środa, 8 września 2010

New Hair ;)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Nie, nie obcięłam włosów ani nie zrobiłam trwałej, choć kusi mnie od sześciu lat, odkąd miałam ją ostatnio na włosach :). Testowałam jedynie fryzurę próbną :). Przede mną jeszcze farbowanie włosów na rudo.
Myślę, że wyszło całkiem fajnie :). Włosy będą jeszcze bardziej natapirowane następnym razem, żeby "kok" nabrał większej puszystości.
Opaska ma haftowany srebrnymi nićmi ornament (fragment indyjskiego sari).

60 komentarzy:

  1. super, pięknie i w ogóle. ale mi ta opaska nie pasuje. a zrób zdjęcie bez;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale cudownie wyglądasz!
    Super ta fryzura :)
    Jak nie miałam dreadów też myślałam o trwałej ale bałam się efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiwaczek2: Nie ma opcji bez opaski z tej prostej przyczyny, że nie lubię swojej linii włosów nad czołem, która robi ze mnie Myszkę Miki ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. przepieknie!
    subtelnie i kobieco:)
    opaska pasuje. Nie siagaj jej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz piękny kolor włosów na tym zdjęciu. Mogłabyś zdradzić jaki to kolor, jaka farba itp?:) pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  6. tak! rudy to bardzo dobry kolor:D pieknie wygladasz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pokaż jeszcze zdjęcie z boku. Mnie też ta opaska nie pasuje, wygląda jak bandaż :(

    OdpowiedzUsuń
  8. To Twoja najlepsza fryzura!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja wolę Twoją naturalną fryzurę, masz piękne włosy, moim zdaniem szkoda ich spinać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Git :)
    Bardzo Ci pasuje:)

    Pozdrawiam,
    aicha

    OdpowiedzUsuń
  11. Oglądam Twojego bloga od dawna ale do tej pory nie komentowałam.
    Jednak po zobaczeniu tego posta musiałam :)
    Uważam, że wyglądasz w tej fryzurze pięknie!, o wiele lepiej niż w swojej standardowej (widziałam Cię też parę razy w H&Mie, także miałam okazję na żywo obejrzeć warkoczyki.
    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna fryzurka, wyglądasz trochę jak ruda Kayah :D

    OdpowiedzUsuń
  13. fryzura super, opaska też, tylko przesunęłabym ją trochę w tył:) wg mnie fajnie by było jakby ciut włosów z przodu było widać, ale tak na prawdę ciut, ale skoro nie lubisz swojej linii włosów to ja rozumiem, bo ja swojej też nie lubię:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję wszystkim :). Najważniejsze, że Myszowi się bardzo podobało :)).

    Edyta: Lorear Feria P50 http://www.dpj.pl/fotki/g524d.jpg

    Sh: Opaska w zasadzie jest bardziej srebrna niż biała - można dokładnie zobaczyć klikając na link "ornament".

    Styledigger: Na co dzień chodzę w rozpuszczonych, więc to jest miła odmiana :). A poza tym w ten dzień jednak wolę mieć włosy pod jakąś kontrolą ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. Super. Podoba mi się, że nie są a sztywno polakierowane, tylko względnie naturalne. Oby Ci w dzień ślubu też tak świetnie wyszła:)

    OdpowiedzUsuń
  16. fryzura piękna, a będziesz miała welon?

    I generalnie myślę, że na wesele (lub inne imprezy) najlepsze są upięte włosy - zapewnia to komfort nieprzyklejających sie włosów do karku i daje nadzieję na przetrwanie fryzury do końca imprezy;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy to jest ta sama opaska co miała na swoim ślubie Baglady?

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze biała toga, piękne bransolety (a jakże! =)) i startuj do roli Heleny Trojańskiej =D

    OdpowiedzUsuń
  19. fryzura super-piekne loki i kolor, ale zgadzma sie zkiwaczkiem-opaska zupelnie nie pasuje.albo moze chociaz jakos wyzej ja powinnas miec?

