czwartek, 29 lipca 2010

Turkusu nigdy dość

Ten zestaw noszę ostatnio dość często. Na takie dni jak dzisiaj sprawdza się doskonale. I wcale nie przeszkadza mi to, że tych bufek (czy bombek?) jest chyba w nadmiarze ;). Top to moja miłość od pierwszego wejrzenia, głównie za sprawą tych pięknych haftów wyszywanych czarnymi i turkusowymi nićmi. Zanoszę się z zamiarem skrócenia tej koszulki. Póki co, jej nadmierne "pienie" ujarzmiam czarnym szaliczkiem (?) :), który sprawdza się w tej roli zdecydowanie lepiej niż czarny szeroki pasek. Udało mi się wreszcie zgromadzić zestaw biżuterii niemal jak do kompletu z topem. Najnowszym nabytkiem jest naszyjnik kupiony w jednym z warszawskich sklepów indyjskich :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Spodnie: wyszperane 6 lat temu w lumpeksie :). Mają piękny haftowany stan :).
top, bransoletka: Oh! Calcutta!
naszyjnik: India market
pierścionek, gladiatorki: H&M

wtorek, 27 lipca 2010

"Szafiarki bawią się modą" - sierpniowy numer Claudii

Od poniedziałku, bodajże, można znaleźć w kioskach sierpniowe wydanie Claudii. A w nim artykuł o szafiarkach. Jego bohaterkami jest 5 blogerek: Julia, Paulina, jeszcze jedna Paulina, Katarzyna i ja :). W tym momencie na liście Polskich Szaf jest ponad 340 blogów. Zapewne z nastaniem wakacji ta liczba sporo wzrosła. W związku z tym nie nadążam za ogarnianiem wszystkich i wyłapywaniem tych godnych uwagi. Przyznaję się, że jestem trochę szafiarską ignorantką ;). Dzięki temu artykułowi dowiedziałam się o istnieniu blogów wymienionych powyżej dziewczyn :).

Poniżej fragment artykułu :)






niedziela, 25 lipca 2010

Orientalnie

Wrzucam swój wczorajszy zestaw weselny (to już nie pierwsze wesele w nim przetańczone ;)). Tym razem zmieniłam dodatki. Na uwagę zasługują szczególnie długie kolczyki :). Są naprawdę piękne! Przeszłam całą galerię w poszukiwaniu niedrogich butów pod kolor maxi. I znalazłam tylko jedną parę. Jeśli znaleźć już buty w różowym kolorze, to krój - niestety - jest adekwatny do odcienia ;). Dzielą nas chyba lata świetlne od tego, by w tym temacie nastąpiły jakieś zmiany :]. Fioletowe platformy nie prezentują się chyba jednak najgorzej :). Prawię się w nich zabiłam schodząc po schodach. W ostatniej chwili przypomniałam sobie, że można się przecież poręczy złapać ;). Pewnie zamieszczę kilka fotek z wesela, tymczasem zdjęcie kreacji zrobione na szybko przed wyjściem.

Image and video hosting by TinyPic


Image and video hosting by TinyPic

Maxi, chusta: Oh! Calcutta!
kolczyki: Bijou brigitte
platformy: ccc
bransoleta: Orient express


piątek, 23 lipca 2010

Toffee & Banana

Próbuję nie wyzionąć ducha w swoim mieszkaniu. Uroki życia na IV piętrze dają się we znaki właśnie w takie upały. Odnoszę wrażenie, że mi się zaraz sufit roztopi nad głową... Moje sąsiadki (córka, mama, babcia) radzą sobie z uderzeniami gorąca przesiadując na chłodnej klatce schodowej w bieliźnie i wprawiając tym stanem rzeczy (czy półnagimi biustami - jak kto woli ;)) w lekkie zmieszanie mojego mężczyznę, ilekroć mnie nawiedza ;). Nie czuję się tak wyzwolona jak one, choć trochę im zazdroszczę ;). Może by tak sprawić sobie dmuchany basen z chłodną wodą na środku pokoju? Tymczasem chłodzę się orzeźwiającą herbatą o smaku banana i toffe z kostkami lodu :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi: stradivarius
top: India shop
bransoleta: Galeria Aruaco

wtorek, 20 lipca 2010

Worldwide undergound

Wczoraj odbył się kolejny zlot szafiarski w Warszawie. Miałam się na nim również pojawić, ale moje plany potoczyły się inaczej. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie zaprezentować zestawu, który na owym zlocie miał mieć swoją premierę :). Zaniosłam wreszcie t-shirt do drukarni :). Na zdjęciach wypada blado, bo odbija się od niego światło. Jak się spierze, to kolejną koszulkę pomaluję już własnoręcznie farbkami :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi dress: stradivarius
t-shirt: H&M + nadruk
pasek: New Yorker
makijaż: eksperyment z cieniamia do powiek ;)


poniedziałek, 19 lipca 2010

Czekając na...

