środa, 16 czerwca 2010

Pocztówki z wakacji - Władysławowo. Part I.

Rozpoczęliśmy nasze ostatnie narzeczeńskie wakacje :). Kto tam nas wie, czy za rok do tych walizek i reszty tobołków do noszenia nie dojdzie jeszcze wózek do pchania ;), toteż nacieszamy się czasem spędzanym (póki co) tylko we dwoje :). Wróciliśmy dziś rano z Władysławowa - cali, zdrowi i po części tylko opaleni ;/. Zdecydowanie do najmniej przyjemnych należała sama podróż do Gdyni (ponad 13 godzin :@). Można dosłownie jajo znieść... Uzbrojeni po zęby w czasopisma i książki próbowaliśmy się czymś zająć w tym czasie. Kto spał, to spał :E - ktoś musiał czuwać nad bagażem, a że nocna sowa ze mnie, to wiadomo komu przypadło w udziale to stanowisko :/. Do naszego wagonu wsiadła jeszcze jakaś wycieczka gimnazjalistów i próbowała szturmem cały pociąg poprzesadzać żeby móc usiąść razem :E. No działo się trochę, ale asertywność wzięła w nas górę ;). Co by nie przedłużać, reszta historii w formie obrazkowej :)).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic



C.D.N. :)


16 komentarzy:

  1. Wszystko mi się podoba! I zdjęcia i widoki i stroje i Wy :) Czekam na c.d. :) pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  2. piękna ta spódnica:) najlepsze znajduję się w sh:D
    zazdroszczę wakacji, nawet jeśli padało:)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) pięknie !
    :) ah spódnica jest śliczna :)

    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  4. super spódnica. no i pogoda;) jak to nad morzem bywa. podróży współczuję. bardzo nie lubię długich podrózy. jak sobie to tym pomyślę to dziekuję światu że mieszkam w centrum kraju i wszędzie w miare blisko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyjemnie mi się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowna spódnica. najlepsze rzeczy zawsze znajduja sie na ostatni moment ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. czy mi się zdaje, czy Bastet planuje ciążę?:>

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne zdjęcia ,piękna spódnica ,wspaniałe turkusy i piękna TY:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Beata: A owszem :D Po ślubie ;P Niestety suknia ślubna ma taki fason, że nie dałoby rady jej dosztukować w razie czego ;P Heh, póki co jest naszym najlepszym środkiem antykoncepcyjnym ;D

    Nie pytajcie jak suszyłam tą spódnicę przed wyjściem ;D.
    Kiedyś, jak mieszkałam w akademiku, suszyłam rajstopy ;). Włączył się alarm przeciwpożarowy (nie wiem jakim cudem?) i przyszedł do mnie pan z portierni z obstawą ;D. Ja w samej bieliźnie prawie, a oni na chama bez pukania ;D biegli rzekomy pożar gasić ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. ee a Ty żartujesz z tą ciążą po ślubie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy: Nie bardzo rozumiem z czym mam żartować, tym bardziej, że po ślubie, to już po Bożemu :P.

    OdpowiedzUsuń
  12. to Ty taka chrześcijańska,że seks dopiero po ślubie ?:D :D

    a z tym żartowaniem to chodzi mi o to... że nie masz nic ciekawszego do roboty niż siedzenie w kupkach i kaszkach?
    jesteś młoda, żyj pełnią życia.
    ja jestem rok młodsza od Ciebie, mam narzeczonego (5lat jesteśmy) ale gdzie jakie małżeństwo, dzieci!!festiwale, koncerty, zloty po prostu na maxa wakacje. nie ciągle razem też. mam taką ekipę przyjaciół, że jaja urywa. on ze swoimi błąka się :D oczywiście studiuję i w ciągu roku akademickiego pracuję (w końcu musi być kesz na wakacje :)

    lubię Cię oglądać i lubię Cię czytać acz czasem nie rozumiem Ciebie.
    zachowujesz się jak stara baba ;p śluby dzieci i jeszcze miejsce na cmentarzu.

    oliwka

    OdpowiedzUsuń
  13. Oliwka: Może nie aż tak ;), ale to nie miejsce na takie intymne zwierzenia ;P.
    Nigdy nie preferowałam imprezowego stylu życia. Zarówno ja, jak i Mysz jesteśmy domatorami po uszy ;). Nie czuję potrzeby fundowania sobie takich szaleństw :). Że za wcześnie na dziecko? 25-26 lat to chyba dobry wiek. A ja nie chcę odkładać tej decyzji na później :).

    OdpowiedzUsuń
  14. hehe, tak Oliwko, jak się ma dzieci to nic tylko umierać, bo już nic ciekawego człowieka w życiu nie spotka :)
    Bastet, trzymam kciuki za potomka :)

    i żeby nie było :) śledzę Twojego bloga regularnie, ale jeszcze nie komentowałam. zazdroszczę i wakacji, i wyglądu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. heh Kasia do końca mnie nie zrozumiała z tym umieraniem..ale to nic. Różni ludzie są, co innego każdego cieszy. Ja czuję, że fantastycznie dobrałam się z moją aktywną również drugą połową, wy bardziej statyczni jesteście ;p spoko. ale wciąż mam w głowie słowa profesora, że jak człowiek za młodu się nie wyszaleje to zrzędzić na starość będzie :D
    także pozdrawiam wszystkim kanapowców (ruszcie się bo to oponą grozi na brzuchu :P

    oliwka

    OdpowiedzUsuń
  16. Patrzę na to lato na zdjęciach i aż dech zapiera w piersiach...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>