niedziela, 8 maja 2011

Czasem słońce, czasem deszcz.

Zupełnie jak w życiu ;). Moje wciąż mnie zaskakuje. Los uśmiecha się do mnie często, najczęściej jednak na krótko :]. Wypracowałam sobie pewnego rodzaju mechanizm obronny - nie przyzwyczajam się. Wbrew zdrowemu rozsądkowi nieustannie czekam aż zza chmur wyjdzie słońce, choć jak się dłużej zastanowić i deszcz niesie ze sobą orzeźwiające zmiany. Więc może lepiej poddać się bez walki i dopasować się do warunków atmosferycznych tak, jak każe nam ewolucja? Byłam po trosze niewiernym Tomaszem. W niektóre rzeczy ciężko uwierzyć bez namacalnych dowodów. Tym razem wbrew wszystkiemu - wierzę, że szczęście nie jest tylko stanem ulotnym.

Dziś wyjątkowo zamiast statywu w roli fotografa moja siostra :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Ps. I deszcz naprawdę zaczął padać :)

Maxi, torebka: Od Baglady :)
szal: lumpeks
kolczyki: Sklep w Wieluniu
baleriny: Colloseum

W bonusie fotka z mojej wczorajszej mini sesji:

Image and video hosting by TinyPic

fot. Daga Wis

11 komentarzy:

  1. na tych fotkach widac jak masz swietnie obciete wlosy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś w końcu wyjdzie słońce :) Podobają mi się zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna fryzura! a ten kolor!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. o! i widzisz! takie szczęście-taka siostra-takie piękne fotki! przesyłam pozytywnej energi zza morza gdzie dziś jeszcze nie padało ;-.p

    OdpowiedzUsuń
  5. brosha: Ślicznie dziękuję - energia się przyda, nawet zza morza :)

    mejdinka: Dziękuję, jak będę chciała to trafię do Ciebie - naprawdę nie musisz mnie zapraszać do siebie w każdym komentarzu...

    OdpowiedzUsuń
  6. No pięknie!Na ostatnim zdjęciu wyglądasz,jakby spadało na Ciebie prawdziwe boże błogosławieństwo...:) Fryzura doskonała.Dużo słońca życzę!

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  7. hej ho

    podlgądam Twój blog regularnie, razem z baglady ;), bo jesteście jedynymi oryginałami pośród polskich szaf(ek) prezentowanych w internecie.

    Musze jednak wnieść pewną uwagę, mam nadzieje, że zrobisz coś z tym : ) Otóż - wspominałas nieraz, ze zajmujesz sie fotografią jakoś bnardziej niż przeciętny posiadacz aparatu - w takim razie powinnaś albo skalibrować sobie monitor albo pozmieniać parametry w aparacie, bo wszystkie zdjęcia są zawsze masakrycznie przepalone (nieraz nieostre, ale skoro używasz statywu to da się wybaczyć ;). Mój monitor na pewno ma dobrą kalibrację, większość zdjęć z internetu wyświetla mi się w porzadku, ale na Twoim blogu zawsze są zdjęcia z ogromnymi białymi plamami. I to nie jest fajne - do poprawy : )

    Pozdrawiam Cie z Krakowa : )

    Natek

    OdpowiedzUsuń
  8. Natek: Ale masz na myśli tylko fotki, na których jestem czy te, które ja robiłam? Odnośnie tych na których jestem - one nigdy nie będą ostre, bo robię je ze statywu i zwykle wtedy ustawiam ostrość albo na pufy, albo na drewnianego kota ;). Prześwietlone czasem są,ale ja je nawet przyciemniam przy obróbce i na moim monitorze wyglądają jako tako :). Dziękuję za uwagę - wstyd przyznać, ale nie kalibrowałam monitora. Te z ostatniego wpisu robiła mi siostra i moja twarz faktycznie aż odbija światło - przyciemniałam je mocno.

    OdpowiedzUsuń
  9. Musze powiedzieć, że widzę przepały praktycznie na każdym zdjęciu - nie wiem, jakim aparatem robisz zdjęcia, ale jeśli to lustrzanka, chyba najlepszym rozwiązaniem będzie zmniejszenie/zwiększenie przysłony i odpowiednie do warunków naświetleniowych ISO lub zmiana trybu (możliwe, że focisz na "automacie" - trzeba pogrzebać w parametrach, ;)) Daję spokój zdjęciom, które robisz sobie sama, bo rozumiem, że to mega trudne ustawić aparat na statywie tak, żeby w ogóle było coś na nim widać, ale foty strzelane przez Ciebie w "normalnych warunkach" z pewnością można dopracować - w internecie jest masa porad na ten temat - ja niestety nie dysponuję jakąs specjalną wiedzą w tym zakresie. No i zawsze miło jest się zaopatrzyć w dobrą lampę i nie strzelać w pomieszczeniach zamkniętych światłem "w twarz", tylko ustawić ją pod takim kątem, aby światło z lampy odbijało się od ściany/sufitu i łagodnie lądowało na fotografowanym obiekcie/osobie.

    W każdym razie, powodzenia :)
    PS. Widziałam Cie dziś na alei róż , z autobusu ;D
    PS.2. Znalazłam fajną stronkę o ISO
    http://alphacorner.eu/index.php/co-to-jest/czulosc-iso-w-fotografii

    OdpowiedzUsuń
  10. Natek: Jest jeszcze jedna kwestia. Wolę swoje po trosze przepalone fotki z tego powodu, że nie widać na nich znamion mojej choroby :)(jest to trochę ich celowa forma estetyczna) i na tym może zakończymy tę dyskusję. Nie używam automatu do robienia zdjęć :]. Zwykle manual lub półmanuale. Wiem też co to jest ISO i dobieram je sobie do warunków oświetleniowych, żeby skrócić lub wydłużyć czasy naświetlania, albo po prostu uzyskać efekt grubszego ziarna. Sugerujesz, że zdjęcia mojego kota z przedostatniego wpisu są przepalone ;>? Na moim (nieskalibrowanym) monitorze wyglądają prawidłowo :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Super spódnica, uwielbiam maxi, poluję na podobną od pewnego czasu.

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>