czwartek, 25 listopada 2010

Turkusowość do kwadratu ;)

Mam ostatnio fioła na punkcie tego koloru. Jak tylko ujrzałam fragment tej spódnicy pod stertą innych lumpowych ciuchów, byłam pewna, że wykopię prawdziwy skarb. "Aaaaaaaaa...!", oczy wielkie jak spodki, radość jak po zjedzeniu całej czekolady (gdybym mogła ją jeść ;)), no i jeszcze "Sasasasa..." po szczęśliwie sfinalizowanej transakcji - to chyba typowe reakcje dla lumpeksowej hieno-szafiarki ;D. Spódnica oczywiście do przeróbki, bo 2 rozmiary za duża, ale czego to moje ręce nie potrafią. Później rozpoczęło się dramatyczne poszukiwanie bluzki pod kolor (turkus turkusowi nierówny ;)). Złaziłam całą galerię i znalazłam jedynie T-shirt z krótkim rękawkiem. W ogóle to jestem rozczarowana, że nigdzie nie ma basicowych bluzek z rękawem 3/4 :/. Jak już jest rękaw 3/4 to dekolt w łódkę. Pomijam fakt, że większość sklepów nie zna w ogóle rozmiaru XS. No dramat...
Próbuję się przekonać do żółtego i nawet nieźli mi idzie. Tak mi się spodobał ten zestaw, że zaryzykowałam zrobienie zdjęć z lampą błyskową. Spódnica zdecydowanie zasługuje na zdjęcia w świetle dziennym, więc pewnie ją jeszcze zobaczycie niebawem.
Ps. Nie ma to jak satysfakcja, kiedy na pytanie: "-Gdzie Pani kupiła tę spódnicę?" odpowiada się: "-Bardzo mi przykro, ale ta jest z lumpeksu ;P". A pytało mnie o nią wiele osób :D. Z drugiej strony, usłyszenie takiej odpowiedzi jest chyba najgorsze z możliwych :]. Goniłam ostatnio właścicielkę wyjątkowo pięknej spódnicy. No cóż... mogłam jedynie powzdychać :,(.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

spódnica: lumpeks
t-shirt: Terranova
sweterek: Bershka
bransoletki, pierścień: indyjski
kolczyki: Klimex
naszyjnik: H&M

14 komentarzy:

  1. Każdego lata myślę o zakupie tego typu spódnicy czy sukienki. Ciągle jednak nie mogę się przekonać, ponieważ jestem mała- wszystkie są za długie, a jak się coś trafi to nie wyglądam w tym dobrze: skraca mnie jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczna ta spódnica,ale jednak za dużo tego turkusu:) i dobrze, ze sie do żółtego przekonujesz, bo bardzo ci pasuje

    OdpowiedzUsuń
  3. takie zestawienie kolorystyczne to eksplozja optymizmu. kiecka faktycznie ma urok, ale ten wisior, ten wisioooor ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna spódnica. W ogóle cały zestaw strasznie mi się podoba bo jest kolorowo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ ty masz śliczne włosy. I choć podobasz mi się w turbanie, to jednak uważam, że naturalne włosy to twoja najpiękniejsza ozdoba :-D. Spódnica cudna i do twarzy jej w towarzystwie żółtego. Podziwiam cię niezmiennie za umiejętność noszenia maxi długości - ja zaplątuję się w takiej i jedynie długość "w kolanko" jest dla mnie optymalna. Elka

    OdpowiedzUsuń
  6. coś mi tu nie gra, wydajesz się bardzo chuda, chyba przez to żółte coś hmm :D nie wiem tzn wiem żeś chuda, ale tu wyszło jakoś inaczej

    OdpowiedzUsuń
  7. Baglady: Oj tam za dużo ;P.

    Elka: A dziękuję :). Nie przesadzajmy z tym zaplątywaniem się, nie jest tak źle ;). Jedynie na schodach trzeba uważać żeby się nie zabić ;).

    kiwaczek2: Wypraszam sobie ;P Chuda? Ja żem filigranowa... albo szczupła :). Do chudości mi daleko :P.

    OdpowiedzUsuń
  8. Turkusu, fioletu i czerni nigdy za wiele =) takie moje małe motto :D
    A spódnica rzeczywiście fantasmagiczna!

    OdpowiedzUsuń
  9. turkusowy jest moim ulubionym kolorem, niedługo wszystko wokół mnie będzie turkusowe... : D powiedz mi,moja kochana bastet, to Twój naturalny kolor włosów?
    dążę do takiego od pewnego czasu i nijak nie potrafię go znaleźć wśród farb ani próbek u fryzjera. : D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie wyglądasz....turkusy śliczne...i masz piękne włosy...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. ale cudnie wyglądasz, ta spódnica jest niesamowita, a przełamanie tych turkusowatości żółtym to strzał w dziesiątkę

    OdpowiedzUsuń
  12. spódnica jest przepiękna i to połączenie z żółtym fantastyczne. wyglądasz kwitnąco:)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>