wtorek, 7 czerwca 2011

Country po indyjsku

Zdjęcia sprzed tygodnia, ale dziś mam na sobie ten sam zestaw. Nie było mnie trochę, toteż publikuję fotki dopiero dziś, jako dowód na to, że żyję i mam się dobrze :).
Nie wiem, co mi strzeliło do łba, żeby sobie gorset kupić! Jedyny jaki kiedykolwiek miałam sprezentowała mi mama na okazję studniówki i od tamtej pory leży pochowany na samym dnie szafy. Prezentowany poniżej wisiał sobie na wieszaku w lumpie. Długo zastanawiałam się czy go kupić, ale trzy sprawy przesądziły jego los: rozmiar 34 (!), cena (3zł) i myśl, która mi przemknęła, a mianowicie, że wystroję się w niego przed snem i Mysz padnie na mój widok ;P. W zasadzie w tamtej chwili nie przychodził mi do głowy żaden ciuch, z którym mogłabym go zestawić (poza jeansami, ale to chyba zbyt banalny pomysł i jakoś nie widziałabym się w takiej imprezowej stylizacji). Aż tu upały się zaczęły. Zapragnęłam przywrócić do łask moją białą maxi dress i właśnie wtedy przypomniało mi się o gorsecie :). Stylizacja w stylu country przyprawiona indyjskimi dodatkami. Pantofelki pokazywałam już dawno temu tutaj. Przyznam, że tak odziana mogłabym widłami snopki na polu przerzucać, choć uczolonam śmiertelnie na siano, słomę i zboża ;).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi dress: Stradivarius
gorset, indyjskie pantofle: lumpeks
kolczyki: Shiva
bransoleta: stragan świąteczny przy Sukiennicach
kwiatek: H&M

36 komentarzy:

  1. ale masz piękne włosy!!!:) a gorset też cud - nawet nie wiem jak mogłaś sie nad nim zastnawiać;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ślicznie wyglądasz, a fryzura to jakis kosmos-piękna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gorset jest przecudowny, nie mogę się napatrzeć, wyglądasz zjawiskowo

    OdpowiedzUsuń
  4. jaka piękna jesteś! mogę tak patrzeć i patrzeć na te zdjęcia...cudne...fryzura, ubranie, makijaż...ach, brak mi słów i uwierz, że to nie są tylko puste słowa, jestem zacwycona!
    a co do gorsetu, też właśnie jakiegoś szukam, coby ożywić troszkę wieczory, ale ciii...

    OdpowiedzUsuń
  5. Panna Lemoniada: No jak teraz na niego patrzę to też nie wiem ;).

    Piuma (Asia): Dziękuję za te miłe słowa :). Zatkało mnie szczerze powiedziawszy :). Z przyczyn wiadomych mi i Tobie (;)) nie mogę w chwili obecnej opublikować Twojego komentarza. Mam nadzieję, że się nie gniewasz. Może za jakiś czas się zdecyduję... (jak coś to pisz na priva).

    OdpowiedzUsuń
  6. trzecie zdj z kotem jest meega i pozniej z tymi sloniami ! rozpływam sie !

    Zapraszam do siebie margaret-j

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaglądam na Twojego bloga od dłuższego czasu ;) Świetny masz styl, a mieszkanie - cud miód wręcz ;D Możesz zdradzić w jakim lumpeksie znajdujesz takie piękne (i tanie!) ubrania? Czy to szafiarska tajemnica 'zawodowa'? ;)
    I bardziej osobiste pytanie - ile masz wzrostu? ;) Wyglądasz na wysoką kobietę, a nieraz już podkreślałaś, że jesteś malutka (faktycznie każda sukienka sięga Ci do podłogi - mi najdłuższe maxi kończą się wysoko ponad kostkami...), i tak mnie to nurtuje ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Żużu: Cholera, nieomal gorączki dostałam od rumieńców na twarzy. Kobieto ;P! No Twoja kibić w gorsecie wyglądałaby wybitnie! Tak więc poluj na gorset!

    Margaret j: A dziękuję :).

    Madziorxd: Mam dwa ukochane lumpeksy, w których w zasadzie wszystko na wagę jest - przy Osiedlu Teatralnym w Nowej Hucie. Ale jak mi się teraz cały Kraków tam zlezie to się zemszczę na Tobie ;P. Co do wzrostu - 164 w porywach. Acz starość nie radość, grawitacja swoje robi ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. tak do slubu powinnas pójsc:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta stylizacja i zdjęcie z kotkiem totalnie mnie oczarowały :)

    a gorsecik jest boooski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jezu,padłam!
    TE włosy,TEN gorset,TA figura,TA kotka.Czy jej imię to na cześć "Gry w klasy" Cortazara?Bo tak jakoś mi się skojarzyło ;)
    No i cudna muzyka na blogu :D
    ach!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurde, uwielbiam Twój styl, Twoja fryzurę (sama chciałbym mieć dredy,ale boję sie troche co później z włosami), to jak piszesz i że sie wyróżniasz, no kurde, blog i w ogole, na prawde super! xd :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście, że się nie gniewam! Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam na wspaniałe wieści. Nie wiem jak napisać do Ciebie na priv.

    OdpowiedzUsuń
  14. Te zdjęcia to koronny dowód na prawdziwość twierdzenia, że kobieta w pewnych szczególnych okresach swojego życia po prostu rozkwita i pięknieje! Wszystkiego dobrego i dużo zdrowia!

