środa, 23 marca 2011

Afrykańska maxi dress

Kontynuując jeszcze afrykański klimat poprzedniego wpisu dziś premierowy pokaz wspominanej tamże maxi sukienki. Kolory ma wyjątkowo intensywne (podobno teraz modne w tym sezonie ;), choć w sumie nie przywiązuję żadnej wagi do panujących trendów). Trochę mnie przerażenie ogarnęło jak ją wyciągnęłam z paczki. Ale jak tylko ją założyłam, aż mi się zakręciło w głowie od tych kolorów i śmiem twierdzić, że całkiem do mnie pasują. Muszę ostro popracować nad swoją opalenizną w te wakacje ;). Myślałam, że przeróbka sukienki będzie bardziej skomplikowana i dlatego przeleżała biedna ona w szafie ponad pół roku. Tak właściwie bałam się jej, że coś w niej nieodwracalnie zepsuję, ale okazało się, że zwężanie idzie mi całkiem sprawnie :).
Za oknami wiosenna pogoda. Odkryłam właśnie nowe uroki mojego mieszkania - przy otwartych drzwiach balkonowych mogę się opalać leżąc w łóżku :D. Żyć, nie umierać ;).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

afrykańska sukienka: allegro
kolczyki: H&M
bransoletki: Centrum Kultury i Sztuki Afrykańskiej
pierścionek: indyjski
narzutka: Stradivarius
Kurtka: Tomex
torba: od Baglady :)

43 komentarze:

  1. piekne kolory i swietnie wygladasz w turbanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolczyki, kolory - wow!


    paskudna anonimka

    OdpowiedzUsuń
  3. Spróbuj też ze złotymi bransoletami i jakimś złotym dużym naszyjnikiem - bo ma duży dekolt i myślę, że fajnie by to wyglądało.

    (takie obręcze na szyję mogą też się sprawdzić)

    Piękna kieca!!!!!!!
    Są jeszcze takie na allegro?

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka jest niesamowicie piękna!!! A Ty po prostu promieniejesz, związek małżeński Ci baaardzo służy:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Paskudna anonimka: Chyba jednak nie taka paskudna ;)

    Anonimowy: Zapewne kieckę pokażę na blogu w jeszcze niejednym wydaniu :). Złote bransolety jak najbardziej będą pasować, ale te akurat kolczyki są w srebrnym odcieniu, a ja nie lubię mieszać złota ze srebrem. W tym roku nie widziałam na allegro takich kiecek. W zeszłym roku było trochę, głównie takie w wersji za kolana. Wersję maxi sprzedawca wystawił w ilości 2 sztuk tylko.

    asiu: A dziękuję :))).

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama bym sie nie odważyła, a Ty wyglądasz w niej naprawde pięknie!
    Wyjątkowa sukienka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. przepięknieeee!! no normalnie rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiękna jest, wyglądasz w niej cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka malutka uwaga: robisz bardzo ładne zdjęcia i ładnie Twoje ściany i dodatki wychodą na nich. Tylko jeden szczegół zawsze psuje końcowy efekt zdjęć a mianowicie biały dół od wiszącej szafki... nie da się tego jakoś pomalować? -Aby mniej się rzucało w oczy? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. anonimowy: Wierz mi, że mi ta szafka też bardzo przeszkadza, ale to jest szafka właściciela mieszkania i o ile ściany sobie mogę pomalować to szafki już raczej nie :]. Może ją kiedyś wyżej zawieszę, ale póki co nie mam wiertarki etc.;P

    OdpowiedzUsuń
  11. ...a to może w jakimś programie komputerowym przerobić zdjęcie zanim wrzucisz na bloga? Obciąć, pokolorować zdjęcie? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Boziu jakie cudo :-) Ja też chcę!

    OdpowiedzUsuń
  13. sliczna jest ta sukienka. zastanawialam sie dlaczego jeszcze jej nie pokazywałas. a te kolczyki skąds znam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy: Pewnie, że by się dało :]. Ale zwyczajnie szkoda mi czasu na to, żeby się bawić godzinę z jedną fotką. Aż tak się nie nudzę ;).

    Baglady: Muszę jej zrobić tzw. "rozpierdaki" po bokach, bo ona jest bardzo wąska :/. Chodzi się w niej krokiem Gejszy. Jak mnie jakaś babcia wyprzedziła na zakręcie to miałam ochotę podciągnąć kieckę do kolan ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. aaaaaa, zatkało mnie, wyglądasz przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  16. A może podrzucisz nick do sprzedawcy? Kieca bombowa!

