środa, 23 czerwca 2010

Pocztówki z wakacji - Władysławowo. Part VI.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


13 komentarzy:

  1. pff w marynarce na plaże..??

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna relacja :)
    Na zdjęciaz z 'drewnianym dywanem' wyglądasz jak Baglady :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sms mysza mnie powalił :D
    Haha :D

    Agnes

    OdpowiedzUsuń
  4. ależ się niezdrowo odżywiacie ;O
    :)

    oliwka.

    OdpowiedzUsuń
  5. jak zwykle wspaniałe zdjęcia a Ty bastet jesteś bardzo fotogneiczna. Okulary jak najbradziej Ci pasują :)

    ps. Anonimie zapraszam do mnie do klubu AA

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonim od "pff": A jest jakiś dekret wydany jakoby nie można było? Mysz zawsze nosi się elegancko :D :P. Marynarka jest sztruksowa, więc zastępuje mu zwyczajnie kurtkę :).

    Rzaba: Ja to myślę, że Ty powinnaś zacząć na poważnie te terapie prowadzić :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonim od "pff": A jest jakiś dekret wydany jakoby nie można było? Mysz zawsze nosi się elegancko :D :P. Marynarka jest sztruksowa, więc zastępuje mu zwyczajnie kurtkę :).

    Rzaba: Ja to myślę, że Ty powinnaś zacząć na poważnie te terapie prowadzić :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. ojej Bastet, masz obrońcę na swoim blogu, na dodatek bezczelnego,bo sugerującego ludziom terapię......strach się bać, strach wchodzić i czytać.

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne zdjęcia. no to tyle ode mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. bastet proszę, zadzwoń do schroniska i zapytaj czy takiego psa nikt nie szukał. może jednak komuś zaginął. nie wiem, czy w ogóle masz zamiar się bardziej angażować, ale w miarę możliwości można porobić pieskowi zdjęcia i założyć mu wątek na dogomania. pl- psy w potrzebie- psy do adopcji/znalezione - małopolskie , opisując sytuację. jest tam użytkowniczka Asior, która pracuje w schronisku. można się jej poradzić co dalej w takiej sytuacji. zresztą jest na wątku wiele wolontariuszek, które może będą mogły pomóc jak podasz swoją lokalizację wiem, że nie każdy lubi i ma czas angażować się w taką pomoc, ale skoro widzisz i słyszysz tego biedaka, to nie daj mu tam zginąć :(
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. popieram anonimowego! przecież nie można tak zostawić biednego psiaka:(

    OdpowiedzUsuń
  12. zdjęcia cudne, zwłaszcza te reportażowe, jesteś urodzonym fotografem, powinnaś studiować w tym kierunku. Ale to zdjęcie z motylami poszło mi w pięty, bo mam fobię. kiedyś przygarnęłam suczkę, która siedziała na chodniku i wyła. Była bardzo zaniedbana, musiała długo wędrować. Jak przyszłam z nią do domu, to mi się wzięła i oszczeniła:)) ale miałam ubaw!! Dziś sunia jest już stara i stanowi własność mojego byłego...

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonim od psiej sprawy: Bardzo dziękuję za te wszystkie informację. Od dwóch dni nie widziałam psa. Nie wiem, czy z racji tego, że ciągle pada i się gdzieś ukrył czy dlatego, że już się nim ktoś zajął. Zrobiłam mały wywiad i dowiedziałam się, że właściciele go wyrzucili z mieszkania. Suka jest ponoć szczenna. Wygląda na to, że chcieli się po prostu pozbyć "problemu". Sporo osób się skarżyło już na to biedne stworzenie, bo wyje całymi nocami. Pies jest bardzo nieufny i nie daje możliwości podejść do siebie nawet jak się ma smakołyk jakiś ;). Ponoć ktoś ze schroniska bądź straży już interweniował, ale nie potrafili złapać psa, bo uciekał. Nie potrafię pojąć jak można tak zwierzę potraktować, które jest niczemu niewinne :/.

    Anonim od fotografii: Dziękuję za te miłe słowa :). Cieszę się, że komuś się podoba to, co robię :). Z pewnością uczynię kroki w tym kierunku - mam nadzieję, że jeszcze w tym roku.
    Jak byłam mała to przynosiłam do domu wszystkie koty z ulicy ;). Będę musiała popracować ze swoją kotką, bo na razie jej zachowanie wyklucza posiadanie jakiegokolwiek dodatkowego futrzaka :(.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>