piątek, 3 grudnia 2010

Turban - najlepszą czapką na zimę i "olaboga, jejku, rety", czyli zimowe frustracje.

O ile mnie pamięć nie myli przez ostatnie lata z prawdziwym śniegiem mieliśmy do czynienia dopiero po świętach. Na próżno wyglądaliśmy za nim w wigilię :,(. Nie żebym się teraz cieszyła faktem, że nieoczekiwanie spadł z nieba. Zima to pora roku, której szczerze nienawidzę. Testuję właśnie kolejny krem półtłusty (cutibaza). Jeśli możecie jeszcze jakiś polecić to piszcie. W ciągu ostatniego miesiąca zostawiłam w aptece 300zł i póki co, mam nadzieję, że na tym się zakończy :]. Najchętniej nosiłabym niqab, żeby ludzi nie straszyć... No cóż, wesołe jest życie atopika :].
Nie wiem, czy projektanci poupadali na głowę z tymi płaszczami "zimowymi". Zakupiwszy w zeszłym roku jeden taki egzemplarz w H&M'ie byłam zmuszona zakładać pod niego drugą kurtkę (moją ekoskórę), żeby nie zamarznąć zaraz po wyjściu z klatki schodowej. W tym roku szukałam dość długo ciepłego płaszcza. Wystarczyło pomacać rękaw i... - wiosenny. Płaszcze puchowe do mnie jakoś nie przemawiały. Dla odmiany chciałam kupić coś kolorowego. Niespodziewanie znalazłam bardzo przyzwoity płaszcz w Housie. No ale o nim więcej w następnym poście :). Jego zdecydowany kolor niestety nie do wszystkiego pasuje, więc kupiłam jeszcze (nie ma co na zdrowiu oszczędzać ;)) w Reserved czarną pikowaną kurtkę z wielkim kołnierzem. Jest wyjątkowo ciepła i załapałam się na promocyjną cenę :).
Co zaś się tyczy nakryć głowy, jedyna czapa w której dobrze się czuję, to czarny włochacz z pomponami. Częściej jednak ostatnio noszę się w turbanach, bo nie dość, że ciepłe, to jeszcze przed zawianiem uszu chronią, no i mam święty spokój z moimi włosami :). Trochę się rozpisałam, choć to o turbanie miała być mowa w tym poście, ale najwidoczniej musiałam gdzieś wylać swoje zimowe frustracje ;P. Dla równowagi w następnym poście będą same obrazki (no prawie ;)).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

szarawary: Klimex
bluzka: H&M
narzutka: Stradivarius
chusta na turban: Orient express (pareo)
naszyjnik: Oh! Calcutta!
kolczyki: indyjski
Sól na butach :@: mam nadzieję, że je doczyszczę...

Image and video hosting by TinyPic

czapa: prezent od Mysza :)
kurtka: Reserved %
szarawary: indyjski (są uszyte z bardzo grubego materiału)

17 komentarzy:

  1. cudna ta czapa!
    a co do płaszczy - święta prawda, ja kupiłam zdesperowana płaszcz w H&M na dziale dzieciecym, bo polityka firmy jest chyba taka ze tylko dzieci maja mieć ciepło;]

    OdpowiedzUsuń
  2. a wprawdzie nei mam cery atopowej,ale b.czesto jest strasznie przesuszona i wtedy uzywam kremu półtłustego Dermosan, który kupuję w aptece za ok 8zł:) Są tłuste i półtłuste i ten drugi dla mnie jest idealny. Pozdrawiam i zazdraszczam, że żyjesz w okolicy tylu sklepów indyjskich :)Pusiak

    OdpowiedzUsuń
  3. mam niemal identyczna kurtke zhm, kupiona kilka lat temu-na mrozy tylko ona:) i tez ostatnio mialam pisac o turbanie , ze super na zime.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja polecam maść cholesterolową(jakieś 10 zł za 200 gr),ale nie wiem,czy na to można kłaść podkłady i pudry(tą maścią smaruję mojego syna z atopią-genialnie natłuszcza) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pusiak, Sivka: Na noc smaruję się już alantanem :). Nie sądziłam, że będę aż tak dramatycznie wyglądać tej zimy. Najgorzej jest z ustami, które wyglądają jak wyschnięta na wiór pustynia :@. Cutibazę testuję od 2 dni i jest lepiej. Alantan się na dzień nie nadaje, bo świecę się jak świąteczna choinka. W zestawie z podkładem wyglądam jak figura woskowa ;). A bez podkładu niestety ani rusz. Wypróbuję ten dermosan następnym razem. Miałam kiedyś maści robione, ale ze sterydami trzeba uważać - na twarzy zwłaszcza. Mają sporo skutków ubocznych. Emolium, które jak dotąd sprawdzało się rewelacyjnie na razie odstawiłam, bo mocznik przy takich stanach zapalnych bardziej podrażnia.