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  15. przepieknie wygladasz na tych zdjeciach! gorset calk,iem fajny, tez bym kupila:)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne zdjęcia!!!! i outfit prześwietny! ale te zdjęcia ... WOW albo łałałiła jak to niektórzy mówią :) jestem pod mega wrażeniem.
    pozdrawiam. Ola.
    http://behind-my-closet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. baglady: A wiesz, że przemknęła mi taka myśl przez głowę :D. Nawet Mysz, kiedy mnie zobaczył w tej kiecce zapytał: "- A co Ty w sukni ślubnej chodzisz!?" ;P

    Malena Maliciosa: Aj, dziękuję za komentarz :).
    Tak, kota odziedziczyła swoje imię właśnie na cześć tej bohaterki książki. Mają sporo wspólnego ze sobą ;).

    BGirlMarta: Dzięki za te miłe słowa :).
    Wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi w rozsądnych proporcjach. Nie mam aż tak dużo tych dreadków i nie zaplatałam ich zbyt ciasno. Podzieliłam włosy na dość grube pasma, dzięki temu cebulki włosów nie są obciążone :). Nie zauważyłam w ogóle, żeby mi włosy z cebulkami gdzieś wychodziły :).

    Piuma (Asia): Na priva w sensie na maila: renifa@interia.pl :).

    Justyna: Oj zdrowie się teraz bardzo przyda :).

    Aleksandra: Kurde, moje ego zaraz nadwagi dostanie ;). Nie ukrywam - słońce mi bardzo służy :).

    OdpowiedzUsuń
  18. Matko- wreszcie post:) ilez mozna czekac:)
    pozdrawiam.
    piekny zestaw!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy: Mam nadzieję, że było warto tyle czekać :).

    Nurrgula: Dziękuję za komplement :). Przepraszam, ale to zbyt osobiste pytanie.

    OdpowiedzUsuń
  20. no i patrz wszystko przeciwko mnie, piszę trzeci raz bo się blogger wiesza:)
    i piszę znów, że wyglądasz przepięknie i masz tak cudny kokon, że ah. i przez Ciebie zatęskniłam za własnym kokonem, ale nie mam kiedy zrobić

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, przepięknie wyglądasz, pasują Ci takie jasne kolory! Gorset śliczny - miałam kiedyś identyczny z lumpeksu, ale sprzedałam. Ładnie Ci w upiętych włosach. Same komplementy dziś!:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie, pięknie, pięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zjawiskowo! :)I baardzo kwitnąco :).

    OdpowiedzUsuń
  24. Wyglądasz mega seksownie i kobieco!
    Mi marzy się biała sukienka, ale jeszcze nie udało mi się znaleźć. Miałam już ze 3 zamówione i zaraz sprzedawałam, bo nie pasowały :) Jakaś klątwa.

    PS Masz rewelacyjną playlistę! Lubię sobie ją załączać jak siedzę w mieszkaniu ;) Nie wiem czy kojarzysz, ale jest jeszcze fantastyczna wokalistka - Ayo, może przypadnie Ci do gustu

    OdpowiedzUsuń
  25. agg: a ja właśnie rozplotłam i wyprałam dredki i tak już 3 dzień się zbieram do ponownego zaplatania, alem leniwa jak leniwiec ostatnio ;).

    Anonimowy: Przyznaję, że nie mogę dojść do siebie po tych wszystkich komentarzach ;). Dzięki :).

    margo: jak to na wiosnę :)

    tinah: Kiedyś w Promodzie fajną widziałam i w Stradivariusie zdaje się niedawno, ale tania nie była :/. Cieszę się, że się playlista podoba :). Ayo znam oczywiście, ale ta jej pierwsza płyta jakaś taka mdła dla mnie była. Przypomniałaś mi za to o jej najnowszej piosence, która mi się bardzo spodobała :) - jak znajdę to dodam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wyglądasz przepięknie na tych zdjęciach.. Tak.. przepięknie przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. :P Brakuje turkusów do country ;). Jak zawsze zachwycona muzyką,chodzę sobie w niej po domu... Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej! Jak zrobic takiego przecudownego koka z dredlokow?
    Zakochalam sie w nim.

    Katarzyna.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ach....zachwycasz. Jest pięknie, jest zmysłowo, jestem zachwycona :-)pozdrawiam.j

    OdpowiedzUsuń
  30. rozkwitłaś niczym egzotyczny kwiat.....to czysta przyjemność estetyczna patrzeć na Ciebie, droga Bastet.....piękna jesteś:)
    pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  31. Super kotek, zupełnie jak moja Joda.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Pierwszy raz w życiu widzę takiego pięknego koka z dredloków ! :) Mogłabyś zdradzić tajemnicę jak go robisz, ponieważ chcę do ślubu iść w takim koku tyle,że z warkoczyków syntetycznych ;) A i czy mogę do swoich celów skopiować parę Twoich zdjęć z suknią ślubną , bo nie ukrywam ,że jestem nią zauroczona i chciałabym mieć podobną :) Pozdrawiam Sara :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Sara: Z reguły nie wiążę dredów w kitkę przed zrobieniem koka. Ale Tobie radziłabym zacząć od kitki właśnie, bo jak na wesele ta fryzura, to mniejsze szanse, że w czasie tańców kok się rozsypie. Nie mam żadnego tajemniczego przepisu na niego. Robię go odruchowo, może trochę skręcam całe pasmo dredków w trakcie formowania koka. Z całą pewnością potrzebujesz dobrej mocnej i ciasnej gumki do włosów. Żeby kok był stabilny możesz go podpiąć gdzieniegdzie małymi żabkami, tak by nie było ich specjalnie widać :).
    Co do zdjęć - proszę bardzo. Cieszę się, że Ci się spodobała :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. świetnie wyglądasz, i te włosy...ech...

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>