sobota, 20 listopada 2010

Indyjski patchwork i powrót grzywki

Ostatnio rzadko wrzucam typowo szafiarskie posty na bloga, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Postaram się nadrobić zaległości w najbliższym czasie. A mam już coś w zanadrzu - upolowałam ostatnio w lumpie dwie piękne maxi spódnice :D. Czekają na zwężenie jeszcze, bo standardowo musiałabym 50kg przytyć, żeby mi z tyłka nie spadły ;). Tymczasem premierowy post spódnicy, którą kupiłam w... wakacje ;P (jak widać mam spore zaległości blogowe ;)).
Miesiąc temu (ekhm...) wróciłam do grzywki (na prośbę męża :)). Z powodu pogody płaszczowo-szalikowej moje włosy wyglądają gorzej niż tragicznie - jeden wielki kołtun :@, toteż postanowiłam już, że oszczędzę im męczarni godzinnego rozczesywania wieczorem i zainwestuję w dredki :).
Odnośnie postępów w urządzaniu mieszkania nastąpiły pewne zmiany. Pisałam już, że marzy mi się pokój dzienny w stylu afrykańskim, ale koniec końców będzie jednak w stylu indyjskim. Padłam na widok patchworkowych narzut w sklepie indyjskim. Teraz mi nawet te nieszczęsne jasne żakardowe zasłony z lumpeksu pasują do wszystkiego, bo patchwork ma kilka łat w kolorze srebno-złotym :). W oknie powiesiłam brązową firankę z organzy. Z kolorem obrusów i dodatków mogę szaleć pod kolor łat z narzuty. Czerwony obrus z etnicznymi tłoczeniami (?) wygrzebałam w lumpeksie :). Co jak co, ale w żadnym normalnym sklepie nie sposób znaleźć takich ładnych rzeczy.
Mam nadzieję, że do jutra skończę malować wzory na ścianie w sypialni. I to by było tyle na dzisiaj :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

spódnica: Oh! Calcutta!
pasek, kamizelka: lumpeks
drewniane kolczyki, czarna koszulka: H&M
przypinka z Erykah Badu: allegro
pierścień: indyjski

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

narzuta, poszewka: indyjski
jasna poszewka, cukierniczka: Orient express
zasłony, obrus, klapki, ;): lumpeks


23 komentarze:

  1. Jejku! Cudnie, cudnie, cudnie!!!
    Wszystko mi się podoba, bo jest w moim stylu... I ładnie ci w grzywce! To musiała być poważna decyzja, bo włosy tak szybko nie odrosną :P

    OdpowiedzUsuń
  2. a ile kosztował taki patchwork (o Boziu! zawsze o takim marzyłam)? na pewno drogi...

    OdpowiedzUsuń
  3. grzywka na +, wystrój mieszkania na -, nie podoba mi się takie zagracanie pomieszczeń, ale to kwestia gustu. pozdrawiam

    amika

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozytywka: A nie, ja już miałam grzywkę od dawna. Zapuszczałam ją tylko do ślubu ;).
    Patchwork: 99zł.

    amika: Pewnie, że kwestia gustu :). Jedni wolą minimalizm. Mi się zawsze podobały mieszkania pełne kolorów, dodatków ze wszystkich stron świata, przedmiotów, które pozornie do siebie nie pasują, ale razem tworzą przepiękną mozaikę wzorów i kolorów, jak np. dom Fridy Kahlo :).

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę Ci tego urządzania własnych czterech kątów=) to zrozumiałe, że wpisy szafiarskie poszły trochę w odstawkę u Ciebie, w końcu jakby nie było jesteś na nowym etapie życia i co tam ciuchy=) wyglądasz świetnie=)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że to nie wypada, że trzeba być tolerancyjnym i w ogóle, ale nie mogę się powstrzymać.

    Odpowiadając na Twojego blipa "Zadziwiają mnie ludzie, którzy wierzą, że kamienie mają jakąś moc..." - no sorry, ale Ty chyba wierzysz w Boga, a Bóg w przeciwieństwie do kamieni nawet nie istnieje ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezu tym pierścionkiem możesz zabić:D uważaj.
    a w tym Lokaah to mogłaś tak robić zdjęcia oficjalnie czy się czaiłaś a może pytałaś ?:) mnie kiedyś przywołali do porządku bo robiłam zdjęcie miski w tesco dla Mamy :D

    P.S. dzięki za odp w związku z czapą :))

    oliwia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sh: Gdyby Bóg był widzialny, nie byłby Bogiem :) - pozwolę sobie jednym zdaniem odpowiedzieć.
    Natomiast wierzenie w to, że nosząc w kieszeni jakiś tam kamień (tygrysie oko, malachit, czy cokolwiek innego) sprawi, że ktoś np. przestanie pić alkohol jest dla mnie totalną abstrakcją :].

    oliwia.: Wszystko za zgodą właściciela sklepu :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla jednych abstrakcją jest wierzenie w moc kamieni a dla innych wierzenie w Boga...

