sobota, 5 marca 2011

Znowu koci post ;)

Przedstawiam wam kolejnego bohatera mojej kociej kolekcji. Proszę mu wybaczyć, że tak nieśmiało zerka zza zebro-żaluzji ;).
Kombinowałam jakby tu przełamać tę czerń i biel. Padło na mały akcent kolorystyczny w postaci czerwonej bransoletki. Mam jakieś totalne braki w biżuterii w tym kolorze. Zdecydowanie dużo lepiej wyglądałby ten zestaw z kolczykami również w czerwonym kolorze, ale z braku laku... lepsze coś niż nic ;).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

koszulka: Reserved
narzutka: Stradivarius
bransoletki: H&M, stragan pod Adasiem

13 komentarzy:

  1. bardzo fajny ten kosi T-shirt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. strasznie podoba mi się ten czarny pierścionek! :)

    annaaaanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalna koszulka. Wyglądasz pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładnie wyglądasz w upiętych włosach :))

    OdpowiedzUsuń
  5. śietna jest ta kocia koszulka
    chyba przejde się do reserved ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie dałaś fotki na stojąco a ja jestem ciekawa:P Chodzi o to, że również mam takie spodnie i narzutkę. I zawsze mi się wydaje że taka zwiewna narzutka i bufiaste spodnie to już troszkę za dużo i raczej unikam tego połączenia

    OdpowiedzUsuń
  7. Bez czerwonych kolczyków też dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam ostatnio w Krakowie, chciałam wpaść do Lokaah, ale po zwiedzeniu dwóch Orient Expressow i Shivy już nie miałam pieniędzy... zostały mi resztki na bilet powrotny, gdybym weszła z pewnością nie miałabym za co wrócić :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Uuuaaa...świetny jest ten T-Shirt. Nawet na taki polowałam, co mi się zwykle nie zdarza, ale jak zwykle się spóźniłam i zostały tylko te z pieskami (już nie takie ładne).

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzaba: Przejdź, przejdź - naprawdę fajne rzeczy teraz mają :)

    Anonimowy od narzutki: Jak wyprodukuję zdjęcie na stojąco to dorzucę :), ale zapewniam, że całość się bardzo dobrze komponuje razem :).

    czarna.masza: Można powiedzieć, że jestem na odwyku zakupowym, więc doskonale Cię rozumiem :D. Jak mam wybierać pomiędzy czekoladą a pierścionkiem to wolę pierścionek ;). Heh, z biletem gorzej, 60 km na piechtę to już by było ponad moje możliwości ;)

    Saihqiba: Też widziałam te z pieskami i faktycznie nie miały tego czegoś co te z kotkami. Ja dorwałam ostatnią kocią sztukę i to w swoim rozmiarze XS. Mniemam, że czekała na mnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna czerwona bransoletka w zestawie czarno białym lub całkiem czarnym to dla miłośników czerni "jestem ubrana na czerwono" ;-)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>