wtorek, 25 maja 2010

Prawie jak księżniczka ;)

Nie sądziłam, że kiedykolwiek założę coś różowego, a tym bardziej niebieskiego, a jednak! Odezwało się chyba we mnie podświadome pragnienie każdej małej dziewczynki żeby choć raz w życiu być księżniczką w różowej sukni ;P. Sukienkę kupiłam w ubiegłe wakacje z myślą o okazjach specjalnych. Pierwsze swoje wystąpienie miała na zlocie szafiarskim :). Sprawdziła się już na weselu. W ten weekend pełniła rolę komunijnej kreacji. W niedługim czasie kolejne 2 wesela przede mną :).
Może te kolory niezupełnie do mnie pasują, ale ten orientalny wzór sukienki oczarował mnie do tego stopnia, że nie mogłam jej sobie odmówić :). Spróbuję poszukać jakiejś chusty w jednym odcieniu tego różu następnym razem, choć ta do niej bardzo pasuje. Kolorystycznie dużo lepiej czułam się w tej chuście ze zlotu, ale na specjalne okazje potrzeba czegoś bardziej subtelnego :]. W rzeczywistości sukienka jest bardziej różowa niż niebieska, co widać na ostatnim zdjęciu :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Fot. by Mysz :)

maxi dress, jedwabna chusta: Oh! Calcutta!
bransoleta: Orient express
kolczyki: H&M

31 komentarzy:

  1. przeslicznie wyglagasz i ta muzyka u Ciebie zwasze wprowadza mnie w blogostan:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasuwa mi się takie pytanie, czy warkoczyki niszczą włosy? Czy po ich rozpleceniu trzeba cos specjalnego robic z włosami, podciąć , odżywić? ;) Jak je się myje, jak długo schną? Wiem, że to dużo pytań, ale zastanawiam się nad warkoczykami, a mam bardzo długie włosy i mam na ich punkcie fioła ;)
    Pozdrawiam!
    p.s.Ostatnie dwa posty - bomba :)
    Xyz

    OdpowiedzUsuń
  3. sabath: A dziękuję :))

    XYZ: Nie niszczą, ale trzeba sporo odżywek używać. Możesz je myć nawet codziennie przy skórze głowy. Ja całość "piorę" raz na tydzień. Częściej nie ma potrzeby. Po miesiącu lepiej je przepleść, żeby nie było problemów z rozczesaniem włosów przy zdejmowaniu warkoczyków :).

    OdpowiedzUsuń
  4. BOSKA SUKNIA!!!! Czy mogłabyś napisać ile kosztowała? czy jest szansa dziabnąć jeszcze taką?Szkoda,że we Wrocławiu takich nie ma.....pozdrawiam
    Stała Czytelniczka-Ola

    OdpowiedzUsuń
  5. przepięknie wyglądasz! ta maxi dress to wg mnie najładniejsza z Twoich sukienek:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanawiasz się dlaczego 'dziś prawdziwych szafiarek już nie ma...'?

    Odpowiedź znajdziesz na:
    www.king-cock.blogspot.com

    Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładna sukienka. nienawidze różowego koloru ale ta maxi dress jest naprawde śliczna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ola: Jestem stałą klientką tego sklepu (polecam się dopisać do tej listy), więc zapłaciłam za nią dużo mniej. Cena normalna to chyba coś koło 80zł - nie pamiętam dokładnie. Wątpię żeby jeszcze była w sklepie, przywieźli tylko parę sztuk. Jak byłam jakieś 2 tygodnie temu w Caluccie, to jej nie widziałam niestety :/.

    Łukasz Marciniak: Przeczytałam Twoją notkę i się zastanawiam skąd ja tam wśród wymienionych? Piszesz: "Obecnie szafiarka nie ma własnego stylu! Szafiarką zostaje dziewczyna, która utworzy sobie bloga i zacznie wrzucać 'swoje' outfity, nie rzadko takie, które zakłada jedynie w domu przed aparatem, bo wyjść tak z domu? A co na to ludzie powiedzą? ...

