sobota, 10 kwietnia 2010

*** (wiersz ku pamięci ofiar tragedii pod Smoleńskiem)

Nie zdążyli stopami dotknąć ziemi
Dla Nich czas zatrzymał się w locie

Niech ziemia lekka Im będzie
przykryta całunem utkanym
z modlitwy i łez przyjaciół

Najbardziej gorzkie łzy
płyną w ukryciu

... Ich głosy odzywają się nagle
ze wszystkich miejsc

Niedopita kawa
Pantofle rzucone w kąt
Ubranie przewieszone przez
oparcie krzesła
Puste biurko
i miejsce przy stole
O połowę za duże łóżko...

Odruchowo wystukują numer
telefonu
cisza w słuchawce nigdy
nie była tak gęsta milczeniem

Przed zaśnięciem
gładzą drżącą dłonią
zimną przestrzeń na poduszce

Czasem stają jeszcze w oknach
wpatrzeni w martwy punkt
ich żony
mężowie
osierocone dzieci
osierocona Polska

Są takie słowa
które wyglądają tylko
przez oczy

- Mamo czy Pan Bóg
zasłonił niebo mgłą
żeby nie patrzeć?



Wiersz: Dagmara Wojtowicz

26 komentarzy:

  1. pięknie to napisałaś, ostatnie 3 wersy są rozczulające

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiersz napisałam w autobusie w drodze do domu. Cały dzień słuchałam radia i jakoś mnie natchnęło...

    OdpowiedzUsuń
  3. a mnie sie nie podoba, sporo banalu, powielanych frazesow. i miejsce na takie wynurzenia tez jakies nie bardzo, odpoczne wiec chetnie od tego bloga.

    pers

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem pełna podziwu...cudownie to ujęłaś...

    OdpowiedzUsuń
  5. no z ta osierocona polska to nie przeginaj

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się część w której pokazujesz, że to byli zwykli ludzie, po których stratę największą odczuwają najbliżsi mimo wszystko. Osierocona Polska nie ma z nimi wspólnych zdjęć. To najbardziej boli przy pakowaniu rzeczy kogoś zmarłego.

    Niedopita kawa
    Pantofle rzucone w kąt
    Ubranie przewieszone przez
    oparcie krzesła
    Puste biurko
    i miejsce przy stole
    O połowę za duże łóżko

    / o to głównie chodzi tej pustki my nie widzimy /

    OdpowiedzUsuń
  7. za cały wiersz wystarczyłyby słowa - są mocne i tak wymowne:

    czy Bóg
    zasłonił niebo mgłą
    żeby nie patrzeć?

    OdpowiedzUsuń
  8. za cały wiersz wystarczyłyby ostatnie słowa - są mocne i tak wymowne:

    czy Bóg
    zasłonił niebo mgłą
    żeby nie patrzeć?

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnie trzy wersy... czyste piękno

    OdpowiedzUsuń
  10. pers: a mi się wydaje, że nie na miejscu jest twój komentarz...

    Patrycja Antonina: puste biurko wskazuje na miejsce pracy, chciałam na ten aspekt też wskazać, więc jakoś się to moim zdaniem łączy nie tylko z rodziną. Choć główny ciężar spoczywa na najbliższych rodzinach ofiar.

    Pewnie jeszcze będę wnosić poprawki do wiersza, już kilka zrobiłam... Patos wydaje mi się zbędny. Banał? Może po prostu proza życia. To byli przede wszystkim po prostu ludzie...