    OdpowiedzUsuń
  20. skoro miałas trwała to mozęsz mi powiedzieć jak to tak naprawde z nia jest?? Chodzi za mna ten zabieg na samej grzywce juz jakis czas, ale słyszałam ze trzeba to i tak na wałki zostawiac na noc, zeby te loczki były łądne a nie takie siano i mam wielkie wątpliwosci.

    OdpowiedzUsuń
  21. Paola: Nie, welonu nie będzie :)

    S.: W żadnym wypadku :). Sari sprowadzałam z Indii. Część zostanie użyta jako szal na ramiona.

    tinah: Pomyślę o tym ;D

    Baglady: Ja się niestety nie zgodzę z tym, że nie pasuje. Opaska składa się na całość z fryzurą i nie wyobrażam sobie, aby jej nie było w ogóle. Fryzura tak w ogóle inspirowana sesją ślubną kolekcji Papilio :). Przesunięcie tej opaski do tyłu psuje efekt za względu na moją linię włosów ;).

    OdpowiedzUsuń
  22. zgadzam się z Baglady,że opaska w ogóle nie pasuje...nadaje głowie kształt pieczary...chyba faktycznie wyżej wyglądałaby lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  23. no ok, skoro źle sie czujesz bez opaski to innej opcji chyba nie ma, ale mnie się nie podoba jak ona wygląda na tych zdjeciach. chociaz oczywiscie razem z suknia może wyglądac lepiej

    OdpowiedzUsuń
  24. A czy sukienka też będzie w indyjskim stylu czy będą tylko takie smaczki jak np ta opaska? :)

    Fryzura super :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  25. Rotkohl: Miałam w życiu 2 razy trwałą na długich włosach. Trwała rozjaśnia włosy to raz, dwa - niszczy. Nie wiem ile technika fryzjerska poszła naprzód, ale nawet te ziołowe nie są obojętne dla włosów. Włosy są przesuszone. Mimo tych minusów tęskni mi się do moich loków :). Pierwsze słyszę o zostawianiu wałków na noc ;>

    Baglady: myślę jedynie nad tym, czy nie zwęzić o 1-2 cm opaski żeby nie była taka szeroka.

    Asia: Suknia będzie w stylu Greckim. Indyjski akcent pojawi się w biżuterii :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ps. greckim oczywiście ;) chciałam napisać rodem z Grecji pierwotnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. no wlasnie mi sie wydaje, ze albo sporo szersza, albo sporo wezsza

    OdpowiedzUsuń
  28. No to coś czuję, że to będzie świetne połączenie! Nie mogę się doczekać ;)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  29. Wyglądasz pięknie ! Uważam, że opaska Ci bardzo pasuje, ja np bardzo lubie Twoje zdjęcia właśnie z opaskami wydaje mi się, że wyglądasz wtedy korzystniej :) Nie mogę się doczekać zdjęć ze ślubu :)

    Pozdrawiam ciepło.

    Ah zapomniałabym - kolor włosów bardzo mi się podoba - do tego stopnia, że jutro lecę po identyczną farbę do włosów. Już mi się znudziły rude ;)

    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj!
    Dziś przez zupełny przypadek trafiłam na Twojego bloga. Przejrzałam całego. Zajęło mi to trochę czasu, ale nie żałuję. Zaraziłaś mnie swoją energią i stylem. Wiem już, że będę częściej tu zaglądać. I pozwolę sobie wyrazić opinię na temat fryzury ślubnej-próbnej:) Cudowny kolor włosów, ślicznie rozświetla buzię i dodaje blasku, opaska też pasuje Ogólnie zajrzałam również na stronę sukien ślubnych kolekcji Papilio. Rewelacyjne sukienki i fryzury:) I szczerze nie mogę się doczekać aż zamieścisz zdjęcia ze ślubu w sukni. Dużo szczęścia!!!



    Ps. Nie mam zwyczaju rozpisywać się na blogach, ale nie mogłam się powstrzymać...


