czwartek, 23 czerwca 2011

Orange Moon

I'am an Orange Moon
I'm brighter than before
Brighter than ever before
I'm an Orange Moon and I shine so bright
Cause I reflect the light of my sun (...)

How good it is, how good it is...
Erykah Badu


Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Ps. W roli fotografa wystąpił mój brat :)

maxi dress: Stradivarius
bolerko: Bershka
bransoleta: Orient Express
Kolczyki: Shiva
rzymianki: lumpeks

56 komentarzy:

  1. Teraz to już rozwiałaś wszelkie wątpliwości. Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ciążowy brzuszek, czy tylko sukienka się "nadmuchała"? :)
    Jeśli to pierwsze, to gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio mam problemy przy ładowaniu Twojej strony- wieszasz mi komputer, ale nareszcie się udało:)
    ślicznie wyglądasz! kłos z dredloków też jest świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy Ty jesteś w ciąży Bastet?:)
    asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny warkocz. Stylizacja jak zwykle spójna i bardzo w Twoim stylu :) Mamy już gratulować? Pozdrawiam :) Jadzia

    OdpowiedzUsuń
  6. jesteś w ciąży? stąd tytuł?:)

    Kinia

    OdpowiedzUsuń
  7. oooo chyba widzę brzuszek?:)
    sukienka na Tobie podoba mi się bardziej niż na Baglady:)

    OdpowiedzUsuń
  8. aaa i dopiero teraz tytuł zobaczyłam! uwielbiam tę piosenkę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję przyszłego bobinka!!! :)
    Życzę zdrowej i spokojnej ciąży!

    Marishka

    OdpowiedzUsuń
  10. super :) i grzywa fajna - nie wiem czemu ale rzadko grzywka i braidsy/dreadloki się ładnie łączą =.= a tu jest ok

    OdpowiedzUsuń
  11. Hi, hi :) Rozwijasz się jak moja siostra :D Ślub w ten sam dzień i ten sam stan! Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna sukienka.I ten kłos z dredolków-czadowy!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna fryzura!!! :) no i całokształt! :))) Super!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jej, brzyczek! Gratulacje ;)
    Chciałabym kiedyś zobaczyć u Ciebie notkę ze stanem Twojej szafy - tzn. ile masz sukeinek (pewnie całą masę ;D), spódnic, butów, torebek... ;D Da się zrobić takie statystyki? ;P

    OdpowiedzUsuń
  15. slicznie wygladasz
    i bez wzgledu na fakt istniejacy lub nie;) : powodzenia zycze i dobrego samopoczucia

    OdpowiedzUsuń
  16. zapytałam kiedyś w komentarzu czy jestes w ciąży, zaraz potem jak na blipie napisałaś ze byłaś u dentysty bez znieczulenia - czy to juz wtedy wiedziałaś;) ?? - bo wtedy nawet nie opubliowałaś tego komentarza. gratuluje oczywiście Tobie i męzowi (dziwne to bo nawet go nie znam;)

    a poza tym dzis zaspokoiłaś ciekawosc nie tylko anonimowcow( jak to nazwałaś) ale i pewnie pół polkich szaf;)

    pozdro mamciu!!

    OdpowiedzUsuń
  17. margo: Photoshop już nie dawał rady ;)

    Ewa: :)

    agg: O! A to dziwne, bo nie wrzucam dużych fotek na bloga. Ja też uwielbiam tą piosenkę, zawiedziona jestem, że player nie widzi oryginalnej wersji Badu :(, więc jakiś cover wrzuciłam (zawsze coś).

    Asia: Spodziewam się "Basteciątka", jak to ładnie określiły koleżanki :).

    Jadzia: Można :)

    Kinia: Bardziej odpowiedniego tytułu nie znalazłam :)

    Marishka: Zdrowie i spokój teraz dla mnie na wagę złota :)!

    tinah: To się nazywa synchronizacja ;D.

