piątek, 16 lipca 2010

i po warkoczykach...

Ostatnio u mnie wszystko na wariackich papierach. W tym tygodniu praktykuje życie na walizkach. Za chwilę znowu wsiadam w pociąg. Nie było czasu nawet mojego powarkoczykowego afro uwiecznić na zdjęciu :(. Wróciłam, jak widać, do swoich "normalnych" włosów. Fajnie, że znowu są prawie do pasa :)). Zmieniłam tylko kolor. Pewnie jeszcze będę eksperymentować z farbami w najbliższym czasie, choć ten odcień też mi się podoba :). Zostawiam was z drugim wcieleniem moich szarawarów. Zestaw w zasadzie przypadkowy i chaotyczny trochę. W pośpiechu wrzuciłam na siebie to, co było pod ręką ;). Ja tymczasem wracam do pakowania. Jak dobrze pójdzie to do zobaczenia w Warszawie w poniedziałek :D.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic



16 komentarzy:

  1. jestem w szoku jak ci szybko wlosy rosną!a szarawarow zadroszcze sraszliwie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. dlaczego nie chcesz mieć warkoczyków w dniu ślubu? przecież to cała ty, twój klimat;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam takie szarawary w india shopie przy UW, nawet przymierzałam, ale nie wyglądałam w nich dobrze. Nie wiem, jak te albe tamte miały za sztywny materiał.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo masz ładne włosy, lubię cię w nich nie zaplecionych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zestaw naprawdę genialny! a szarawary boskie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajne te szarawary :) I jakbys nie powiedziala tobym sie nie domyslila ze znajduje sie w tym zestawie jakikolwiek chaos ;)
    Kolor ciekawy.. aczkolwiek musze sie oswoic z taka wersja Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze marzyłam o jakimś odcieniu rudości ale niestety mi nie pisane
    a Twoje szarawary to po prostu mistrzostwo, uwielbiam je:)

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiekne masz włosy! zazdroszcze!

    juz oczami wyobraźni widze Cie na zdjęciu "pod słońce" oczywiście zachodzące. Kolor włosów zyskałbym jeszcze na urodzie. Zrób takie plisssssssss:)

    OdpowiedzUsuń
  9. o wieeeeeeeeeele lepiej Ci we włosach niż w warkoczykach.....no niestety nie każdemu to pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  10. warkoczyki są super, ale mając takie włosy ja bym ich nie zaplatała na zbyt długo:)naprawdę nie każdy ma możliwość noszenia tak długich włosów. próbowałaś kiedyś zrobić fale(nie takie małe drobne tylko grubsze), albo duże pękate loki? podnieść u nasady? masz sporo możliwości, wykorzystaj może to bardziej?ja w każdym bądź razie zazdroszczę i więcej eksperymentowałabym:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna "improwizacja"! Masz talent! A kolor włosów wyszedł Ci fantastyczny! Wybierasz się do Warszawy, więc już na zapas - witaj w moim mieście! ;) Zapraszam również na mojego bloga (przyznaję, trochę pozazdrościłam! ;P): http://anticaszafe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. abstrakcja: Póki co, mam inną koncepcję fryzurową na ten dzień. Zobaczymy czy się uda jo zrealizować :). Jak nie, będę musiała kombinować.

    Anonimowy: Fakt, one są sztywne, ale to dobrze, bo są bardziej rozkloszowane przez to :).

    erillsstyle: Już któryś raz z kolei próbuję farbować włosy na rudo, ale z obawy, że wyjdzie mi pomarańczowa marchewka (jakieś bardzo jasne wydają mi się te wszystkie odcienie dostępne w drogeriach), że w ostateczności sięgam po kolory zbliżone do kasztana ;]. No nic, będę się farbować na rudo do skutku ;D.

    Rzaba: A może nawet mam gdzieś takie zdjęcie :D

    Anonimowy: Czy ja wiem czy lepiej? Subiektywna sprawa. Ja tam wolę się w warkoczykach ;P

    A.: Miałam 2 razy w życiu robioną trwałą na długich włosach. I naprawdę zaczynam za nią tęsknić :)). Naturalne też mi się trochę falują. Ale bawienie się w wałki i papiloty to tak okazjonalnie. Na co dzień zbyt leniwa jestem ;).

    Antica: Miałam w Wawie do poniedziałku zostać, ale plany się zmieniły. Wpadłam tylko na pół dnia :). Zdecydowanie za mało czasu na zwiedzanie :(.

    OdpowiedzUsuń
  13. A włosy prostujesz czy masz takie naturalne?? Szarawarów zazdroszczę.Ja nie moge nosić tego typu spodni. Nie wyglądam w nich korzystnie :D

    oszukam-czas.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoje szarawary są najładniejszymi szarawarami, jakie do tej pory widziałam!!! (no, oprócz tych czarnych, któych nie udało mi się zdobyć;p)
    a co do farby- trudno mi powiedzieć, włosy mam strasznie kolorowe po farbowanych dredach i cały czas farbuję czymś innym (tym, co jest akurat na promocji;p) i mam to szczęście, że zawsze rudy mi wychodzi;)
    Polecam farby Garnier 100%, mają kilka odcieni rudego i mnie zawsze wychodził. A jeśli nie chcesz ryzykować, to najlepiej we fryzjerskim kupić profesjonalną farbę=)

    OdpowiedzUsuń
  15. Selene: Nie prostuję :)

    ŻuŻu: No właśnie tylko czerwień miedziana a miedziana czerwień, to chyba nie to samo ;). Któregoś konkretnie używasz?

    OdpowiedzUsuń
  16. Chaotyczny, czy nie, ale mi się zestaw bardzo podoba. ;D Może kiedyś zawitasz do Gdańska? Zapraszam Cię serdecznie!!! ;))

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>