Pociągi mają to do siebie, że lubią się spóźniać. Czas 35 minut można wykorzystać inaczej niż siedząc na walizce i zaklinając wzrokiem wskazówki zegarka ;). Tego pierwszego w szczególności nie polecam - w naszej okazały się być jajka ;] czyli problem tego, co zjemy na kolację sam się rozwiązał ;). W tym tygodniu poznaliśmy również z Myszem uroki dworca w Częstochowie. Albo ich odcięli od prądu, albo faktycznie nie świeci tam po zmroku ani jedna latarnia ???!!! Sam dworzec pks zamknięty na 4 spusty. Całe szczęście, że mój sokoli wzrok wypatrzył przez te zamknięte drzwi fragment informacji o naszym autobusie (resztę zasłaniały tablice). Autobus miał przyjechać o 1:15. O godzinie 1:55 sytuacja bez zmian... U dyżurnego ruchu telewizor się świeci, ale telefon milczy :], więc podróżny może pocałować przysłowiową klamkę :]. Najbliższy dyliżans do mojej mieściny jechał dopiero o 5 nad ranem, a o 9 rano mieliśmy wyruszyć w trasę do Warszawy :x. Niewiele brakowało żebyśmy spali na dworcu w Piotrkowie tryb. :].
No ale wróćmy do tych pierwszych 35 minut :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi dress: od Rurzowej :)
bransoleta: sklepik w Wieluniu
Sandały, kolczyki: H&M

piątek, 16 lipca 2010

i po warkoczykach...

Ostatnio u mnie wszystko na wariackich papierach. W tym tygodniu praktykuje życie na walizkach. Za chwilę znowu wsiadam w pociąg. Nie było czasu nawet mojego powarkoczykowego afro uwiecznić na zdjęciu :(. Wróciłam, jak widać, do swoich "normalnych" włosów. Fajnie, że znowu są prawie do pasa :)). Zmieniłam tylko kolor. Pewnie jeszcze będę eksperymentować z farbami w najbliższym czasie, choć ten odcień też mi się podoba :). Zostawiam was z drugim wcieleniem moich szarawarów. Zestaw w zasadzie przypadkowy i chaotyczny trochę. W pośpiechu wrzuciłam na siebie to, co było pod ręką ;). Ja tymczasem wracam do pakowania. Jak dobrze pójdzie to do zobaczenia w Warszawie w poniedziałek :D.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic



poniedziałek, 12 lipca 2010

Czerwone dodatki i koturny z tuningiem ;)

Co prawda od wczoraj (a w zasadzie od dzisiaj) warkoczyków już nie mam i jak zwykle przeżywam depresję z tego powodu, ale zostawiłam sobie na poprawę humoru jeszcze jeden warkoczykowy zestaw :). Dodatki prawie jak tutaj, szarawary zamieniłam jednak na spódnicę. Tak bardzo lubię buty na koturnach, niestety mam wieczny problem z trafieniem na odpowiedni model. Mam zbyt wąskie palce, przez co stopa za bardzo wysuwa się do przodu i wiadomo czym to skutkuje :/. Ale jak to mówią "potrzeba matką wynalazku" :D toteż zaświtał mi w głowie pewien pomysł :D. Żeby go zrealizować udałam się do sklepu papierniczego i kupiłam tam samoprzylepny kartonik filcu. Wycięłam z niego formę odpowiadającą wnętrzu butów w okolicach palców. A że filc był stosunkowo cienki czynność powtórzyłam jeszcze raz (po 2 formy na jednego buta). Dzięki temu stopa nie przesuwa się do przodu, bo buty są węższe w czubkach :). Dodatkowo filc zapobiega nieprzyjemnym otarciom :). Jedynym minusem jest to, że filc jest w kolorze soczystej pomarańczy (no cóż, lepszy ten niż zielony ;)), co widać niestety jak spojrzeć na buty z perspektywy żaby ;). Heh! I tak jestem dumna ze swojego wynalazku :D!

