poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Tydzień pod znakiem zlotów szafiarskich :)

W sobotę dosłownie wywiało mnie z Myszem z mieszkania aż na sam Rynek Krakowski. Schronienie przed wiatrem znaleźliśmy dopiero w barze sałatkowym "Chimera", gdzie umówiliśmy się z Magda i jej mężem oraz Celiną i jej rodziną. Co prawda z Celiną zdążyliśmy się jedynie wymienić pożegnalnym uściskiem, bo pędziła szykować Frankowe urodziny, ale za to z Magdą i jej mężem przegadaliśmy dobrych kilka godzin. Chimera to jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie można zdrowo i dobrze zjeść. Na szczególną uwagę zasługuje bardzo klimatyczny wystrój restauracji. Jeśli ktoś jeszcze tam nie był to polecam serdecznie!
Dzień wcześniej misternie nawijałam swoje włosy na papiloty domowej roboty urzeczona zdjęciem rudej piękności o kręconych włosach. Na widok naszych sfilcowanych fryzur wybuchnęłyśmy z Magdą śmiechem. To już kolejny dowód na to, że chyba istnieje jakaś szafiarska telepatia ;). W sierpniu z kolei to ja z moim mężem wybieramy się do Warszawy. Bilety na koncert Eryki Badu już zakupione :D.
Nie mogło zabraknąć małej sesji zdjęciowej wieńczącej to spotkanie. Na Plantach mało nas Ania rowerem nie rozjechała ;P. Czyżby to było jakieś szafiarskie zrządzenie losu;)?

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Z lokami muszę jeszcze poeksperymentować. Póki co, doszłam do bardzo odkrywczego wniosku, że moje włosy są stanowczo za długie na taką szopę. Powyższa fryzura jest efektem związania kucyka na czubku głowy :]. Następnym razem mam zamiar potraktować papilotami również moją grzywkę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Skład sobotniego zestawu:
naszyjnik, pierścień: Oh! Calcutta!
kolczyki: Shiva
sukienka: Od Baglady :)
bolerko: Bershka
t-shirt: Terranova
w tle torba zwana wdzięcznie przez Mysza "darem dla powodzian ;]": dostałam od kuzynki


Z Anią, co to rozjeżdża rowerem ludzi na Plantach ;) oraz Kasią, zwaną Panną Lemoniadą spędziłam zaś wtorkowy wieczór w Bonarce oglądając występ Trinny i Susannah. Ja i moje brazylijskie poczucie czasu załapaliśmy się w zasadzie na brawa końcowe :]. Nie ma to jak wprowadzanie w błąd informacją na stronie Bonarki, że pokaz rozpocznie się o godz. 21. Nasze małe rozczarowanie postanowiłyśmy utopić w wybornych kawach i koktajlu owocowym. Szafiarskiemu plotkowaniu końca nie było :). Jeszcze parę minut, a musiano by nas siłą wypraszać z galerii, bo zamykano już sklepy.

Poniżej kilka fotek z tego pamiętnego spotkania autorstwa Ani :)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic



18 komentarzy:

  1. po doświadczeniach z kręceniem moich (wtedy) długich włosów mogę poradzić kręcenie na grubsze papiloty :)
    poza tym - piękny dar od powodzian i piękne kolory na zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bastet a powiedz mi gdzieś Ty zakupiła tę piękna torbę...:) Pozdrawiam Sedna

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to normlanie Wam jakąś selekcje zdjęć z moimi głupimi minami będę robić!:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Przekombinowałaś z tymi kolorami - bolerko i top nijak się nie mają do spódnicy i naszyjnika....
    A baglady jak zwykle przepięknie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bolerko fajnie wygląda jak jest po prostu zarzucone na ramiona - gdy jest zapięte na ostatni guzik trochę wioską zalatuje...

