poniedziałek, 5 lipca 2010

Czarna maxi i stylizacja na Gladiatora ;)

Spędzam weekend w domu rodzinnym czyli w Wieluniu. Z tej okazji post w plenerze :).
Kupując długie sukienki siegam zawsze po te w stylu Empire. Mojej figurze nie służą zbytnio sukienki o prostym fasonie, bo wyglądam w nich jak krawężnik :], ale ta stanowi wyjątek. Wszystko za sprawą paska, który primo - sprawia, że zachowane są wszystkie proporcje sylwetki, secundo - dzięki niemu cała stylizacja nabiera jeszcze bardziej rzymskiego posmaku. Rzymskim akcentem jest przede wszystkim bransoleta. Pomimo iż pochodzenia indyjskiego, do złudzenia przypomina te, które zwykli nosić Gladiatorzy.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


maxi: prezent od Baglady :)
bransoleta: orient express
gladiatorki, pasek: H&M
kolczyki: C&A
chusta: Shiva


A to nowe dziecko moich rodziców :D. Siostra (fanka piłki nożnej) nadała mu imię Messi :)).

Image and video hosting by TinyPic

18 komentarzy:

  1. Hmm a jaki to krój- Empire?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pasek sprawia, że brzuszek wygląda na ciążowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sukienka świetna, wyglądasz super!

    OdpowiedzUsuń
  4. Co to znaczy wyglądać jak krawężnik? :D
    A pies jest rozbrajający, absolutnie mnie zauroczył. Bransoletka też bardzo ładna, chciałabym mieć podobną.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi się podoba taki rzymski klimat, i połączenie tego z panterkowym turbanem.i zazdroszczę wakacji!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też pomyślałam, że brzuch wygląda na ciążowy :D Ale sukienka jest mega piękna! I te dodatki do tego :) Bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie Ci w tej sukience:) a nowe dziecko cudne, ja bym wszystkie zwierzęta chętnie zaadoptowała

    OdpowiedzUsuń
  8. sukienka ładnie podkreśla ciążowy brzuszek:)3mam kciuki. /bo nie sądzę żebyś bez ciąży chciała podkreślić go/

    OdpowiedzUsuń
  9. Agacior - sukienki w stylu empire charakteryzują się wysoko podniesioną talią czyli mówiąc łopatologicznie są odcinane pod biustem :]. Fason ten służy kobietom o zbyt szerokich biodrach albo takim egzemplarzom jak ja - słabo zarysowana talia i wąskie biodra. Jak sobie wygooglasz to znajdzie Ci sporo grafiki ;).

    Anonimowy, Patkowa: Brzuszek jest taki, że pranie można na nim prasować ;), ale w chwili robienia zdjęć był po domowym obiedzie :D, więc chyba można mu wybaczyć ten wybryk ;)

    Beyondtheindigo: Odsyłam do krawężnika pod blokiem, domem czy gdziekolwiek mieszkasz ;). Takie bransolety można znaleźć gdzieś w sklepach internetowych. Wpisz sobie w google "Bransoleta Gladiator", powinno coś znaleźć.

    Agg: Jak nie przepadam za psami, to takiego jeszcze mogłabym mieć :). Taki pies o mało co kot ;).

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest chyba jedna z lepszych Twoich sukienek. A z taką figurę ten krój IDEALNY. Ja niestety na taki sobie pozwolić nie mogę :) Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  11. anka: miałam takie piękne marzenie podkreślić go obiadem :) A jeśli to zbrodnia, to można mnie zakuć w kajdanki ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. spoko, widać Twoje podejście do osób nie reprezentujących patyczakowej figury...piszesz o sukienkach empire, że są dobre dla kobiet o ZA szerokich biodrach, ale już nie raczysz przyznać,że może Twoje biodra są ZA wąskie, a talia ZA słabo zarysowana?
    I skąd to zaabsorbowanie komentarzem o brzuchu, że aż 2 odpowiedzi dałaś? że nie daj Boże ktoś mógł pomyśleć, że masz gruby brzuch?:)
    pozdrawiam
    Wirva

    OdpowiedzUsuń
  13. Wirva: Ależ właśnie jak byk napisałam powyżej, że mam słabo zaznaczoną talię i wąskie biodra. Najpierw przeczytaj coś do końca, potem się wypowiadaj.
    Nie mam pojęcia o jakim moim rzeczonym podejściu piszesz... Nie odchudzałam się nigdy. Zawsze chciałam przytyć :D. Moja waga jest w normie, więc wypraszam sobie patyczaka :P. A co do mojej figury - nigdy nie ukrywałam jej mankamentów - jawnie piszę o swoich kompleksach. Staram się zawsze dobierać taki strój, żeby kamuflować to, co mniej korzystne a eksponować plusy sylwetki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna sukienka. Szukam nieustannie czegoś takiego, tylko nie maxi. A to dlatego, że uwielbiam Rzym w każdej postaci. Bransoleta też fajna. A piesek przeuroczy:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj nowy szablon bloga - muszę się przyzwyczaić, bo puki co mi się nie podoba - jakoś dziwnie wygląda...
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  16. Ha! Przyłapałam cię na przejściowym okresie żółci na blogu przed wazami w stylu etno - mnie zmiana się podoba, ale będę musiała się przyzwyczaić.

    Co do rozgorzałej dyskusji o Twojej figurze - po 1. jak się komuś nie podoba, niech nie patrzy:), po 2. figury zazdroszczę, chciałabym choć na kilka dni zamienić się z Tobą na figury, bo jesteśmy dokładnymi przeciwieństwami - mam biust C, tyłek jak u jennifer lopez, i ogólnie jestem bardziej rozmiarów baglady:)

    Ochh, te domowe obiadki:) Się przypominają jak do rodziców czasem się wpada - wikt maminy to jednak był luksus:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Owieczka: C to się może dorobię po 5 dziecku ;D. Co do figury to jak to się mówi: jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma :]. Pomimo paru kompleksów naprawdę lubię swoje ciało! Może dlatego, że spojrzałam na nie na tyle obiektywnie, by wiedzieć w co je opakować :), a czego mu oszczędzić ;P. To jest tajemna wiedza, którą powinna zgłębić każda kobieta bez względu na to czy nosi 34 czy 54.

    Co do obiadów, to wiem coś o tym luksusie ich jedzenia :D. Wiodę studencki tryb żywienia ;),więc jak zawitam w progi babcino-mamine, to brzuch rośnie z przejedzenia :D.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>