    OdpowiedzUsuń
  11. komentarz persa jest jak najbardziej na miejscu.

    niestety tragedia to wynik bledu i pewnie czyjegos uporu ze i tak wyladujemy. nie dorabiajmy to tego ideologii w klimacie santo subito.

    tragedie trzeba przemyslec w spokoju, nie n blogasku.

    mielismy w historii naszego kraju duzo wieksze tragedie, ale widze ze o tym nie trzeba juz pamietac.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nie rozumiem stwierdzenia, że wyrażenie smutku na blogu w taki czy inny sposób (nie szafiarski) jest nie na miejscu. Obserwuję również parę nieszafiarskich blogów. Widziałam różne fotografie (również ludzi, którzy fotografowali naszego prezydenta) i zamieszczone pod nimi słowa. Oczywiście, że Bóg dostrzega przede wszystkim naszą modlitwę, tą za zamkniętymi drzwiami naszych domów. Ale każdy radzi sobie z takimi bolesnymi przeżyciami na swój sposób. Jedni czują potrzebę milczenia i zamknięciem się w sobie, inny, żeby dać upust swojemu żalowi, współczuciu dla ofiar tragedii potrzebują wyrazić to w bardziej zewnętrzny sposób. Nie krytykujmy ani jednych ani drugich. Nie ważne czy się napisze na ten temat jedno zdanie, czy 10, czy się zamieści posta z czarną wstążeczką, czy się o tym nic nie napisze... EOT

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że każdy przeżywa taką tragedię na swój sposób? Po co nawet w takich chwilach obrażać drugiego człowieka...żałoba nas nas łączyć i solidaryzować, a nie dzielić...Dagmaro współczuję, że na ten blog wchodzi tak wiele zawistnych ludzi, którzy nie zastanawiają się nawet nad tym, jak same słowa mogą ranić.
    Autorka bloga przelała swoje uczucia na papier - ja ją podziwiam, ze potrafiła swój smutek tak prosto, a zarazem przejmująco przekazać. Czy wiersz jest patetyczny, niepotrzebny czy prosty - czy to ważne? Liczą się prawdziwe emocje i uczucia.
    Anonimowy - Polska przeżyła w swojej historii wiele tragedii - na pewno miliony ofiar i ludzkich istnień. Idąc tokiem Twego rozumowania nie warto uczcić pamięci tych 96 niepotrzebnych śmierci, bo to "tylko" kilkadziesiąt osób, a nie tysięcy czy milionów. Każda śmierć zasługuje na opłakiwanie i smutek, bo kończy się tak cenne życie. Jeśli masz inne zdanie - żal mi Ciebie, jako człowieka. Pozwól w spokoju innym przeżyć te dni na swój sposób, tak, jak podpowiada im sumienie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje zdanie na temat uzewnętrzniania się w taki dzień już wyraziłam gdzieś indziej (i zapewne wiesz jaki mam na ten temat zdanie). Nie chcę tego komentować, z szacunku dla innych i ich potrzeb; niech robią, co im mówi sumienie.
    Ale to co piszesz, Bastet, jest inne; niejednoznaczne, prawdziwe, niesamowicie smutne. Mówi o tragedii, o każdej tragedii ludzkiej.
    "Puste biurko
    i miejsce przy stole
    O połowę za duże łóżko"

    Wiesz, Bastet, po raz pierwszy od wczoraj uroniłam łzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. szczerze mowiac owczego pedu troche w tym jest

    nie oszukujmy sie jutro pojdziemy do szkoly czy do pracy, nikt sie nie bedzie przejmowal ani kaczynskim, ani tymi ktore media okreslaja jako "wszyscy pozostali"

    OdpowiedzUsuń
  16. Pisałam to już na szafiarskim forum, ale powtórzę może raz jeszcze:
    Nie rozumiem, co komu do tego, że w taki sposób wyraziłam swoje uczucia i czemu to tak bulwersuje ludzi, i po co ten idiotyczny spór, czy słowa są banalne czy inne... To są po prostu moje słowa, jak komuś się nie podobają, to niech napisze po swojemu u siebie, albo niech się powstrzyma przed komentarzem, bo to jest smutne, że zaczyna się przez to robić spór o to, kto bardziej przeżywa tą tragedię: ci, którzy komentują (jeśli wybierają formę milczenia, to po co w takim razie zaglądają na blogi, żeby wytykać innych?) czy ci, którzy modlą się w ukryciu... Nie bądźmy hipokrytami