    Anonimowy: Jakoś nie widzę potrzeby spisywania mojego inwentarza ciuchowego ani też potrzeby chwalenia się zawartością szafy. Buty kupuję jak naprawdę muszę. Torebek mam kilka, ale zwykle chodzę w jednej aż do znudzenia. Sukienek mam faktycznie największą kolekcję - z kilkanaście pewnie, ale nie liczyłam nigdy :]. I nawet jak wpadam do lumpeksu to zastanawiam się 5 razy czy mi to potrzebne ;).

    Piuma: :)))

    sabba: Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo Tobie (i Myszowi!) gratuluję :) No i, oczywiście, życzę powodzenia w spełnianiu zaszczytnej roli rodziców :))
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  19. O, jaaa! Gratuluję Ci z całego serca :).

    A poza tym wyglądasz olśniewająco. Przepięknie skomponowany strój.

    OdpowiedzUsuń
  20. Serdecznie gratuluję basteciątka:) Wszystkiego dobrego, spokoju i radości w nowym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy od mamci: Szczerze powiedziawszy trochę mnie przeraził Twój komentarz. Nie sądziłam, że ktoś prowadzi kronikę mojego życia. W pewnych przypadkach brak odpowiedzi należy potraktować właśnie za odpowiedź (jak dla mnie to było przekroczenie pewnej granicy tudzież rodzaj nietaktu). Czasem żałuję, że anonimowym nie można chociaż mailem odpisać ;]. Myślę, że decyzja o tym kiedy podzielić się pewnymi informacjami z innymi należy tylko i wyłącznie (!) do autora. A ciąża nie jest tak oczywistym stanem jakby się wydawać mogło.
    No i nie przesadzajmy z tą ilością ;). Ja się cieszę, że jest trochę szafiarek w tym nadzwyczajnym stanie lub mają go za sobą - będzie co podczytywać :).

    Małgorzata: Mamy sporo czasu, żeby się przygotować do tej roli :).

    Marchewkowa: Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. OOOO Gratulacje !!!!!!!! Zazdroszczę, będziesz stylową przyszłą mamą, i mam nadzieje że pokażesz nam jak się nie ubierać nudno ciąży.!!!A który to miesiąc, jeśli można wiedzieć? I jak Ci idzie znoszenie początków tego pięknego stanu?
    Lily

    OdpowiedzUsuń
  23. W życiu bym nie wpadła na to, że ona może mieć brzuch powiększony przez ciążę.

    OdpowiedzUsuń
  24. ech no nie przesadzajmy z jakąś kroniką, raz na tydzien przelece po szafiarskich blipach ( zwykle sie oglądam za ispirującymi linkami) a takie rzeczy po prostu kojarzą się i zostają w głowie. i tak jak napisałaś brak odpowiedzi potraktowałam jako odpowiedź. i całkowicie się z Tobą zgadzam, że to wyłącznie Twoja sprawa kiedy sie podzielisz z czytelnikami taką nowiną. NIe odpowiedziałas mi wtedy - spoko, "nie obrażam się " tylko skoro teraz sie przyzanłaś tao jakąś tak mi się teraz przypomiałao, że miałam intuicje te ponad 2 mieiące temu - ot taka radocha;)

    i naprawde sie cieszę, nie ma co sie bać tych anonimów tak;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lily: Jakby nie patrzeć większość moich ciuchów jest przyszłościowa (sukienki zwłaszcza - Ha! Przezorny zawsze ubezpieczony :D), więc nie muszę szaleć z zakupami. Do tej poru zakupiłam jedynie jedną parę szerszych w pasie jeansów :). Początki bywają trudne. Omc IItr. :)

    anhydryt: "Ona" to o mnie ;)?

    Anonimowy: Ostatnio u dentysty byłam w lutym, więc to by było fizycznie niemożliwe :] (mam nadzieję, że to zaspokoi Twoją ciekawość). Ja się nie boję anonimów :). Po prostu pewne pytania pomijam milczeniem. Nie wszystko dla wszystkich ;).

