Ci tak przechowywane? bo ja próbowałam trzymać na wierzchu i nic z tego, muszą być w szczelnych woreczkach, pochowane w pudełach.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja swoje kolczyki eksponuję na wstążce zawieszonej między ściankami szafy ;)
    a podobne lalki-wieszaki widziałam w nanu- nana w Galerii Krakowskiej...

    OdpowiedzUsuń
  12. skąd ty bierzesz tak duże i tak piękne metalowe kolczyki w stylu etno? Nigdzie nie mogę znaleźć tak dużych... :(

    (A torebka kokosowa jest prześwietna!)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny pomysł z tymi wieszaczkami.Muszę się rozejrzeć za jakimiś dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  14. kiwaczek: A mi się nic nie kurzy ;P W zasadzie codziennie mam inną biżuterię na sobie, więc używam jej non stop regularnie :)

    Mirageart: Moja mama miała kiedyś sklep z wikliną :)

    Czarna.masza: Wow! Imponująca liczba! Zazdroszczę kolekcji. Mi się marzy figurka Bastet - widziałam w sklepie za prawie 300zł :@ (Szaleństwo!)

    Sigrun: Każdy widzi to, co chce widzieć ;). Dla mnie to jest koci ogonek :). Małe kotki mają krótkie ogonki (Przynajmniej moja kotka jak była mała, dokładnie taki miała ;P)

    Baglady: No Ty to możesz sklep z biżuterią otworzyć ;P. Chyba nie uda mi się nigdy takiej kolekcji zgromadzić :D Pomysł na post możesz oczywiście ukraść :))
    Ps. A nie wiem po co, już usunęłam :)

    Karolina: Nie zauważyłam żeby mi coś ściemniało (poza sławnym naszyjnikiem z H&M, ile srebra w tych kolczykach to nie mam pojęcia, ale sądzę, że raczej niewiele ;)

    Danka: Też je tam widziałam jakiś czas temu :)

    Beao: A z różnych sklepików :) Sporo pochodzi z sieciówek. Pod każdym postem zawsze piszę skąd dana biżuteria pochodzi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wieszam naszyjniki na stojaku na kubki, tez mam jedną "lalę" na kolczyki, ale na niej widzą tylke te najdłuższe. Mam ponad 100 par kolczyków, więc chyba ukradne pomysł na wieszanie ich na tablicy korkowej (bo trzymam w koszyczkach i pudełeczkach i wszystkie się plączą ze sobą i niszczą przy tym).
    Pozdrawiam,
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam 3 takie stojaki. Niesamowita sprawa. A naszyjniki wieszam na sznureczku zawiedzonym przy oknie.
    Chciałam się zapytać skąd kolczyki w kształcie płyt ? (dobrze widziałam?)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ło, ja jestem strasznym chomikiem. Wszystko zatrzymuję. Kiedyś nosiłam codziennie jakiś naszyjnik,, teraz rzadziej a jakoś nie mogłabym się rozstać z moim koszykiem. ;] A, że w koszyku się nie mieści to już wybierałam stojak jaki bym sobie zażyczyła na urodziny. Ale olśniło mnie, że i tak nie mam gdzie postawić.