    Dziewczyny przestały się od siebie różnić. Zakładają lumpy jak leci. Niektóre starają się trzymać określonych trendów, inne wprowadzają swoje. Nieskutecznie niestety. Przeglądają za dużo blogów koleżanek 'po fachu'. Podłapią pewien 'niepowtarzalny' trend po to, żeby za chwilę móc oglądać jednego dnia 40 szafiarskich wpisów z na przykład bufiastymi ramionami w roli głównej. Brak im jakiejkolwiek krzty wyobraźni." Może i racja. Zastanawiam się czy mam to do siebie wziąć? Cieszę się, że chociaż na krótką chwilę zachwyciłam, ale ani nie oglądam zagranicznych blogów, ani nie mam problemu z tym żeby wyjść z domu w tym w czym się pokazuję, bo to są moje stroje do pracy i na każdy inny dzień :). Nie podłapuję też trendów żadnych, nie czytam gazet modowych, okazjonalnie podczytuję "Twój styl", który moja mam kupuje :). Nie wiem czemu piszesz "w między czasie były też inne blogi", jakby ich już nie było, a są przecież :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz fantastycznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie wyglądasz...
    a róż jest bardzo kobiecym kolorem...niepotrzebnie dziewczyny się go boją;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna sukienka i niestety muszę Cię zmartwić...bardzo ładnie Ci w różowym i według mnie Ci pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie umiem powiedzieć dlaczego ,a le takie dekoldy przy takich sukeinakch strasznie mi się podobają! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. boska sukienka i chusta, a ty wygladasz w nich oszalamiajaco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedynie założyłaby chustę w innym kolorze bardziej stonowanym niż taką pstrokatą bo zlewa się z sukienką

    OdpowiedzUsuń
  15. Moim zdaniem te kolory bardzo Ci pasują:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bastet na wiosnę zakwita :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mała dziewczynka w ciele dużej kobiety - to brzmi i przemawia. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. bastet z całym szacunkiem i sympatia ,ale nie wprowadzaj ludzi w błąd w kwestii warkoczyków:)
    po pierwsze mycie 1-2 razy tygodniu wystarczy. mycie codziennie przy skórze mija sie z celem i jest zupełnie zbyteczne. nie po to sie robi warkocze zeby je codziennie myc. jak sie je bedzie codziennie myc to sie nimi dlugo czlowiek nie nacieszy.
    co do odzywki to wystarczy uzywac ja regularnie w trakcie noszenia i codziennie juz pod koniec aby nie bylo koltunow. nie ma koniecznosci przeplatania warkoczykow wcale. na 30 klientek na przeplatanie przychodza do mnie moze 2, i to nie po miesiacu tylko po 2-3. odzywka w sprayu to podstawa aby nie miec koltunow przy skorze i tyle wystarczy aby nie bylo problemow z rozczesaniem.

    OdpowiedzUsuń
  19. a wogole to wygladasz pieknie i wlasnie to chcialam napisac pierwotnie tylko troche sie zdenerwowalam komentarzem nt warkoczy:)i zapomnialam

    OdpowiedzUsuń
  20. Magda: W zasadzie to miało być z ironią o tym myciu codziennie, zapomniałam tam emotikona (;)) wklepać ;P Ja nawet przy skórze myję je nie częściej jak 2 razy w tygodniu. Odnośnie przeplatania, to mi niestety noszenie poprzednich warkoczyków 4 miesiące bez przeplatania nie wyszło na dobre - rozczesywanie było masakryczne. Przeplatam swoje teraz na raty ;).

    OdpowiedzUsuń
  21. no ok, ale jak mówie-mało kto to robi.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja tam na warkoczykach się nie znam :D Co do notki...Gdzie diadem zgubiłaś: ?

    OdpowiedzUsuń
  23. kiecka piękna. w różu też Ci do twarzy, więc niech to będzie Twój nowy kolor ;)
    a co do warkoczy ja też nie przeplatam. zdejmuje po 2 mies, bo wtedy już mnie szlag trafia.

    OdpowiedzUsuń
  24. cudownie wyglądasz! pozdrawiam, Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  25. zdecydowanie róż, fiolet i turkus to Twoje kolory, fantastycznie podkreślają zielone oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  26. piękna sukienka! i super styl :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. no skądś znam tę sukienkę ;) wyglądasz przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie tylko o róż chodzi... naprawdę jak księżniczka wyglądasz, piękna kobieta z Ciebie, jestem pod wrażeniem stroju, zdjęć... :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ty masz perukę???
    Bo na czubku włosów coś ci wychodzi z pod warkoczyków.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ada: Hehe, postanowiłam w tej swojej przerobić tył. Dobudowałam część na plecach i ramiączka przyszyłam na stałe :). Jakoś nie leżą mi wiązane na szyi sukienki ;).

    Anonimowy: To pytanie jest tak idiotyczne, że aż nie wiem czy odpowiadać ;P. Peruka? Co proszę? Wiesz, włosy mają to do siebie, że rosną :)) Nawet jak są wplecione w warkoczyki. A to co wystaje SPOD warkoczyków, to są odrosty. Część z wierzchu i po prawej stronie jest przepleciona przeze mnie :), reszta nie - dlatego tak śmiesznie wyglądają te wyłażące włosy :).

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>