    Pozdrawiam
    Natalia
    http://viperaonseni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  18. A gdzie kupię kurtkę firmy Tomex?

    Dziękuję Ci za ten blog! :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  19. Vipera Onseni: Próbowałam znaleźć na swoim koncie allegro, ale niestety nie znalazłam. Sprzedawca w tytule tych aukcji wpisywał "Afryka" - zresztą szukając przedmiotów wpisywałam to właśnie hasło i dlatego na nią trafiłam :).

    Magda: To nie nazwa firmy tylko taki bazar w okolicach Nowej Huty ;). Bardzo dużo tam tanich ubrań i butów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bastet sprzedawcę znajdziesz przecież w panelu: moje allegro-->aukcje i kup teraz-->kupione.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. przed chwilą byłam u baglady i napisałam, że zazdroszczę jej kiecki. Ale kurcze, teraz widzę, że nie tylko jej :D naprawdę świetna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimowy: Heh, a to ja wiem gdzie :). Rzecz w tym, że mój profil obejmuje tylko aukcje z miesiąca - dwóch. Nie mogę znaleźć żadnych archiwalnych aukcji. Nie wiem, czy to kwestia ustawień konta, czy one są kasowane automatycznie, czy też zostały przez kogoś innego skasowane (członka mojej rodziny, który również korzysta z mojego konta). Po wystawionych komentarzach trudno dociec, który dotyczył sprzedawcy sukienki, bo większość jest identyczna w treści :].

    Pozytywka, Justyna: Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Omg!!! Śliczna sukienka!!! :))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak to możliwe, że na o dzień wyglądasz o niebo lepiej niż w dniu swojego ślubu? Bella

    OdpowiedzUsuń
  25. Bella: Nie bardzo rozumiem skąd ten zarzut (?). Na ślubie wyglądałam tak, jak chciałam wyglądać :).

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak jak chciałaś, czyli jak? Fatalnie? Kiedyś (pewnie prędzej niż myślisz) jak będziesz oglądała zdjęcia ze swojego ślubu będziesz się zastanawiała po co ten bandaż na głowie. A twój małżonek to doskonały przykład tego jak NIE POWINIEN wyglądać pan młody. Polecam ten wpis u Macorni Tomato http://macaronitomato.blogspot.com/2011/03/slub.html Zacytuję kawałek: "Błyszczące marynarki, żakardowe kamizelki, plastron koniecznie w komplecie z poszetką… Takie ślubne garnitury są po prostu w złym guście. Niby o gustach się nie dyskutuje- ale w tym wypadku o guście w ogóle nie ma mowy." No chyba że było to Twoje wielkie wiejskie wesele to przepraszam. Bella

    OdpowiedzUsuń
  27. Bella:
    Primo: nie mam na głowie bandażu, a srebno-białą opaskę, będącą fragmentem indyjskiego sari, którą lepiej widać tu, a w szczególności tu tu. Nic na to nie poradzę, że żadna fotka nie potrafiła oddać jej piękna :D. Cóż, zakładając ją nie miałam zamiaru brania pod uwagę twojego gustu. Wybacz, że kierowałam się jedynie chęcią podobania się mojemu partnerowi. Oczywiście nie bronię nikomu własnej opinii na temat mojego stroju, ale doprawdy nic nikomu do tego jak tego dnia wyglądałam, bo to moja prywatna sprawa. To samo tyczy się ubioru mojego męża. Jedyne do czego można się było faktycznie doczepić to do mojej fryzury, którą spieprzył mi fryzjer (pisałam o tym) i która dalece odbiegała od tej próbnej.
    I że pozwolę sobie ciebie zacytować "kiedyś (pewnie prędzej niż myślisz!)" jak będziesz czytała swój komentarz to dojdziesz do wniosku, że popełniłaś foux pas :].
    Naprawdę ubolewam nad faktem, że od ... ile to już minęło? pół roku! (rety!) ten temat aż tak Cię męczył.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeżeli to jak wyglądałaś podczas swojego ślubu to Twoja PRYWATNA SPRAWA to po jasną cholerę publikujesz relację w internecie? Prowadząc bloga i publikując na nim zdjęcia chyba liczysz się z tym, że jednym może się podobać a innym nie. I tak jak inni piszą same 'ochy i achy' bo im się podoba tak ja piszę że mi się nie podoba. Chyba po to jest opcja 'komentarzy'. Kilka razy pozytywnie komentowałam twoje posty bo prostu mi się podobały. Wg mnie na co dzień wyglądasz świetnie i ciekawie. Po prostu spodziewałam się czegoś lepszego po Tobie. I nie wiem po co mi się tłumaczysz. Bella