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

spódnica: lumpeks
naszyjnik: pasek z lumpa przerobiony przeze mnie
kolczyki: C&A
bransoleta: Oh! Calcutta!
buty: kupione w Wieluniu (%)


niedziela, 11 lipca 2010

Przypinki z Erykah Badu :)

Nie pokazywałam jeszcze przypinek z Erykah :). Dotarły do mnie już jakiś czas temu. Prezentują się ładnie przypięte do kamizelki. Od paru miesięcy noszę się z zamiarem uczynienia sobie T-shirtu ze zdjęciem Erykah (tym z przypinki na górze). Mam nadzieję, że kiedyś mi się uda go zrealizować :). Co do zestawu - panterka powraca w zdwojonej ilości. Wzory niemal identyczne, więc się nie gryzą ;). Spodnie (pokazywałam je m.in. tu) przypadły do gustu Myszowi, który nazwał je wdzięcznie "dupozwisami" :).
Z mniej wesołych rzeczy: rozpoczynam dziś rozplatanie warkoczyków :,(. Nie mam pojęcia, co z włosami zrobić, zapuszczana grzywka sięga mi pewnie do brody gdzieś. W każdym bądź razie farbuję włosy na rudo :) (Castingiem).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Przypinki: allegro
spodnie(plus moje przeróbki), chusta: Shiva
top, kamizelka(plus przeróbki): lumpeks



piątek, 9 lipca 2010

Szarawarowy łup wyprzedażowy!

Pomimo iż byłam w oku wyprzedażowego cyklonu i z przerażeniem obserwowałam jak kobiety zamieniały się w mgnieniu oka w hieny i sępy wyrywając sobie z rąk co najlepsze kęsy, sama dzielnie stawiłam opór tym diabelskim pokusom i nic nie kupiłam :D. Ha! Zapisać i w ramkę oprawić!!! Z pomocą przyszedł praktycznie zerowy stan mojego konta :D - tak więc, drogie Panie, na przyszłość oddajcie na ten czas portfele swoim małżonkom, partnerom, przyjaciółce czy komukolwiek innemu, jeśli jesteście w trakcie terapii odwykowej albo po prostu planujecie oszczędzić parę groszy. "Wyprzedaż" to jest takie niewinne hasło, które potrafi nam jednak zrobić prawdziwą wodę z mózgu :). Żeby się nie dać omamić i opętać temu mechanizmowi należy się 10 razy zastanowić, po co kupujemy daną rzecz i czy aby nie tylko dlatego, że jest przeceniona na 10 zł. W tym sezonie nie znalazłam w zasadzie nic interesującego na wyprzedażach, więc pewnie nawet gdyby stan mojego konta pozwolił mi na jakieś szaleństwo, niewiele by z niego ubyło. Znalazłam za to wczoraj szarawary na przecenie :D. Zdecydowanie sklepy indyjskie to jest ciuchowa świątynia dla mnie! Poza tym ostatnio przerzuciłam się na poszukiwania dodatków mieszkaniowych. Mysz się ze mnie śmieje, że jestem jak sroka, bo jak nie kiecki to teraz szafki, pufy, lampki i cuda na kiju ;). No cóż, urządzanie mieszkania to będzie niewątpliwie czynność, która pochłonie mnie bezgranicznie :).
A wracając do szarawarów - zdaje się, że stanowią najładniejszy egzemplarz w mojej szafie :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Szarawary: Klimex
top: Pimkie
kolczyki: prezent od siostry z Top Shopu bodajże :)
pierścionek: Oh! Calcutta!
bransoleta: budka przy Adasiu

Dawno Magi nie było na blogu - ostatnio wyjątkowo przypadła jej do gustu moja pościel w panterkę (wygrzebana na lumpie :)).

Image and video hosting by TinyPic

Zarys palcami

Zarys palcami

szukam Ciebie
w gestach milczenia
w szepcie głuchym ścian

końcami palców
Twój zarys
w powietrzu nakreślam

opieram się
o drżenie wczorajsze
Twych ust

ruchem stęsknionym
głaszczę wspomnienia
nadając im kształt słów
niewypowiedzianych jeszcze

opadam miękko
w ramiona
oczu Twoich

i w zdumieniu
Twych uniesionych brwi
usypiam bezpiecznie


wiersz: Dagmara Wojtowicz

poniedziałek, 5 lipca 2010

Czarna maxi i stylizacja na Gladiatora ;)

Spędzam weekend w domu rodzinnym czyli w Wieluniu. Z tej okazji post w plenerze :).
Kupując długie sukienki siegam zawsze po te w stylu Empire. Mojej figurze nie służą zbytnio sukienki o prostym fasonie, bo wyglądam w nich jak krawężnik :], ale ta stanowi wyjątek. Wszystko za sprawą paska, który primo - sprawia, że zachowane są wszystkie proporcje sylwetki, secundo - dzięki niemu cała stylizacja nabiera jeszcze bardziej rzymskiego posmaku. Rzymskim akcentem jest przede wszystkim bransoleta. Pomimo iż pochodzenia indyjskiego, do złudzenia przypomina te, które zwykli nosić Gladiatorzy.

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


maxi: prezent od Baglady :)
bransoleta: orient express
gladiatorki, pasek: H&M
kolczyki: C&A
chusta: Shiva


A to nowe dziecko moich rodziców :D. Siostra (fanka piłki nożnej) nadała mu imię Messi :)).

Image and video hosting by TinyPic