    OdpowiedzUsuń
  6. fcuk ju! nie przejeżdżam ludzi na plantach! hahaha! trochę mi czasu zajęło uświadomienie sobie, że ta laska z lokami, to Ty;) musiałam zawracać;)
    A Chimera to najcudowniejsze miejsce, w którym można zjeść w Krakowie! Ostatnio się uzależniłam i prawie codziennie jadłam pyszny obiadek:) Nigdy jednak w środku, zawsze zamawiam na wynos. Swoją drogą zdradzę Ci sekret: z biletami z ARSu jest 20% zniżki;)

    Do następnego!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie niestety nie pasuje w kręconych włosach;/ Przepiękny masz ten naszyjnik i sweter/bolerko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mamałgosia: moje papiloty to pocięta w paski gruba koszula :D. Efekt najlepszy jak dotąd ze wszystkich wałków, które miałam na głowie i przynajmniej można spać spokojnie :). Grube wałki by mi chyba tak nie skróciły włosów, zważywszy na fakt, że są prawie do pasa ;).

    Sedna: Torbę dostałam w prezencie od kuzynki. Jakaś jej koleżanka przywiozła ją z Włoch, o ile dobrze pamiętam :).

    Panna Lemoniada: Szkoda, że moich nie widziałaś na innych zdjęciach ;P. Wybrałam Twoją najpiękniejszą minę :D.

    Anonimowy: Top ma się bardzo dobrze do naszyjnika, zważywszy na fakt, że ma sporo turkusowych kamyczków :). Bolerko również. Przynajmniej w moim odczuciu estetycznym. Ale wiadomo, gusta są różne. Szanuję odmienność. Mnie się jednak ten mix kolorów szalenie podoba :).

    Anonimowy2: Jak jest rozpięte wygląda gorzej ;) A poza tym zimno było ;P.

    ŻuŻu: Haha! Ważne, że na zaliczenie dojechałaś na czas ;P. Osz Ty! I nic się nie chwalisz? To jak, rezerwujemy stolik w Chimerze na nasz majowy zlot ;>.

    Keddi: Dzięki :) i również pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ masz piękny naszyjnik! teraz mnie zżera szafiarska zazdrość ale zwalczę w sobie to płytkie uczucie

    OdpowiedzUsuń
  10. Cuuuuuudna torba. Pokaż ją solo,proszę:)

    Ślę pozdrowienia
    M.

    OdpowiedzUsuń
  11. Turban do sukienki... po prostu szał! Idealnie to wszystko Ci pasuje.
    Poraz kolejny jestem pod wrażeniem wyczucia stylu i smaku. Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdecydowanie jestem za! pójdziemy na wieelką szafiarską wyżerę!=)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądam Twojego bloga już jakiś czas i uważam, że robisz sobie krzywdę tym makijażem. Niepotrzebnie, bo ładna z Ciebie, subtelna dziewczyna.
    Czarne, intesywne mocne krechy eyelinerem może i pasują baglady, która ma urodę zimy, ale nie Tobie, typowemu LATU.
    Tak, jesteś latem, masz bardzo jasną skórę, zamglone oczy, a włosy naturalnie pewnie są w odcieniu popielatym.
    O wiele lepiej wyglądałabyś w subtelnym makijażu oka, tusz + cienie, zgaszone fiolety, róże, ogólnie chłodna tonacja.
    To samo błyszczyk czy szminka.
    Na prawdę, wyglądałabyś 100 razy lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy: Tak, wiem, że w cieniach mi lepiej - ale nie w zimnych lecz ciepłych(!) odcieniach (złoty, brązy) :) - na co dowód np. tutaj czy tutaj :) - maluję się nimi na specjalne okazje albo jak mam dłuższy czas remisji mojej choroby, bo moja skóra powiek niestety ich nie toleruje na co dzień. Leżenie z lodem na oczach co 2 dni jest średnio przyjemne :/. Zawsze miałam naturalnie rudawe włosy (określałam je jako rudy blond) - nigdy w kolorze płowego blondu. Zjaśniały mi po 2 trwałych w liceum, ale to jest normalny efekt po takim zabiegu. I ostatnie kolory po jakie bym sięgnęła to jasne subtelne pastelowe odcienie, które właśnie pasują kobietom o typie urody LATO - takim m.in. jak ta blogerka :). Ja jestem jesienią - mam sporo piegów na twarzy :), zielone oczy; ewentualna domieszka wiosny ;). Zresztą w internecie są dostępne darmowe testy do wykonania samemu, żeby przekonać się o swoim typie urody. Mi zawsze wychodziło, że jestem jesienią :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Noo, na tych zdjęciach wyglądasz ślicznie! Delikatnie, ale podkreślony kolor oczu.
    Jeśli nie możesz używać cieni, to może jakieś brązowe,rude, złote kredki do oczu?