    Masz nową fankę w Poznaniu!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. To jedno z najpiękniejszych Twoich zdjęć na blogu! Buzia ładnie rozświetlona, promieniejesz :)
    Na pewno będziesz piękną panną młodą. Bardzo subiektywnie podoba mi się, że indyjskie będą akcenty a nie całość (jeśli dobrze zrozumiałam). Białe sari (symbolizujące żałobę), choćby nie wiem jak było cudowne do ślubu w Polsce wygląda jak przebranie a nie ubranie. Ale chcąc przebić sztampe warto postawić właśnie na akcenty. Do własnej, lekkiej sukienki z szyfonu miałam długaśny szal, którym planowałam owinąć się na kształt sari ale w kościele nie przeszłoby gołe ramię ;) więc szal skończył przewieszony na ramionach a po kościele na szyii. To dobry pomysł jeśli nie chce się welonu. Opaska też jest świetna.
    PS. Przyszły mi na myśl ślubne kolczyki w stylu bolly z Białej Magii. To autorska biżuteria tworzona przez Katarzynę Płachecką. Prowadzi butik internetowy ale jest również "atelier" w Krakowie. Warto zobaczyć, kolczyki są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  32. Agnieszka: Z pewnością się pochwalę zdjęciami :).
    Heh, ja dla odmiany robię się na rudo :). Ten kolor jest w zasadzie w palecie brązów, ale w słońcu ma ładne refleksy, takie mahoniowo-rudawe :).

    Aszka: Bardzo miło mi to czytać :). Cieszę się, że czymś mogłam zarazić, bynajmniej nie grypą ;).

    Sabia: Jakoś nie wpadło mi do głowy ubrać się w sari do ślubu, raczej li jedynie wykorzystać je we fragmentach, co właśnie planuję. Tak więc na ślubie oprócz opaski pojawi się szal z ornamentem. Pozostałą część przerabiam na lenghę i koszulkę na grubych ramiączkach. Nie będzie to żadne choli, bo goły brzuch nie wchodzi w grę ;). Zobaczymy jak to wyjdzie :). Będzie to moja kreacja na następny dzień :). Do tego mam jeszcze indyjskie pantofle tzw. khussa.
    Z doborem biżuterii do sukni jest ciężko, bo suknia również obszyta jest w części koralikami, które nie są ani białe ani bezbarwne. Kolor półprzezroczysty w zasadzie. Ciężko dobrać coś idealnie do tego. Myślę, że taki umiarkowany akcent indyjski będzie się ładnie komponował z suknią :).

    OdpowiedzUsuń
  33. wyglądasz po prostu pięknie...:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie będę oryginalna z niecierpliwością oczekuję tych ślubnych zdjęć. Pamiętam jaką mękę przechodziłam sama szukając 4 lata temu swojej sukni. W moim wymarzonym kroju niestety wyglądałam kiepsko. Całe szczęście mój mąż ma b. dobry gust i razem z przyjaciółką oraz świetną sprzedawczynią wybrali i przekonali mnie do idealnej sukni. Szczerze powiem, że długo bolałam iż nie jest to ta moja wymarzona ale nie mogłam nie przyznać racji iż wyglądałam w niej po prostu ładnie :) Wspaniałego pierwszego dnia Waszego wspólnego życia!

    OdpowiedzUsuń
  35. nie bardzo mi się podoba, coś mi nie pasuje w tej fryzurze...sama nie wiem co, ale być może rzeczywiście coś nie tak jest z opaską, bo na drugim zdjęciu fryzura wygląda zdecydowanie korzystniej niż na pierwszym.
    Kolor świetny - bardzo Ci pasuje, ciekawa jestem jaki rudy wybierzesz?

    OdpowiedzUsuń
  36. koleżanka sabia mogłaby się jednak troszeczkę doedukowac w kwestii znaczenia koloru sari w Indiach.
    takie sari jak ma bastet w żadnym wypadku nie nadaje się na pogrzeb. białe sari nie równa się pogrzebowe sari.
    ja tam jestem zadowolona z tego, że brałam ślub w sari. i w żadnym wypadku nie uważam, ze byłam przebrana .