    A w ogóle, ukradłabym Ci całą biżuterię. Nawet kolczyki, chociaż nie mam przebitych uszu. Tak by sobie wisiały a ja bym sobie na nie spoglądała z uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile Ty tego masz?! :] Dobrze, ze chociaż znajdujesz miejsce i masz pomysł na rozwieszanie :) Myślałam, że ja mam dużo biżuterii- od teraz wiem, że się pomyliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Imponujaca kolekcja bizuterii, no i to jak je przechowujesz tez bardzo pomyslowe.
    Jak zobaczylam kolczyki - plyty winylowe to az mi serducho mocniej zabilo bo szukam takich od dawna. Uchyl prosze rabka tajemnicy i zdradz czy to DIY czy kupne.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet w Egipcie figurki Bastet raczej drogie były. Udało mi się za to stargować ćwierćmetrowego granitowego świętego kota. Zajmuje honorowe miejsce na półce pośród wszystkich pseudoegipskich podróbek, które skupowałam przed wyjazdem do tego cudownego kraju.
    pees. kiedy tylko trafiłam na bloga od razu Cię polubiłam właśnie za nick ;) Choć przyznam, że na początku poczułam ukłucie zazdrości, bo ktoś mi wymyślonąjuż nazwę bloga "ukradł" :P
    pees2. a co do samej Bastet to czasem nawet ją o coś poproszę ze względu na moją nieskończoną i "odzawszetrwającą" fascynację Egiptem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę Ci takiego zbioru biżuterii. Sama mam nadzieję, uzbierać taką ilość.

    OdpowiedzUsuń
  22. Marta: Ja naliczyłam ledwo 50 par kolczyków, więc jestem daleko za Murzynami w porównaniu z Tobą ;P

    Phersipnai, Kamciatek: Kolczyki mam stąd :):
    Winyle

    Czarna.masza: Ja się wkurzyłam, że mi ktoś zajął nazwę "Bastet", więc musiałam dodać do niej '-lady' :@
    Bardzo mnie ciekawi ta Twoja kolekcja :D Podeślesz jakieś zdjęcia na maila? (Dostanę pewnie zawału z zazdrości ;)). Najbardziej mnie ciekawi gdzie Ty te 500 posążków mieścisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapraszam do małego konkursu, jeden ze stojaczków do wygrania: http://brili.krei.pl/a-ty-jak-chomikujesz-kolczyki-maly-konkurs/

    OdpowiedzUsuń
  24. Bastet, a możesz powiedzieć czy te kolczyki sowy są ciężkie? bo właśnie czegoś takiego szukałam! tylko widze na stronce, że metalowe i od razu włącza się żarówka, że bieda dla uszu;p(mam dość wrażliwe na takie ciężary;))
    pozdrawiam:)i dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  25. Stojaczki i patent z korkową tablicą, prawdopodobnie uratują życie moim kolczykom :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Zdjęcia wysłałam Ci na maila ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Paula: Nie, one są z tych lekkich zdecydowanie :). Także możesz brać w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Karolina: Co do ciemnienia kolczyków bardzo dużo zalezy od warunków atmosfery w pomieszczeniu. Dużo wilgotności może źle wpłynąć na stan metalu.

    Podobnie też jak wilgoć źle mogą wpłynąć nowe rzeczy takie jak: wykładzina, nowe meble, coś świeżo pomalowanego. To niestety nie tylko zapach nowowści ale cała masa chemikalików, które reagują z powierzchnią metalu.

    OdpowiedzUsuń
  29. ile kosztuje ta wielgaśna trójkolorowa bransoleta Oh Calcutta :)?

    OdpowiedzUsuń
  30. Anonimowy: Coś koło 20 zł :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Drążę temat. A są jeszcze te bransolety może? widziałaś przypadkiem ?:D

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy: Ja swoją kupiłam jakieś 2 miesiące temu i na Św. Anny to była ostatnia sztuka :(. Mają jeszcze drugi sklep na Krakowskiej, ale tam nie zaglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  33. od bransolety. Tak wiem dziś byłam i sprawdziłam. Nie ma :(ale swoją drogą..Właśnie drogi. Jak Ty po nich się poruszasz? Nogi mi dziś chciało wykręcić na bocznych uliczkach;p ślisko,nimiło,mokro brrr nie wiem zakładasz jakieś buty traperskie ;p;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Heh! O dziwo nauczyłam się chodzić w moich kozakach na koturnach - żadne chodniki mi nie straszne ;P
    W Calcucie zapowiada się dostawa towaru niebawem (koło marca), może jeszcze będą te bransolety :)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>