    Bardzo dużo dziewczyn popełnia teraz ten błąd, wszędzie widzę czarne krechy eyelinerem, który najlepiej wygląda u osób o ciemnej karnacji,oczach. No, ale taka moda i wszystkie panienki na jedno kopyto. Plus jakieś czerwone szminy.
    Słyszałam opinie, że eyeliner nadaje się tylko do wyjątkowo nieładnych oczu, które odpowiednio uwypukli, a jak ktoś ma ładne, to lepiej używać subtelniejszych środków.
    A ty oczy masz piękne!

    OdpowiedzUsuń
  16. to skąd ta torebka w końcu :D raz, że z ruskiego targu raz Włochy ! ;p

    a i powiedz mi NIE DOBRA KOBIETO ile kosztuje ten naszyjnik :)))

    nie masz serca... pokazujesz nam głodnym takie kąski, jak ten naszyjnik..na prawdę ;p

    oliwia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy: Dziękuję :). Mam brązowy eyeliner, ale, nie wiedzieć czemu, jakoś lepiej czuję się w tym czarnym :). Zdjęcia zjadają makijaż, więc może to kwestia tego, że na zdjęciach mi to lepiej wygląda z czarnym niż z tym brązowym. Szminki nie posiadam ani jednej, nigdy nie używałam :). Mogę obiecać, że poeksperymentuję z tym kolorowymi kredkami - od dłuższego czasu chodzi mi po głowie kredka o odcieniu bakłażana :). Myślę, że fajnie bym w takiej wyglądała :). Pozdrawiam

    Oliwia: Heh! Torebkę dostałam od kuzynki, która dostała ją od jakiejś koleżanki czy ciotki (nie pamiętam), która z kolei przywiozła ją ponoć z Włoch. Oto cała prawda o tej torbie :).
    Nie powiem, mama czyta bloga ;P, na maila mogę napisać :D.
    No cóż, bardzo przepraszam - ale to naprawdę niechcący :D. Mam nadzieję, że nie będę musiała za to pokutować ;P. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Postanowiłam napisać, ponieważ zainspirowana Twoim stylem skusiłam się na wyjście z domu w mojej długiej spódnicy, która skutecznie wypełniała mi miejsce w szafie już od roku. Z racji tego, że uważam się za wysoką osóbkę bałam się trochę reakcji innych ludzi na mój widok. Po przekonaniu siebie, że na pewno nie będzie aż tak źle wyszłam z domu. Po całym dniu stwierdziłam, że z pewnością masz jakieś tajne sposoby na poruszanie się w niej i unikanie deptania tyłu spódnicy podczas siedzenia lub wstawania. Nie sądziłam także, że ludzi tak bardzo zdziwi mój wygląd ( nie myślę już nawet, co by się stało gdyby na mojej głowie pojawił się turban lub inna wymyślna kompozycja :) ). Więc chciałam Ci naprawdę pogratulować własnego stylu, odwagi i umiejętności poruszania się w spódnicach :) , mam nadzieje, że twój blog zainspiruje także innych ludzi, by nie bali się próbować czegoś nowego i poszukiwali własnego stylu.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>