wtorek, 12 lipca 2011

Bastet kulinarnie - zapiekanka cukiniowa :)

Nie żebym planowała wątek kulinarny na blogu prowadzić (acz nigdy nie mów nigdy ;)), ale podzielić się swoim jednym z ulubionych przepisów jak najbardziej mogę. Sposobów przyrządzenia cukinii można znaleźć całe mnóstwo. Ja przygotowuję ją po swojemu. Uwielbiam eksperymentować z przyprawami. Do moich ulubionych należą te o mocnym korzennym zapachu i to one właśnie stanowią o wyjątkowym smaku tej potrawy :).

Potrzebne będą:

Image and video hosting by TinyPic

Cukinie obieramy i kroimy w cienkie plastry. Układamy na desce i posypujemy solą, odsączamy (ręczniczkiem kuchennym) i to samo robimy po przewróceniu plastrów na drugą stronę.

(półmrok mnie w kuchni zastał ;))

Image and video hosting by TinyPic

Następnie rozdrabniamy sucharki (najlepszym jak dotąd moim patentem jest wrzucenie ich do lnianego worka i rozgniecenie tłuczkiem do mięsa). Do miski z sucharkami wrzucamy pokrojoną natkę pietruszki, 2 starte ząbki czosnku i polewamy oliwą bądź olejem. Doprawiamy solą.

Image and video hosting by TinyPic

Całość dokładnie mieszamy.

Image and video hosting by TinyPic

Ser żółty należy zetrzeć na tarce (sera proszę nie żałować, czym więcej tym lepiej).

Image and video hosting by TinyPic

Cukinię układamy w żaroodpornym naczyniu, posypujemy kardamonem oraz startym korzeniem imbiru (ewentualnie tym suszonym mielonym).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Plastry przysypujemy równomiernie miksturą sucharkową, a następnie startym serem (do uzyskania 3 warstw), przy czym na wierzchu dajemy grubszą warstwę sucharków - danie będzie bardziej chrupiące :).

Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 20-30min, aż do zarumienienia.
Po upieczeniu dzielimy na porcje. Mysz twierdzi, że mój przysmak smakuje wybornie z ketchupem ;), ale według niego wszystko, co z ketchupem jest wyborne ;).

Image and video hosting by TinyPic

Smacznego! Życzą Kot i Mysz ;)!

Image and video hosting by TinyPic

17 komentarzy:

  1. Przepis na pewno wypróbuję :) Miałam identyczne łyżki z żyrafami, ale jedna się złamała i... odcięłam żyrafy i zrobiłam kolczyki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tradycyjnie leczo robiłam wczoraj, mam teraz jadło na 3 lub 4 dni:) Twój przepis fajny sie wydaje wiec warto zrobić, ale jak naprawie piekarnik, bo sie spsuł i wszystko pali i wychodza szkice węglem;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi pysznie- warto wyprobowac!!!
    Mam nadzieję,że jutro juz wpis szafiarski:) Hmmm-Bastet w upalnym Krakowie? :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. gdzie będzie miał twój Bejbik swój kąt, jak Wy taka małą sypialnie macie?
    asia

    OdpowiedzUsuń
  5. tinah: Jak mi się łyżki zużyją to odgapię pomysł od Ciebie :D

    aurin: Też robiłam niedawno leczo (cały gar):D. Uwielbiam!

    Anonimowy: No może nie jutro, ale na pewno się wkrótce pojawi :).

    asia: Ja jestem dzieckiem akademickim, więc skoro w małym pokoiku dało radę wszystko kiedyś pomieścić to i w naszym się miejsce znajdzie (myślę, że jak przyjdzie na świat będziemy mieszkać już gdzie indziej :)).

    OdpowiedzUsuń
  6. ale narobiłaś smaka. ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaa,czyli można się spodziewać kolejnych wpisów Bastet-wnętrza:-) Hurra!
    A cukinia w zapiekance..hmm,robię się głodna;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Robię taką samą zapiekankę ale "po włosku" z bazylią i mój mąż także kala ją ketchupem, sprowadzając tym samym każdy smak do poziomu fast foodu...Pozdrawiam:)

    Justyna

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi bardzo smakowicie, przy najbliższej okazji wypróbuję :) Coś jest na rzeczy, bo mój H. też twierdzi, że wszystko co z keczupem jest dobre.

    I zakochałam się w Twoich łyżkach żyrafowych:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurczę, wygląda smakowicie chociaż nie bardzo przepadam za cukiniami. Ale chyba się skuszę na wypróbowanie ;) Ja wczoraj serwowałam sałatkę krabową z półsłodkim białym winem. Mniam... Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzie można kupić te REWELACYJNE łyżki-żyray? Cudne są:)

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  12. Ola: W jakimś sklepie internetowym, ale nazwy niestety nie pamiętam :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tak trochę nie w temacie :). Ale ciekawi mnie, jak zrobiłaś bądź z jakiej strony jest Twoje tło do bloga? Te kolorowe oczywiście, wazony chyba ;d.
    P.S. moja mama kupiła identyczny magnes na lodówkę, z tekstem o kotach, jak na twoim pierwszym zdjęciu, też uwielbia koty ;d.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta zapiekanka wygląda cudownie! :) Pewnie też tak smakuje!
    Gratuluję umiejętności kulinarnych :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. BGirlMarta: Tło jest dostępne w ustawieniach szablonów bloga. Poszperaj w kategoriach dostępnej galerii.

    Kasia15: Pracowałam w zamierzchłych czasach jako kucharka w restauracji włoskiej. Coś mi z tego eksperymentowania kulinarnego zostało :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie wypróbowałam przepis - nie miałam niestety kardamonu, ale może nawet lepiej, bo teściowa nie lubi ;) Zapiekanka przepyszna, jeśli masz w zanadrzu jeszcze jakieś pyszności to zamieść, świetna odskocznia od szafy ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>