czwartek, 8 kwietnia 2010

Podglądanie oglądania

Dwie fotki zrobione w trakcie, gdy mój model zajęty był oglądaniem tv, a dokładniej "bajek" na Cartoon'ie. Piszę "bajki", bo z tymi prawdziwymi to one mają tyle wspólnego co NIC... Ehhh, gdzie się podział "Bolek i Lolek", "Zaczarowany ołówek"? Nie tak dawno puszczali jeszcze "Baśnie Braci Grimm: Simsala Grimm" - bardzo pomysłowa parafraza :). Ciekawa jestem, co będą kiedyś oglądać moje dzieci? Poziom agresji, słownictwa i głupoty w tych obecnych osiąga kuriozum totalne. Może być jeszcze gorzej?

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

13 komentarzy:

  1. al słodziak: )fajne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje dzieci będą oglądać to co im puścisz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bastet, nie załamuj się pochopnie,i nie twórz sądów na wyrost,bo to nieprawda że nie ma teraz wartościowych bajek. Oczywiście że są tylko jak wszystko co istotne wymagają trochę wysiłku i odszukania. A Bolek i Lolek rzeczywiście wg Ciebie to taka fascynująca i wartościowa pozycja?ja bym polemizowała,nie da sie jedynie zaprzeczyć że to bajka czytelna i prosta.W każdym razie nadal da się wychowywać dziecko bez cartoon network i mini mini,zaświadczam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje dzieci będą oglądać...uwaga...to, co pozwolisz im oglądać.
    Sadzanie dziecka przed Cartoon Network to dla mnie porażka wychowawcza. Większość z tych kreskówek jest zrobiona ewidentnie dla nastolatków, nie dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  5. em.ka: Nie no, jasne, że są jeszcze wartościowe bajki na płytach do wypożyczenia :). Niemniej jednak fajnie by było, gdyby istniała jakaś (polska?) alternatywa dla Cartoona, bo to są zdecydowanie bajki dla starszych nastolatków. A co złego jest w Bolku i Lolku?
    Ps. W pewnym wieku dziecko się samo sadza przed tv i ciężko kontrolować, co ogląda ;). Gry komputerowe też są dozwolone np. od lat 18, ale mało który rodzić o tym wie. Dużo młodsi chłopcy wymieniają się nimi w szkole.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, Bastet, pociągnęłaś wątek społeczno - wychowawczy, który mnie zaciekawił :) Myślę, że wszyscy rodzice wiedzą o ograniczeniach wiekowych w grach, ale po prostu bagatelizują to. To zupełnie co innego niż niewiedza - to lenistwo, nazywając po imieniu. Nie wyobrażam sobie, żeby nie podejść i nie zobaczyć w co dziecko gra, nawet gdy już grę przyniosło od kolegi. To samo z oglądaniem telewizji, a już kardynalny grzech - telewizor w pokoju dzieciaka... Naprawdę, wiele zależy od rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj,temat,który dotyczy mnie bardzo-i mojego syna.Staram się kontrolować to,co ogląda i w co gra.Z premedytacją nie mamy satelity,bo włos się jeży na głowie od bajek na CN, więc ma tylko wieczorynkę do oglądania.Cóż,wg mnie wystarczy.Są książki,kredki,warcaby,nawet karty-zamiast:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie pamiętam już kiedy ostatnim razem widziałam Bolka i Lolka. teraz moja 6letnia kuzynka i 3letni kuzyn oglądają Świnkę Peppę po czym biegają krzycząc 'świnka peppa chrum chrum'. ze starych bajek znają jedynie Koziołka Matołka, ktory już od paru lat nie pojawia się na ekranie telewizora.

    piękne fotografie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. model super!

    co do wychowania...najmądrzejsze jesteśmy w teorii,hehehe...

    w praktyce okazało się np.że mój syn .bajki "zakazane" obejrzał w przedszkolu i u kolegi...
    nie zawsze wychodzi tak jak my chcemy..
    nie chciałam mu kupować pistoletów ,to ganiał z patykami udającymi broń...
    co do gier - zwracam uwagę w co gra..
    ale jeśli w wiadomościach pokazują rozstrzelanie w realu..to jest ,to bardziej przerażające niż gierka...

    z dzieckiem trzeba przede wszystkim rozmawiać...musi odróżniać fikcję od prawdziwego życia..

    OdpowiedzUsuń
  10. Klamoty: Nie miałam na myśli tego, że w ogóle nie wiedzą rodzice o ograniczeniach wiekowych, tylko to, że dana gra jest od 18 lat, a nie 10 jak sądzą zapewne ;). Argumentem takiego dziecka jest fakt, że to przecież gra strategiczna a nie strzelanka. Z punktu widzenia dorosłego jest zupełnie odwrotnie.

    Sivka: Odnośnie satelity - czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal :).

    Tara: Ano nie zawsze jest tak, jak chcemy. Rodzic dziecka, które zostanie przyłapane z narkotykami, najczęściej jest wielce zdziwiony. Bo przecież jak to? Moje dziecko? Tak dobrze się uczy i nie sprawia żadnych problemów wychowawczych.
    Dzieci potrafią wiele rzeczy ukrywać przed rodzicami. Najczęściej tych wyniesionych spoza domu - szkoła, znajomi.

    OdpowiedzUsuń
  11. sama mam czteroletnia córcię i na oczy jeszcze cartoon nie widziała. To zalezy od rodzica, co oglada jego dziecko.
    I nie masz racji pisząc,że dobre bajki sa tylko na płytach. Są dwa swietne kanały dla dzieci (minimini, które puszcza także stare polskie bajki i CBB cos tam- nie pamietam, bo tego nie mam). Z ich oferty mozna wybierać do woli. Ale i tak nie wyobrażam sobie, zeby dziecko w ciągu dnia obejrzalo wiecej niż 2 krótkie bajki i jedną długa raz w tygodniu.
    Więc sie nie załamuj oferta telewizji, tylko tym, na co pozwolono Twojemu małemu modelowi ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej:) ja chcę tylko powiedzieć, ze nadużywasz słowa bajka. Jako polonistka powinnaś to przecież wiedzieć. Zarówno "Bolek i Lolek" jak i cały CartoonChannel to przecież kreskówki i to o bardzo podobnym poziomie konstrukcji. Bajka to zuuuupełnie coś innego:P a zdjęcia bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy: Ależ ja doskonale wiem, co to jest bajka, wiem co to baśń (literacka czy magiczna) i kreskówka, znam historię filmów animowanych :). Ale ten blog jest i będzie zawsze blogiem szafiarskim. Nigdy nie piszę tutaj tekstów naszpilonych moją wiedzą polonistyczną. Nie czuję potrzeby epatowania tym :), bo to nie jest blog polonistyczny :)). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>