    OdpowiedzUsuń
  37. nie myslalas o czyms bardziej naturalnym? trwala + sztuczny kolor to chyba troche za duzo...

    werka/eliwer

    OdpowiedzUsuń
  38. Gosiek: Nie masz czego żałować ;). Szkoda, że niektóre panny młode na siłę wciskają się w tradycyjną ślubną bezę, do której w zasadzie też trzeba mieć odpowiednią figurę ;). W sumie ta moja wymarzona z początku miała zupełnie inny krój, myślałam o sukni odcinanej pod biustem z dekoltem, o kroju podobnym do większości moich maxi dress. Ta jest troszkę inna :), choć również odcinana pod biustem. Od tego są panie w tych salonach, żeby doradzić profesjonalnie. Te z mojego naprawdę rewelacyjnie dobierają model sukni do figury.
    Tak więc jeśli to Ty w pierwszej kolejności zwracałaś uwagę gości a nie Twoja suknia, to musiała to być piękna kreacja :)).


    Robaczek: Myślę, że to też trochę wina zdjęcia, na którym opaska wygląda na białą, a nie srebrną. W tym salonie używają marki goldwell. Jak się nie mylę to będzie odcień 6KR (na pewno któraś z 6-stek).

    eliwer: Ale jaka trwała? Nie zamierzam póki co jej robić. Nie bardzo rozumiem Twoją uwagę. Bo niby dlaczego rudy ma być sztucznym kolorem? Do mojej karnacji jak najbardziej pasuje i zdecydowanie będzie wyglądał na naturalny odcień.

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszyscy sie czepiaja opaski to i ja sie doczepie;P problem chyba w kolorze opaski.a wlosy piekne,ale trwala odradzam,niszczy wlosy

    OdpowiedzUsuń
  40. a te wlosy są poupinane spinkami czy jak?

    OdpowiedzUsuń
  41. widzę,że ktoś tu puszcza jakieś aluzje do Baglady...tragedia. co Wam do tego co kto miał na ślubie....?Według mnie wyglądała przepięknie i bardzo oryginalnie. Po co ta nieudolnie utajona krytyka?Nie dosyć jest złości, smutku w reszcie naszego życia żeby jeszcze szkalować czyjś wybór stroju na jeden z najważniejszych dni życia?
    Olka

    OdpowiedzUsuń
  42. Yarah: na zdjęciu opaska wygląda na bardzo białą. W rzeczywistości jest to odcień pomiędzy ecru a szarą bielą, bynajmniej nie jest to biel tzw. optyczna na jaką wskazuje zdjęcie. Materiał jest dość połyskliwy i odbija bardzo światło ;).

    Anonimowy: Poupinany wsuwkami - około kilkudziesięciu sztuk :D.

    Olka: Otóż to. W zasadzie to jest tak ważny dzień w życiu, że nikomu nic do tego, w czym występuje Panna Młoda ;). Najważniejsze by ona czuła się w wybranej przez siebie sukni piękna :). Nie wiem, po co pchać do tego symbolikę indyjską. Żyjemy w Polsce i tu symbolika bieli jest chyba jasna :).

    OdpowiedzUsuń
  43. Zgadzam się, że najważniejsze aby Panna Młoda czuła się dobrze w tym wyjątkowym dniu. Z Twoich opisów już widzę, że będziesz wyglądać wyjątkowo :) Wszystkiego najlepszego :) Pozdrawiam.avilla

    OdpowiedzUsuń
  44. Sprostowanie dla Olki:
    Zaznaczyłam, że to moja BARDZO SUBIEKTYWNA opinia na temat stroju, nie była to opinia O KIMŚ. Mimo, że zaglądam na blog Baglady nie wiedziałam, że brała ślub w sari. Czuła się w nim pięknie i na miejscu - to świetnie, bardzo mnie to cieszy. Wiec Baglady przepraszam jeśli Cie uraziłam, nie bierz do serca opinii innych bo takie możemy mieć np Tobie nie podoba się opaska Bastet, ja uważam, że jest świetna.
    Bastet: myślę, że znajdzie się wśród Twoich Czytelniczek taka, która brała ślub w bezie "na siłę" i jak napisałaś niżej "nic nam do tego" ale miejsce na komentarz jest. We własnym nie napisałam nic obraźliwego wieć błagam - trochę dystansu bo każdy ma swoje zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja w zasadzie opisze to tak...
    Gdybym była mężczyzną, to bym się zakochała, a że jestem kobietą, to mogę tylko zapiszczeć z zachwytu:
    - Maaaamo, mamo, jak będę duża, to chcę być taka, jak ta piękna pani! ;-)