    folkmyself: Chyba wszystkie firmy mają taką politykę. Nie rozumiem dlaczego tych wszystkich płaszczy nie szyją z jakąś ciepłą dodatkową podszewką. Te rękawy są takie cieniutkie, że szkoda gadać...

    OdpowiedzUsuń
  6. jakaś taka nieBastetowa ta kurtka..no nie wiem :D
    ale za to chusta na głowie :))))

    a czy Bastet poratuje tym wzorem ze ściany?posiadasz gdzieś w zakładkach i czy mogłabyś wrzucić linka :))))


    oliwia :))

    OdpowiedzUsuń
  7. spróbuj z czystym karite, z mazidla.com czy jakos tak. a turbany sa super - lepsze niz czapki (brr)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak powinnaś się malować jak na pierwszym zdjęciu! Bardzo ładna kreska! ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Znów się pojawiły moje ulubione Twoje szarawary :) Świetnie w tym zestawie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  10. oliwia: nieBastetowa? E tam, prawie jak substytut mojej ekoskóry, tylko kołnierz większy ;).
    szablon stąd: http://twojewnetrze.com.pl/index.php?p153,naklejka-ornament-17

    Anonimowy: Dziękuję, ale ja się zawsze tak samo maluję :). Może czasem kreskę zakręci mi się inaczej ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. ło dzięki przeogromne :) no wolę Cię w prostych płaszczach/kurtkach :) nie pikowankach ;p

    no dobra...sama takich nie lubię i się źle w nich czuję :D :D

    Wesołych Mikołajek ;p

    oliwia :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bastet - na cerę atopową to polecam żel hialuronowy, albo żel z aloesu (Biochemia Urody - sklep internetowy, przetestowany przez atopowca) Na usta - tylko Oeparol z apteki - pomadka z czystym olejem z wiesiołka :-)
    A na sól na butach - o ile to zamsz i dobrze widzę - kup sobie gumkę chlebową w sklepie dla plastyków, albo nawet wewnętrzna częścia skórki chleba potrzyj, a potem miękką szczotką - zlezie :-)

    PS - masz PRZEPIĘKNY kolor włosów!
    pozdrowienia z rozmarzającej stolicy :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pewnie ilu atopików, tyle sposobów na skórę na twarzy w zimie. Sama mama AZS i nie mogę używać prawie żadnych tłustych kremów. Zimą sprawdza się krem barierowy z Emolium i ewentualnie krem Bambino. Na usta balsam z Neutrogeny. I właściwie przez większość zimy nie widać, że mam atopię. Może Protopic by pomógł? Nie jest sterydem i można go dłużej stosować, ale jest niestety drogi (najtaniej w Aptece Austriackiej na Krupniczej w Krakowie).
    Pozdrawiam :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Oliwia: A dziękuję i nawzajem :)

    Contemplatio: O, tą pomadkę to przetestuję niebawem :). Buty doczyszczę, jak w zeszłym roku dało radę i w tym :).

    Ania: Ja używałam od lat kremu specjalnego Emolium. Zresztą mam całą serię w łazience, od płynu do kąpieli do pomadki 2-fazowej :).
    Przetestowałam chyba już wszystkie pomadki. Najlepsza jak dotąd to sztyft NUTRITIC z La Roche Posay (fluid kryjący tylko tej firmy, żadnej innej :)), Nawet dobrze sprawdza się pomadka classic BEBE. Ta nowa terapia 2 fazowa Emolium też jest dobra, ale na zimę zdecydowanie wolę specyfiki mające gęstą konsystencję, żeby się nie wchłaniały po 5 minutach.
    Protopic mam :) - drogie to jak cholera :/.

    OdpowiedzUsuń
  15. Hey, I am checking this blog using the phone and this appears to be kind of odd. Thought you'd wish to know. This is a great write-up nevertheless, did not mess that up.

    - David

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>