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie wspaniałe wiadomości mnie wzruszają:) Gratuluję Wam z całego serca i życzę wszystkiego dobrego. Wyglądasz kwitnąco. Aż nawet poczułam lekką zazdrość..:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądasz zachwycająco, kwitniesz :) Zastanawiałam się, czy dobrze zauważyłam brzuszek, ale widzę, że dobrze :) Gratuluję Ci najserdeczniej i życzę wszystkigo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję Ci serdecznie. Trzymam kciuki. Życzę Ci, aby ciąża była jednym z najwspanialszych okresów w Twoim życiu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  29. No to teraz już całkiem oficjalnie - Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  30. madeleine: Dzięki :). W takim razie wszystko przed Tobą :).

    Klamoty, Asiu, A-good-buy: Dzięki dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja mam pytanie - ile masz tych dredloków na głowie? Bo bardzo ładnie NIE "prześwituje" Ci skóra głowy. Napisz proszę - ile? I też dołączam się do gratulacji :-)

    M.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ooo...też się zastanawiałam czy moje domysły były słuszne. Serdecznie gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  33. a już miałam napisać, żebyś zaczęła w końcu ćwiczyć, bo Ci brzuch wywaliło :D ale w ciąży ćwiczenia też są zalecane. Między innymi, by zapobiec rozstępom :)

    pozdrawiam, gratuluję i jestem pod wrażeniem. Mnie by się nie chciało, być teraz w ciąży :D (ten sam rocznik, co Ty) tyle spraw jeszcze do zrealizowania :))

    arnika.

    OdpowiedzUsuń
  34. No nareszcie oficjalnie, wprost i bez kokieterii:) Od dawna szło się domyślić:) O stanie błogosławionym mowa, czego gratuluję z całego serca.
    Poza tym piękna fryzura.

    Pozdrowienia i życzenia zdrowia!

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  35. swietnie dobrany zestaw!
    widze ze orange kroluje u polskich blogerów ;)
    Zapraszam do odwiedzin po dłuższej przerwie:

    www.king-cock.blogspot.com
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bastet, gratuluję Ci z całego serca. Życzę wszystkiego dobrego, zdrowia, radości i spokoju :) A który to miesiąc?

    OdpowiedzUsuń
  37. a to żeś się ukrywała sprytnie. w życiu bym się nie domyśliła :)
    gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Gratulacje!!!
    Rodź szybko, będziemy zakładać Basteciątku blog poświęcony ubraniom na wzór tego, jaki ma Suri Cruise :PP
    Zadziwia mnie tylko to, skąd połowa czytelniczek wiedziała o Twojej ciąży przed tym postem. Da się to poznać po twarzy? ;)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  39. Niektóre osoby będące w stanie błogosławionym oczy zdradzają, są pełne ciepła no i ...rączka wędrująca po brzuszku.
    Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. no i wiem juz dlaczego tak promieniejesz! :D gratulacje, jak wszyscy wyżej juz zdążyli pogratulować. kwitniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajnie że będziesz mamą. Ładną Mamą :)Trzymaj się zdrowo w tym stanie i później; żeby i "Basteciątko" zdrowe było :) Gratuluję Tobie i Myszowi, bo to znów nie takie proste żeby być w stanie błogosławionym.

    OdpowiedzUsuń
  42. M.: Mam 30 pojedynczych dreadków i 16 podwójnych :). Jak mniemam nie aż tak dużo. Nie wiem jak ja to robię, ale zawsze jak zaplatam to zużywam dokładnie tyle samo sztuk, choć mam więcej w zapasie :).

    saihqiba: Dzięki :)

    arnika: Jedyne ćwiczenia jakie mam zalecone to odpoczywanie ;). Ja jakoś nie ogarniam tej dzisiejszej mody na odkładanie decyzji posiadania dziecka do 30-40-tki. Dziecko nie stoi przecież na przeszkodzie pracy zawodowej, a nawet rozpoczynaniu jakiejś kariery. Oczywiście nie mówię, że tak jest w Twoim wypadku :).