    Przejrzałam w jeden dzień całego bloga - piękne stroje, piękne zdjęcia, piękna kobieta...Ahh...
    Aż jestem ciekawa, ile lat zajmuje uciułanie tak jednorodnej stylistycznie kolekcji ciuchów, dodatków itp. ?

    OdpowiedzUsuń
  46. bastet ale to nie jest tak, ze biale sari zarezerwowane jest na pogrzeb. to błedne myslenie. oczywiscie w pewnych regionach indii tak jest, ale to jest sari zwykle bawełniane bez zadnych zdobien-tylko czysta biel. a np w assamie panny mlode nosza sari podobne do naszych -biale ze zdobieniami(chociaz moje było kremowe:))
    link

    OdpowiedzUsuń
  47. Mnie interesuje dlaczego taką ''stresówkę'' sobie urządziłaś? Chyba, że podchodzisz do tego stoickim spokojem. Tu piszesz i bronisz pracę mgr a za chwilę bierzesz ślub ;p od razu na myśl przychodzi mi utwór ''Wyszłam za mąż zaraz wracam'' Nie można było poczekać ze ślubem, odsapnąć. Ja to bym wolała mieć czysty umysł, luzz i w spokoju umalować paznokcie ;p a poza tym październik..jeju jak ja nie lubię chłodu:))

    oliwia.

    OdpowiedzUsuń
  48. 'Nowe wlosy' sa przepiekne...zarowno kolor jak i fale swietnie podkreslaja twoja urode i styl:)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  49. Sabia: Ja osobiście nigdy nie wyobrażałam sobie swojej sukni ślubnej w o fasonie bezy, co jednak nie znaczy, że przyszło mi do głowy komentować wybranie takiego modelu przez inną pannę młodą, skoro na taką a nie inną się zdecydowała ;). Szkoda tylko, że większość salonów w 80& szyje tylko takie modele. Bo można równie pięknie wyglądać bez udziału 15 warstw falban i metalowego rusztowania ;). Generalnie moda ślubna (poza małymi wyjątkami) serwuje nam te same kroje od lat. To samo tyczy się butów ślubnych, które, nie wiedzieć czemu, koniecznie muszą mieć nos w szpic jak u Pinokia ;).

    contemplatio: Szalenie mi miło, po tym co przeczytałam :))). Dziękuję.
    Wbrew pozorom nie tak długo czasu potrzebowałam żeby sobie wypracować taki styl. Zaczęło się od szerokich spodni i pierwszej długiej spódnicy, które kupiłam w lumpeksie jakieś 6 lat temu. Planuję zrobić jakiś post na ten temat pod roboczym hasłem "od tego się zaczęło" :).

    Baglady: Niestety nie dysponuję taką wiedzą w tej kwestii. Szczerze, dla mnie to jest bez znaczenia czy noszą w Indiach na taką czy inną okazję. Nie lubię sobie dorabiać teorii do wszystkiego. Co kraj to obyczaj :). Wystarczającym kryterium wyboru jest dla mnie stwierdzenie: - Podoba mi się to! Biorę! :)

    Oliwia: No i właśnie trochę kiepsko mi idzie z tym pisaniem - liczę na przedłużenie terminu :].

