poniedziałek, 19 lipca 2010

Czekając na...

Pociągi mają to do siebie, że lubią się spóźniać. Czas 35 minut można wykorzystać inaczej niż siedząc na walizce i zaklinając wzrokiem wskazówki zegarka ;). Tego pierwszego w szczególności nie polecam - w naszej okazały się być jajka ;] czyli problem tego, co zjemy na kolację sam się rozwiązał ;). W tym tygodniu poznaliśmy również z Myszem uroki dworca w Częstochowie. Albo ich odcięli od prądu, albo faktycznie nie świeci tam po zmroku ani jedna latarnia ???!!! Sam dworzec pks zamknięty na 4 spusty. Całe szczęście, że mój sokoli wzrok wypatrzył przez te zamknięte drzwi fragment informacji o naszym autobusie (resztę zasłaniały tablice). Autobus miał przyjechać o 1:15. O godzinie 1:55 sytuacja bez zmian... U dyżurnego ruchu telewizor się świeci, ale telefon milczy :], więc podróżny może pocałować przysłowiową klamkę :]. Najbliższy dyliżans do mojej mieściny jechał dopiero o 5 nad ranem, a o 9 rano mieliśmy wyruszyć w trasę do Warszawy :x. Niewiele brakowało żebyśmy spali na dworcu w Piotrkowie tryb. :].
No ale wróćmy do tych pierwszych 35 minut :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi dress: od Rurzowej :)
bransoleta: sklepik w Wieluniu
Sandały, kolczyki: H&M

9 komentarzy:

  1. strasznie podoba mi sie sukienka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne te kolczyki! a jakie jest finał pociągowej opowieści? udało się wszędzie dojechać/zdążyć? ja często różne przygody z pociągami, z wyskakiwaniem z tychże łącznie

    OdpowiedzUsuń
  3. agg: Mój tata się nad nami zlitował i wyjechał po nas :). Dojechaliśmy do domu po 4 nad ranem :].Wyskakiwać jeszcze nigdy nie musiałam z autobusu/pociągu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. heh no naszego pkp to nie ma nawet co komentować .. ;)
    Pięknie wyglądasz w tej sukience :)
    a szarawary z poprzedniego posta są po prostu cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej ! Bardzo przepraszam, że piszę komentarz nie na temat Twojego wpisu ale mam bardzo dużą prośbę. Chcę zrobić prezent dla mojej dziewczyny, która jest teraz za granicą i tym samym sprawić jej radość kiedy wróci. Jednakże by to zrobić potrzebuję do tego Twojej pomocy. Zgodzisz się mi pomóc ?

    Jeśli tak podaję linka:

    [LINK] -> PREZENT DLA KURCZAKA

    OdpowiedzUsuń
  6. bransoleta, włosy, s u k i e n k a

    <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś wiem o kłopotach z pociągami. Nie dalej niż tydzień temu, gdy jechałam na wakacje pociąg z Helu miał na swojej 2 stacji półtora godzinne opóźnienie. A pro po wyskakiwania z pociągów... kilka lat temu nasz pociąg okazał się za długi i nie starczyło peronu. Musieliśmy wysiadać na jakiś kablach. Najpierw wysiadł tata i mój wówczas 5 letni brat, ledwo co zdołał "wyskoczyć" a pociąg już zaczął ruszać. W środku zostałam 7 letnia ja, kuzynka w moim wieku, siostrzyczka (3 lata) i mama. Wysiadłyśmy na następnej stacji kawał od domu...
    Koniec końców wszystko skończyło się dobrze ;))

    Ładna sukienka ;p


    http://my-style-my-life-my-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wyglądasz! A co do podróży, to niestety, czasem nie da się "wsiąść do pociągu byle jakiego"... ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>