środa, 5 października 2011

Bastet kulinarnie - tarta brokułowo-pieczarkowa

Uprzedzam z góry, że nie jest to danie, które można przyrządzić w 5 min. Jeśli jednak możecie wygospodarować trochę więcej czasu i nie dopadł was jeszcze Wielki Głód, to tarta z warzywami będzie jak znalazł :).

Potrzebne będą następujące składniki:

Ok. 300 g mąki (zwykle zużywam 270 g)


3/4 kostki zimnego masła
2 żółtka
pół łyżeczki soli
2 płaskie łyżeczki cukru kryształu


koci pomocnik niekoniecznie ;)


Całość szybko zagniatamy i formujemy kulę.
Jeśli ciasto jest za suche można dodać łyżkę śmietany lub odrobinę zimnej wody.
Wkładamy do lodówki na co najmniej 30 min.


W tym czasie przygotowujemy składniki na nadzienie:

Brokuły gotujemy al dente


Pieczarki kroimy w plastry


Cebulę (1 małą lub pół dużej) siekamy w półkrążki


Wędlinę kroimy w plastry lub kostkę, w zależności od tego, co tam aktualnie mamy "na wyjściu" w lodówce ;) (może być szynka albo jakaś swojska kiełbasa).


Podsmażamy na patelni (poza brokułami).
Rzecz jasna, można wszystko osobno, ale mi z reguły nie chce się bawić w przekładanie gotowych półproduktów do miseczek, więc wrzucam wszystko hurtem ;).


Smażę na wolnym ogniu, aż do zeszklenia cebuli.

Przyprawiam solą, ziołami prowansalskimi i odrobiną mielonego kardamonu.

Następnie wyciągam ciasto z lodówki. Smaruję blachę do tarty masłem i wykładam równo ciasto. Można je najpierw rozwałkować . Ja radzę sobie bez wałka - ugniatam palcami :).
Ciasto nakłuwam gęsto widelcem, żeby oddychało podczas pieczenia.


Wstawiam do nagrzanego piekarnika na ok. 15-20 min.
No i tu jest problem. W naszym mieszkaniu jest kuchenka, która zamiast tradycyjnego oznakowania pokrętła od piekarnika wg temperatury ma tylko cyfry od 1 do 9. Instrukcja obsługi kuchenki zaginęła niestety w nieznanych nam okolicznościach. Piekarnik nastawiam więc na oko, czyli coś pomiędzy 5 a 7.

Piekę do momentu, aż brzegi ciasta się zarumienią.


W tym czasie, kiedy ciasto piecze się w piekarniku, robię sos beszamelowy.
Metody jego przyrządzania są różne. Można wlać do rondelka mleko i roztapiać w nim masło, a potem zatrzepywać mąką albo zacząć od masła i mąki. Polecam bardziej ten drugi sposób. Dokładny przepis jest TUTAJ.


Sos przyprawiam solą, cukrem i gałką muszkatołową (ok. pół gałki).


Na przyrumienione ciasto przekładam farsz. Układam brokuły.


Na wierzch wylewam sos beszamelowy


Ponownie wkładam do piekarnika i piekę do momentu, aż sos się ładnie zacznie przypiekać (jakieś 15 min).

Gotową tartę dzielę na trójkątne porcje.
Na wierzchu układam listki bazylii (własnoręcznie wyhodowanej :)).


Smacznego!

14 komentarzy:

  1. podoba mi się ten przepis;-) można go przekształcać na własne widzi-mi-się;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koci pomocnik jest przecudowny :)
    Tarty uwielbiam: z szynką i ta twoja są najsmaczniejsze ;)

    Kaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Meg: Oj można, można! Ja najczęściej robię tartę na słodko - z gruszkami :D. Pychota!

    Kaś: Muszę kiedyś ze szpinakiem poeksperymentować :).

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja mam super przepis na ciasto:
    250gram mąki - może być zwykła pszenna biała albo pełnoziarnista, żytnia razowa a ostatnio nawet robiłam z orkiszowej ;-)
    pół kostki masła
    1/4szkl. zimnej wody
    1łyżka oliwy
    1łyżeczka soli

    wszystko wymieszać, najpierw mąkę z solą z masłem, potem dodać wodę, oliwe, zagnieść, na pół godziny do lodówki

    rozwałkować, na formę, do piekarnika, zapiec, nałożyć farsz, sos, upiec i zajadać :-)

    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Asia: Nie dajesz jajek w ogóle? Przetestuję następnym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ok, twój kot jest trochę przerażający z tymi oczami, jak z horroru. Tarta dość ciekawa, może uda mi się wygospodarować czas na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego popsuł mi się piekarnik??/ W życiu nie skalałam się upieczeniem ciasta, ale takie chętnie bym upiekła (no i wszamała:)))Wygląda pysznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Bastet: własnie żadnego ;-)
    a mimo to ciasto świetnie się ugniata (najlepiej z mąki razowej i orkiszowej), rozwałkowuje i jest przepyszne :-)

    robiłam też w wersji z jabłkami - wtedy mniej soli do ciasta!

    Pozdrawiam :-)

    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda bardzo apetycznie, a ta wyhodowana własnoręcznie bazylia to już całkiem :) może się kiedyś na niego skuszę, aczkolwiek nie mam takiej super foremki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda smakowicie, chyba się pokuszę i też zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta miarka jest do d**, skala na niej ma się nijak do wagi/objętości - porównywałam z wagą, więc wiem, niestety ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrycja: Strach ma wielkie oczy ;P. Zobaczyła takie wielkie jaja to nie dziwota ;).

    adchen: No niestety w mikrofali nie da rady ;).

    Asia: Jak na słodko to zamiast soli daję 3 łyżki cukru :). Muszę ten Twój przepis przetestować :).

    Keisi: Moja z carrefoura za 5 zeta :).

    Sh: Oj tam do dupy. Ja sobie właśnie tą miarką wymierzyłam tak proporcje mąki, żeby wszystko się zgadzało :). A robiłam już wiele razy tartę i zawsze wychodzi dobrze :).

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>