    OdpowiedzUsuń
  50. no ja jednak jestem zdania, ze jak juz coś sobie zapozyczam z innej kultury to wypada miec wiedzę na jej temat .poza tym mnie Indie interesuja w całości:)

    OdpowiedzUsuń
  51. Opaska super :) Sama jestem uzależniona od motania głowy i nie potrafię spojrzeć na te zdjęcia obiektywnie ;) ;P ale mam wrażenie że dlatego jest tyle głosów krytycznych ponieważ
    u nas bardzo rzadko stosuje się opaski do ślubu… a jak jest coś innego/ oryginalnego to należy skrytykować bo jak ktoś śmiał wyróżnić się z tłumu(!) To jest niestety typowe polskie zachowanie :(

    Bea

    P.S. Bastet zdradź proszę gdzie kupiłaś te piękne kolczyki

    OdpowiedzUsuń
  52. Opaska pasuje jak najbardziej, wyglądasz pieknie, tym barzdiej, że znamy się z UP mogę z całą pewnoscią powiedzieć, że nigdy Cie piekniejszej nie widzialam;) na ślubie bedziesz wyglądać bosko!!!:D btw kiedy jest wielki dzień?:D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  53. Bea: To prawda. Sama na żadnym ślubie nie widziałam aby któraś Panna Młoda miała opaskę, czy nawet tasiemkę. Najczęściej we włosy wplecione były kwiaty. Widywałam gdzieś na zdjęciach opaski a la korona księżniczki ;). No tak, po mojej ostatniej kreacji na wesele sporo było opinii, że opaska to jest mało elegancki dodatek :]. Ja mam na ten temat zupełnie odmienne zdanie. Poza tym nigdy nie przepadałam za swoim czołem a la Dracula ;). Swojej lwiej grzywy też nie widziałam za bardzo w tym dniu, gdyż pod najmniejszym podmuchem wiatru rozwiewa się na wszystkie strony. A opaska pozwala mi mieć totalną kontrolę nad włosami i naprawdę się sobie w niej podobam :).
    A takie szerokie opaski widziałam w kilku katalogach z modą ślubną, czyli jak najbardziej jej zastosowanie jest odpowiednie na taką okazję :).

    Anonimowy: Naprawdę? Heh, z widzenia tylko, czy jakieś zajęcia razem miałyśmy? W każdym bądź razie dziękuję :).
    Ślub 2 października :).

    OdpowiedzUsuń
  54. No to rewelacja, Bastet! Świętujemy razem =) Moja siostra też ma ślub 2 X.
    Niestety nie podobały jej się moje orientalne fantazje biżuteryjne (bo biżuterię ja jej robię) i zrobiłam klasyczny komplet =)

    OdpowiedzUsuń
  55. Zatem zawczasu powodzenia na Nowej Drodze :-)
    Myśmy ślubowali dopiero co - 7 sierpnia, a sukienkom bezowym też byłam wroga, skończyło się na projekcie autorskim, który dostałam w prezencie od Przyjaciela. Była Biała z elementami karminowej czerwieni, i takie dodatki, a ja ruda z natury - więc nietypowo.
    Dlatego Bastet - bardzo popieram wszystka inność ślubną, to Twój dzień, Ty masz się czuć piękna - ubrana a nie przebrana :-)
    PS - zamieszkałam tu u Ciebie na dobre, i jest to mój pierwszy taki przypadek, pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  56. jak po kursie tanecznym? Będzie taniec z gwiazdami z Parą Młodą w roli głównej :P

    no a tak standardowo zadać pytanie muszę:) zdecydowaliście się na stonowany, spokojny 1 taniec czy takie modne (niby)ostatnio łączenie klasycznego z wygibasami :D

    oliwia.

    OdpowiedzUsuń
  57. tinah: moja biżuteria dotarła do mnie przed paroma dniami :). Będzie w iście orientalnych klimatach :), a mimo wszystko ładnie skomponuje się z prostą suknią :).

    contemplatio: Dziękuję i cieszę się niezmiernie, że Ci się spodobało w moim 3-cim domu alias na blogu :).

    oliwia: A nie, szału nie będzie, żadnych wygibasów etc. Prosty walc bez udziwnionych figur. Mieliśmy najpierw tańczyć do piosenki z "Miasta Aniołów", ale po kursie okazało się, że tempo jest zbyt szybkie i nie ma co na siłę sobie nóg łamać ;). Ale jest jeszcze kilka innych utworów w zapasie :).

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>