niedziela, 9 października 2011

Motylem byłam...

... ale przytyłam :]. Aż wstyd przyznać się ile, a to dopiero początek trzeciego trymestru. Kiecka w motyle miała sprawić, że poczuję się chociaż trochę lżej na sercu i duszy, bo o ciele niestety już nie ma co mówić. Coraz bliżej mi gabarytami do słonia, hipopotama czy wieloryba, albo i wszystkich razem wziętych ;]. Dla Mysza już dawno temu awansowałam na Grubzillę (kochanego ciała nigdy nie za wiele ;P).
Tak w ogóle po raz pierwszy od pół roku przekroczyłam granice Krakowa i zawitałam w rodzinnym Wieluniu. Przy okazji spełniłam swój obowiązek wobec ojczyzny. Z Myszem mamy niestety totalnie odmienne poglądy polityczne. Zadzwonił dziś do mnie znad Wisły i tak rzecze:
- Pamiętaj na kogo zagłosować!
- Ja cały czas pamiętam (ja nie wiem, ale faceci to chyba myślą, że ciąża odbiera kobiecie rozum).
- No to pamiętaj, że naskarżę dziecku na kogo głosowałaś!
No i co tu robić? Dobrze, że mama nie postradała wszystkich zmysłów. Niech sobie tatuś skarży!
Pogoda coraz bardziej jesienna, a ja jeszcze (o zgrozo!) nie zaopatrzyłam się w płaszcz jesienno-zimowy. Póki co ponczo daje radę. Czuję się w nim prawie jak członek Drużyny Pierścienia. To nic, że ponczo jest czarne i że do elfiej subtelności mi obecnie daleko. Ilekroć wychodzę z domu zabieram ze sobą zapas lembasów na drogę. Wszak ciężarówka musi mieć coś do "pociamtania" za pazuchą ;).






Chociaż... jak teraz patrzę na te zdjęcia, to może jednak bardziej przypominam w tym odzieniu Bukę z Doliny Muminków ;).


Fot. by brat Piotr :)


sukienka, ponczo, buty: lumpeks
bluzka: New Yorker
chusta na turban: Orient express
kolczyki: prezent od cioci
pierścień: indyjski

25 komentarzy:

  1. piękna z Ciebie ciężarówka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pieknie wyglądasz! dużo zdrówka życzę Mamie i Dzidzi;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że się przyznajesz do Wielunia... Mimo, że faktycznie masz duży brzucho, to zazdroszczę Ci tego, że Ci się piersi z nim nie zlewają (ja miałam taki problem). A płaszcza może nie będziesz potrzebować, bo kobietom w ciąży zazwyczaj jest gorąco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. piekne kolorki! brzusio prezentuje sie pieknie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. przesadzasz, wyglądasz przepięknie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Promiennie i tak idealnie jesiennie wyglądasz :))) Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka promienna buzia. To już trzecie semestr? No to wyczekujemy dzidziusia! Pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. głosowanie to NIE jest obowiązek.
    to PRAWO.
    jak sama nazwa wskazuje- czynne prawo wyborcze.

    OdpowiedzUsuń
  9. aja nie widze wszystkich zdjec:/

    OdpowiedzUsuń
  10. grumpygreenmonkey: Nie wiem czemu miałabym się nie przyznawać ;). Wieluń to w ogóle bardzo ładne miasto. Z tym ciepłem u mnie się nie sprawdziło, choć szczerze na to liczyłam. Niestety nadal sypiam w skarpetkach i taki sam ze mnie zmarzluch jak i przedtem :(.

    Piuma: Taaa, promienna ;). Dzięki za ten eufemizm - nawet bardzo mi się podoba :D.

    Anonimowy: Doprawdy nie musisz unosić głosu żeby mi tłumaczyć tak oczywiste rzeczy. Już dawno temu skończyłam 5 lat. W moim mniemaniu oddanie głosu w wyborach jest obowiązkiem. Dla ciebie może być czynnym prawem, przykrą powinnością czy czym tam sobie chcesz :].

    baglady: Szlag mnie trafia. Próbuję przez ImageShack dodawać fotki teraz. Mam nadzieję, że tym razem nie znikną. Z Tinypickiem postanowiłam już definitywnie zakończyć współpracę.

    OdpowiedzUsuń
  11. rzeczywiscie wygladasz jak buka, niepasuje i juz. pozatym wygladasz na zmeczona albo tak mi sie wydaje...
    pozatym wszystko ladnie pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie w odmiennym stanie.