    Justyna: Mam wrażenie, że ktoś się bawił w czytanie w moich myślach ;). Dziękuję i pozdrawiam :).

    Łukasz Marciniak: Ja doprawdy wiem jak trafić na Twojego bloga i to jest ostatni Twój komentarz w takiej "reklamowej" wersji, który zatwierdziłam.

    Odpoczywalnia: Dziękuję. 3ci :).

    mamałgosia: Starałam się jak mogłam :D. Ale jak widać w nieskończoność się nie da ;).

    M.: Jeszcze nie tak prędko ;P. Żeby jeszcze dziewczynka była to może stanie z nią w szranki ;). No ja właśnie nie wiem skąd. Rentgenem chyba prześwietlają mojego bloga :].

    Keendi: Dzięki :). Rączką to ja się starałam zasłaniać ;P

    Aleksandra, Aurin: Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. jedni moda i wygoda a drudzy konieczność. Głupotą dla mnie jest płodzenie dziecka przy braku pracy i jakiegoś własnego kąta. Cóż za los gotujemy dzieciakowi wówczas.
    Ja tam nie odczuwam potrzeby prokreacji
    a sprawy związane z dziećmi są dla mnie odległe i bardzo obce:)Moje geny są bardzo złe :P
    arnika.

    OdpowiedzUsuń
  44. :D normalnie epidemia, ale przyjemna epidemia:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Gratuluje :) Dzieciątko będzie miało piękną i stylową mamę ;)
    Jeśli chodzi o posiadanie dzieci to powinna być indywidualna sprawa kiedy kto się decyduje na dziecko i nikomu nic do tego. Jedni są gotowi emocjonalnie/finansowo itp mieć potomstwo mając 20 parę lat a inni po 30 czy koło 40. Ja mając 25 lat nadal się czuje jak dziecko :P:P:P i nie śpieszy mi się do swojego :P

    Pozdrawiam brzuszek ;)
    Bea

    OdpowiedzUsuń
  46. Kurcze, zazdroszczę Ci takiej umiejętności zaplatania samej dredloków i to jeszcze z grzywką. Ja wyglądałam strasznie niekorzystnie. Gratuluję z serca szczęścia jakie Was z mężem spotkało :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  47. Cześć
    Od dłuższego czasu umawiam się z Twoim blogiem na kawę, herbatę :) i podziwiam :)
    Po pierwsze gratuluję :D
    Po drugie też jestem "rudą" naturalną blondynką.Do rudego-miedzianego podchodziłam chyba od zawsze :P aż wreszcie się odważyłam. To był szok, ale teraz nie wyobrażam sobie innego koloru. To ciężki kolor, ale i tak go uwielbiam. Śliczne dredloki.
    Jeszcze raz gratulacje:D

    OdpowiedzUsuń
  48. Pięknie, pięknie, pięknie...Zachwycasz. Gratuluję z całego SERCA. Aż się wzruszyłam.pozdrawiam.jagodda

    OdpowiedzUsuń
  49. Serdecznie gratuluję, życząc tak potrzebnego Ci teraz zdrowia i spokoju. Bezsprzecznie będziesz najpiękniejszą mamą wśród polskich szafiarek. Myślę, że ilość zawartych w komentarzach trafnych spostrzeżeń co do Twojego stanu jest niezbitym dowodem na istnienie kobiecej intuicji. Poza tym tyle osób regularnie odwiedza Twojego bloga. Na ten przykład ja codziennie... Pozdrawiam ciepło. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Oj, aż mi się łezka szczęścia w oku zakręciła! Gratuluje bardzo... i zazdroszcze nawet bardzo... :-.*

    OdpowiedzUsuń
  51. Zmieniając temat z potomka (którego oczywiscie gratuluje i trochę zazdroszczę) to jak tak ślicznie wplotłaś dredki? Ja mam straszny problem z dzieleniem włosów na czyste sekcje, moje długie włosy włażą wszędzie - masz jakiś "system"?
    Ewka

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>