    Amen.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej! Wspomniałaś w poście, że włosy masz w fatalnym stanie i dlatego pomyślałam sobie, że może podzielę się swoim odkryciem i polecę super maskę, po której włosy są wprost wspaniałe. Oto link z produktem z allegro bo niestety nigdzie indziej jej nie znalazłam:

    http://allegro.pl/inebrya-shecare-deep-reconstructor-mask-1000ml-i1311402795.html

    Maska według mnie jest GENIALNA i myślę, że powinnaś spróbować. Bardzo tania nie jest ale litrowe opakowanie starcza na naprawdę długo, choć w przypadku twoich włosów napewno będzie na krócej. Pozdrawiam. Iza

    OdpowiedzUsuń
  11. hej Piękna Pani :) Kurcze mogłabyś sie kiedyś pokazać w okryciu wierzchnim i w butkach...bo kurde ja mam z tym problem;/ Jak sie ubiore to jest okej ale jak mam do tego ubarać kurtke czy coś to totalnie mi sie nie podoba;/
    pozdrawiam Małgośka:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hejka od dłuższego czasu podglądam Twojego bloga, co prawda nie do końca wszystko pasuje do mnie, ale odważyłam się zrobić kolczyki trochę, etno, trochę rasta, a Ty jesteś mistrzem i ekspertem stylu, byłoby miło gdybyś wyraziła opinię;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Grzywka Ci bardzo pasuje, a kolor włosów masz przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Iza: Ja nakładam maskę po każdym myciu włosów i niestety niewiele to pomaga :/. Ale dzięki za informację, może ją kiedyś wypróbuję :).

    Małgośka: Kiepsko u mnie z czasem ostatnio, ale postaram się spełnić Twe życzenie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Spódnica tres magnifique! Fantastyczny jest ten krój, strasznie lubię, jak się układa.
    Pierścionek w Lokaah kupiłam podobny - turkusowo-niebieski :D
    A narzuta magiczna! Szukam takiej fioletowej, ale niestety czerwone zostały w sklepie :/

    OdpowiedzUsuń
  16. a czemu nie będzie salonu afrykańskiego ?:((myślałam, że co odgapię od Ciebie :D
    ale słuchaj Bastet..nooo kurde dzięki Tobie przeforsowałam pomysł na sypialnię indyjską ;p tak te stworzone sztucznie sypialnie do katalogów nie przemawiały do mojego nie. W końcu zdecydowałam się pokazać Twój blog. Omawiam, że no tutaj mają taką sypialnię, patrz jaki dobry kolor do spania na ścianach, te poszewki a ta lampa!!niedużym kosztem można to urządzić. No i dalej jadę: 0to prowadząca bloga, niedawno wyszła za mąż nanananna. Na to on: no ten facet na porządnego i normalnego wygląda :D to ja też się mogę zgodzić.
    no i pierwsze koty za płoty :)))
    Dzięęęękkiii :))

    oliwia.

    OdpowiedzUsuń
  17. No ładnie.... mnie też zainspirowałaś do zmian w mieszkaniu, kurczę a miałam kasę oszczędzać a teraz wydam na nowe dodatki do pokoju ;)
    Czekam na więcej zdjęć!!!
    Sorella.

    OdpowiedzUsuń
  18. tinah: Patchworki w kolorze fioletowym widziałam jeszcze wczoraj :).

    Oliwia.: O matko! Ale mi się micha ucieszyła po Twoim komentarzu :)). Trzymam kciuki za sypialnię :D! Moja sypialnia się troszkę zmieniła - przybyło jaśków i pufy są, wzorki się malują na ścianie(na raty ;)).
    Co do salonu afrykańskiego, mam nadzieję, że jak kiedyś będziemy na swoim stanie się indyjsko-afrykański :). Zapewne na ścianie pojawi się wtedy etniczna tapeta (nawet wiem która :D). No nie wiem, tak jakoś wyszło, najpierw zasłony z lumpa, potem patchwork i Afryka się jakoś oddaliła ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Nooo, to machina ruszyła :D Teraz będę dziurę wiercić kaktusowi, żeby mnie do Krakowa zabrał :D

    OdpowiedzUsuń
  20. sukienka i pierścień piękny. I szalenie podoba mi się kapa na sofę.

    W tej kamizelce na pierwszym zdjęciu wyglądasz troszkę jakbyś była w ciąży:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wierz mi, maska masce nierówna. Ta jest naprawdę genialna. Dostałam próbkę od fryzjera i wprost nie mogam się nadziwić , jakie wspaniałe są po niej moje włosy. A siano miałam naprawdę straszne. Dodatkowo łykam Vitapil i dopiero teraz, po kilku latach mogę śmiało powiedzieć, że włosy mam jedwabiście gładkie. Na początek zawsze możesz kupić mniejsze opakowanie, ale naprawdę warto. Iza.

    OdpowiedzUsuń
  22. odpoczywalnia: Złudzenie optyczne ;P. Ta kamizelka to na jakieś dziecko była szyta:). Ale zawsze chciałam mieć taką kamizelkę do zarzucenia jedynie, nie do zapięcia na wszystkie guziki. Efekt zapięcia na jeden jedynie guzik zupełnie mnie zadowala :).

    Iza: No to chyba ją zamówię, skoro tak ją sobie chwalisz :).

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>