    Zawsze bulwersowały mnie zdjęcia zamieszczone na wystawach World Press Photo (od paru lat każdego roku ją oglądam w Krakowie w Bunkrze Sztuki). Raziło mnie strasznie to żerowanie na ludzkim cierpieniu, pokazywanie światu ofiar wojny, płaczących matek nad rozszarpanymi ciałami córek, synów czy mężów. Ciągle to samo. Ludzkie tragedie zawsze zajmują na tej wystawie najwięcej miejsca. Wyobrażałam sobie tych reporterów i fotografów, którzy rzucali się na tych ludzi jak hieny. Potem rozmawiałam na ten temat z profesjonalnym fotografem (autor mojej sesji zdjęciowej dla Dziennika Polskiego - Grzegorz Ziemiański), z którym podzieliłam się moimi spostrzeżeniami. A on powiedział, że na studiach fotograficznych mówili im, że jeśli ich tam nie będzie, jeśli nie pokażą tego światu, tego pojedynczego losu, tych intymnych łez, tego ukazanego cierpienia i buntu wobec losu ukrywanego przed kamerami i obiektywem, to nikt się o tym nie dowie! I wtedy zmieniłam zdanie... Dziękuję Panie Grzegorze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie bardzo rozumiem, dlaczego moj komentarz jest nie na miejscu?
    decydujesz sie na publikacje wiersza na swoim szafiarskim blogu - chcesz, aby go czytano, komentowano. dostajesz sporo pochwal, a mnie sie wiersz zwyczajnie nie podoba? nie oceniam ciebie, twojego zachowania, odnosze sie jedynie to moich odczuc w zwiazku z samym utworem i jego miejscem. czy dlatego, ze atmosfera jest jaka jest nie wolno mi powiedziec, ze wiersz nie jest wg mnie dobry? ma byc dobry, bo jest narodowa zaloba czy ma byc dobry bo inny komentarz nie wypada?

    pers

    OdpowiedzUsuń
  18. Mną również coś tąpnęło, ale przede wszystkim to co się stało, zmusiło do przemyślenia, w jaki sposób ja mogę działać. Bastet, świetny wiersz.

    OdpowiedzUsuń
  19. O niebo lepiej wychodzi Ci, droga Bastet, zajęcie modowe, aniżeli poetyckie. Podzielam zdanie pers, choć też rozumiem Twoje intencje. Tym niemniej forma ich wyrażenia jest, niestety, nieudana.

    OdpowiedzUsuń
  20. Do Pers: Nie martw się. Ostatnio niepoprawne politycznie jest pierdnąć we własnym mieszkaniu, bo przecież żałoba a co dopiero mieć zdanie odmienne od większości. Wg mnie wiersz całkiem niezły, trochę w stylu Szymborskiej, ale nie widzę nic złego w tym, że Tobie akurat się nie podoba. Chwalić jest całkowicie na miejscu a nie chwalić już nie, cóż, bywa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Cytr: Nie jestem zwolennikiem żadnej formy :). W moim mniemaniu narzucanie formy - gatunek, rytm, rymy wymuszają w pewnym sensie sztuczność i szukanie zwrotów na siłę. Ja po prostu przelewam myśli i uczucia na papier. Nic więcej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bastet, bardzo spodobał mi się Twój wiersz, choć musiałam się z nim "przegryźć", przemyśleć - dlaczego. Nie chciałam pod takim wpisem zamieścić "ładny" i koniec. A jest piękny, ponieważ zobaczyłam w nim osoby - ludzi, którzy zginęli. Zobaczyłam opuszczone rodziny i ten obraz dotknął mnie najgłębiej, podobnie jak w całej tej tragedii. Wierzę, że Ty widziałaś to również.

    OdpowiedzUsuń
  23. tak na prawdę Różewicz tego nie odkrył, bo jako pierwszy o pamięci słowa i tego typu ''rzeczach''' pisał M. Bachtin

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>