czwartek, 23 grudnia 2010

Dreadlocki :)

Pora na notkę wyjątkowo akuratna ;), ale chciałam w końcu nowy fryz w całej okazałości pokazać, zanim mnie całkiem przygotowania do świąt pochłoną. Drugi dzień w dreadkach i już wiem, że to będzie miłość bezgraniczna. Mysz nawet słowa złego nie powiedział :), w odróżnieniu od szwagierki, która żartowała na mój widok, że mąż mi chyba włosy w wiadrze do mopa wykręcał ;D. Zdecydowanie lepiej się czuję w dreadkach niż w warkoczykach, no i ich przeważający plus - nie obciążają tak cebulek włosów. Skutków ubocznych na razie się nie doszukałam, poza stratami w ofiarach śmiertelnych - lusterko :]. Tak sobie myślę, żeby je troszkę skrócić, ale jak znam życie, zabraknie mi na to czasu. Mam nadzieję, że w święta poprzerabiam w końcu ten stos sukienek (w tym maxi spódnicę z lumpa, wyjątkowo afrykańską maxi dress :D i midi sukienkę w panterkę).
Nie wiedzieć czemu, od paru dni tłucze mi się po uszach ta piosenka :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPice

Dreadlocki: Wykonane przez Baglady :)
kopertowa sukienka: lumpeks
kolczyki: Bershka
pierścionek: Oh! Calcutta!

14 komentarzy:

  1. chyba lepiej niż w warkoczykach:)
    uważaj na tło, bo ci się wkradło kilka detali, których byś sama nie chciała widzieć na szafiarskim zdjęciu;)
    Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ci ładnie w tych dredkach!! I świetny ten zielony pierścionek!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie, jest extra! Warkoczyki też mi się podbały na Tobie. W ogóle lubie takie fryzury. Sama chetnie ponoisłabym cos takiego ale moje cebulki z pewnościa tego nie udźwigna, tak wiec pozostaje mi tylko pomarzyc o dredkach..:(
    ps.a szwagierka..no cóż..nawet jak jej sie nie poboba to mozna jakos taktowniej to ujać

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Sama je sobie zrobiłaś czy ktoś ci zrobił? Pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  5. A co się potem robi, jak już sie dreadki znudzą? Bo powiem,że mi się podobają, ale nie wyobrażam sobie, jak się ich potem pozbyć, nie ścinając włosów :-D tyle że zupełnie sie nie znam... Bastet - przeprowadź akcję uświadamiającą, proszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajnie:) Widze, żetreaz zgrałyśmy się w trójkę w dredkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. przyznam szczerze ze w warkoczykach wygladalas lepiej bo te dredki nieciekawe sa za bardzo pofalowane przy polaczeniu z Twoimi naturalnymi i wyglada to strasznie albo popracujesz nad lepszym opleceniu ich bo przy takim kolorze widac jak na dłoni takie mankamenty

    OdpowiedzUsuń
  8. no w końcu sie doczekalam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Luiza: Zauważyłam po fakcie ;). Ale już nie miałam siły robić powtórki zdjęć. Dziękuję i nawzajem :)

    Rzaba: A nie no, ze szwagierką rozumiemy się świetnie :D. Ja tam lubię jej żarty ;P. Skąd wiesz, że Twoje cebulki by tego nie zniosły? Eksperymentowałaś już kiedyś z włosami :)?

    AZOKO: Dreadlocki zrobiła mi Baglady, ja je tylko zaplotłam sama :)

    Contemplatio: Zaraz, zaraz, ale ja nie mam prawdziwych dreadów ;P, te są doplatane tak jak warkoczyki - mogę je rozpleść w każdej chwili i znów cieszyć się swoimi długimi włosami :D.

    rurzowa: Tylko zlotu brak ;D

    Anonimowy: Chyba muszę okulary kupić ;). No cóż, gratuluję sokolego wzroku.

    OdpowiedzUsuń
  10. chyba wkrótce pójdę tym samym tropem i też zamontuję dredki, bo nudka powoli z włosami :)
    świetna tunika

    Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  11. bastet, nie próbowałam nigdy, ale mam bardzo cienkie włosy, łamia się i wypadają
    musze się z nimi bardzo delikatnie obchodzić zeby nie wyłysieć
    a z tego co czytałam to cięzar dredów czy warkoczyków moze cebulki nadwyręzyć, wiec stąd moje watpliwości

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wyszły, choć osobiście to bardziej wolałam Cię w warkoczykach :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ...uwielbiam ta kiecke...

    pozdrowionka
    mnh

    OdpowiedzUsuń
  14. fuuuuuuja, sztuczne dredy to nie dredy

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>