    Ej, Buka z Muminków tez jest fajna :)

    Sukienka jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przepięknie wyglądasz!!!jaka tam Buka;) a kolory mnie powaliły...cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. http://www.majhost.com/ polecam jeśli chodzi o zdjęcia ;) Ślicznie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a dlaczego nie dodajesz przez bloggera?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładnie wyglądasz, tak bardzo w "Twoim stylu", choć sukienkę 'skrócił' brzuch. No i już nie jest maxi... Ale mam pytanie z innej bajki. Jak zamierzasz wybrać się na porodówke, tzn pójdziesz rodzić w tych dredach? Pytam z czystej ciekawości bo sama miałam warkoczyki i wytrzymałam w nich 2 tygodnie. Wszystko mnie swędziało i nie mogłam spac, no i połowa włosów mi wypadła po zdjęciu. W szpitalu chyba cięzko będzie cos z nimi 'robic'(umyć czy wiązac). Pozdrawiam cieplutko-
    miłośniczka warkoczy niemogąca ich nosić - Dorota

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygladasz slicznie, tylko zdejm te sztuczne klaki i daj glowie pooddychac.

    OdpowiedzUsuń
  18. wyglądasz przepięknie i kwitnąco :) jestem ciekawa jak tam twoja koleżanka atopia, bo podobno w tym stanie dużo się może zmienić, zarówno w jedną, jak i drugą stronę? pozdrawiam cię i życzę dużo wytrwałości w dźwiganiu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie dla poncza (w którym przypominasz księdza lub coś babciopodobnego) i tanich kolczyków. Reszta styka ;)
    pozdrawiam, kate

    OdpowiedzUsuń
  20. przykre, że postawę pro-obywatelska nie jest dla ciebie czymś po prostu oczywistym, tylko przymusem i obowiązkiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy: Nikt nie obiecywał, że ciąża to lekki stan ;).

    Wgarniturze: Mi zawsze było jakoś żal tej Buki. Ona zawsze taka biedna i samotna. Nikt nie chciał się z nią przyjaźnić :,(.

    Patrycja Antonina: Dzięki za stronkę :)

    Baglady: Próbowałam, ale po zmianach szerokości zdjęć w htmlu strasznie mi zżerało jakość :/.

    Dorota: Ta sukienka nie jest do ziemi niestety. Choć może i stety właśnie ;). Na zimę będzie dobra - nie będzie się taplać w śniegu i mniejsza szansa na potknięcia i przydepnięcia :). Co do dredków - nie zamierzam z nich rezygnować na czas porodu. Są bardzo praktyczne. Chyba nie miałabym siły zajmować się wtedy układaniem swoich włosów. Warkoczyki miałam 2 razy i nie zauważyłam, żeby mi się wtedy coś działo z włosami. To oczywiste, że po rozpleceniu dużo ich wypada. Na co dzień gubimy sporo włosów, choć tego tak nie zauważamy. Może miałaś źle dobraną ilość syntetyków do ilości i grubości Twoich naturalnych włosów?
    Dredków nie trzeba tak często prać ;). Parę dni w szpitalu wytrzymają :).

    Ewa: No niestety nie jest kolorowo :/. Poza maściami mogę brać tylko wapno :(. Noszę się zamiarem ponarzekania na ten temat w następnym poście.

    Kate: Rozumiem i szanuję Twoje odmienne zdanie :), ale mi się ten zestaw bardzo podoba.

    Anonimowe: Przykre jest to, że doszukujesz się w moich słowach rzeczy, których tam nie ma. Gdybym miała w nosie wybory nie telepałabym się ponad 200 km żeby wziąć w nich udział. W dodatku w tym stanie :].

    OdpowiedzUsuń
  22. bastet ja mysle, ze to chodzilo oto, ze po ciązy niektorym kobietom wlosy wypadaja:)
    ale ogolnie polecam dredloki na porodówce miec:)łatwo cie beda polozne kojarzyc i nawet jak w szpitalu posiedzisz dluzej niz standardowo jak ja (czego nie zycze)to jest z nimi wygoda , bo nie myjesz ich tak czesto jaks woich wkoncu:)

    OdpowiedzUsuń
  23. AAA...ja też mam tą sukienkę (Atmosphere) ;D Ale na Tobie stanowczo lepiej się prezentuje;) Pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>