    OdpowiedzUsuń
  29. Bella: Hah! Dokładnie z takiego samego powodu dla którego publikuję swoje pozostałe stylizację :D! O Dzizas, nie sądziłam, że dla kogokolwiek to jest takie trudne do pojęcia i do takich emocji może doprowadzić :D. Co prawda okazja trochę inna, ale tu sukienka, tam sukienka i nikomu nie bronię tego, by mu się podobały lub nie. Na szczęście to był mój ślub i wystarczy mi fakt, że podobałam się sobie i partnerowi. I trochę mnie to rozśmieszyło, że w ogóle miałam się spodziewać, czego się inni spodziewają po mnie :]. Że tak zaciągnę slangiem młodzieżowym - LOL :D.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeżeli swoje PRYWATNE zdjęcia publikujesz na blogu to chyba po to by je UPUBLICZNIĆ i powinnaś się spodziewać, że jedne komentarze będą pozytywne a inne negatywne. Rozumiem, że jak cię ktoś pochwali to jest super a jeśli komuś się nie podoba i swoją opinię wyrazi w komentarzach to jest be. I nieważne czy to maxi afrykańska sukienka czy sukienka ślubna. Trochę więcej dystansu do siebie i krytyki a mniej narcyzmu.B.

    OdpowiedzUsuń
  31. B.: Ty chyba masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Może daj rodzicom do przeczytania to Ci pomogą w tym zrozumieniu ;).
    TAK, SPODZIEWAM SIĘ i przykro mi, że muszę cię rozczarować tym, że nie kasuję negatywnych komentarzy na blogu - poza spamem i tymi, które są nie na temat ;). Te skasowane mogę na palcach dwóch rąk policzyć :), a troszkę już prowadzę tego bloga.
    Mam niezliczone pokłady dystansu do siebie, ale moja cierpliwość też ma swoje granice. Twoje komentarze marnują mój cenny czas, więc kolejny zamierzam oznaczyć jako spam (więc sobie daruj). Pozdrawiam i życzę spokojnego dnia :].
    PS. Polecam herbatkę z melisy.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jesli kiedys zawitasz do Szwecji polecam goraco sklep: http://indiska.com/ Cala Ty ;-.)
    pozdrawiam :-.)

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj Bastet, podobaja mi sie twoje kreacje, ogladam Cie juz dlugo...i zawsze jestem pod wrazeniem.
    Mam do ciebie goraca prosbe, moglabysmi napisac jak sie nazywa ten typ wzoru http://www.google.cz/images?um=1&hl=cs&client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Acs%3Aofficial&biw=1396&bih=698&tbm=isch&sa=1&q=Paisley&aq=f&aqi=g3&aql=&oq=
    wiesz ze to sa twoje klimaty i moze bedziesz bardziej wtajemniczona niz ja- ja zajmuje sie architektura wnetrz i pare razy proponowalam ten wzor jako dekor i podawalam angielska nazwe bo polskiej nie znam. Z gory dziekuje za pomoc, milej noki, magda

    OdpowiedzUsuń
  34. brosha: O Matko! Kobieto, ale mi krzywdę uczyniłaś częstując mnie tym linkiem :x! Żałuję, że nie mam helikoptera! Chyba Cię poproszę o wysyłanie paczki czasem ;D.

    Magda: przychodzą mi do głowy tylko trzy nazwy: wzór turecki (ten jest chyba najtrafniejszy), arabeska (choć ona ma szerszy zakres, bo chodzi generalnie o kwiatowy motyw) oraz słyszałam jeszcze, że niektórzy mówią, że ten wzór to jest tzw. liść paproci. Mam nadzieję, że jakoś pomogłam :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojej, sukienka naprawdę cudowna!
    A co do zwężania, oj znam ten problem.. Chociaż muszę przyznać, że idąc do lumpexu nawet kilka dni po dostawie, często znajduję coś malutkiego w co inni się nie wcisnęli :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Alez oczywiscie. Helikopter nie potrzebny. My kobiety z pasja musimy sobie pomagac ;-.)

    OdpowiedzUsuń
  37. Siec Indiska jest tu dosc popularna, maja znacznie wiecej w sklepie niz na stronie, taki mini H&M po indyjsku ;-.)

    OdpowiedzUsuń
  38. GENIALNAAAAAAAAAAA kiecka....aaa zakochana <3

    OdpowiedzUsuń
  39. Kolory cudowne! Wyglądasz bosko!

    OdpowiedzUsuń
  40. łaaaaaaaaa jakbym Cię ujrzała to bym oniemiała :D

    oliwka.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>