poniedziałek, 31 października 2011

Panterka z zielonym akcentem

Czym bliżej końca, tym coraz bardziej lubię się ubierać po prostu wygodnie. Odkąd przybyło mi "kilka" centymetrów w talii, alladynki stały się najczęściej noszoną przeze mnie częścią garderoby. Obyłam się jakoś bez spodni z elastycznym pasem, tak bardzo zachwalanych przez wszystkie ciężarówki :). W ogóle bez wielu, ponoć niezbędnych rzeczy w ciąży, potrafiłam się obyć :).
Rzadko zdarza mi się zakładać te same zestawy. Zawartość mojej szafy pozwala mi wykorzystywać dany ciuch na dziesiątki sposobów. Wystarczy inna koszulka lub chusta, a całość prezentuje się całkiem inaczej. Nawet jeśli ilość kombinacji jest ograniczona, daną stylizację mogę każdorazowo odmieniać za pomocą biżuterii :). Poniższy zestaw w wersji podstawowej noszę ostatnio bardzo często, ale lubię do niego dodawać jakieś kolorystyczne akcenty. Dzisiaj padło na zieleń. Narzutka pierwotnie była kopertową bluzką, ale postanowiłam rozłożyć ją na części pierwsze. Rozprułam boki i pozbyłam się sznurków do wiązania. W tej wersji jest dużo bardziej praktyczna :). Wystarczy jeszcze kilka zielonych dodatków (pierścionek, kolczyki) i stary-nowy zestaw gotowy!
Powoli przymierzam się do gromadzenia wyprawki szpitalnej. Przeraża mnie ilość brakujących produktów na mojej liście :/. Ale nie będę musiała się za to głowić nad swoim zestawem na wypis. Równie dobrze mogę wrócić ubrana tak samo, co w dniu porodu, choćby mi w ciągu tych kilku dni waga spadła nawet o 10 kg (pobożne życzenie) ;).




narzutka, buty: lumpeks
alladynki (pokazywałam je kiedyś TUTAJ): indyjski
pierścionek: Oh! Calcutta!
bluzka: H&M
piórka: www.brili.pl

8 komentarze:

brosha pisze...

Oh jak ja Ci zazdroszcz tego okraglego brzucholca!

Agnieszka pisze...

Piekny zestaw! Bardzo podoba mi sie narzutka, w cudownym odcieniu zieleni! Waga sie nie martw, jestes kruszynką i szybko wrocisz do swojej normalnej wagi:)

Lilaanaa pisze...

Śliczne kolczyki, zieleń i panterka to dla mnie połączenie doskonałe:)

sabba pisze...

nie wiem co kaza w polsce pakowac do wyprawki szpitalnej ale chyba wszedzie potrzebujesz ciuchy dla malego i pieluchy?:) no i moze smoczek. w kazdym razie zycze krotkiego pobytu w szpitalu:)

joanna pisze...

Bardzo udane połączenie zieleni z panterkowym wzorem,a co do wyprawki to podobno dobrze jest rzeczy dla maluszka na jakiś czas włożyć do szafy między swoje ubrania lub ręczniki żeby nabyły" domowych bakterii" dzięki czemu dzidziuś od razu się z nimi oswoi nie wiem czy to prawda bo mój dzidziuś(dzisiaj już dziesięcioletni)się pospieszył o trzy tygodnie i nie zdążyłam tego wypraktykować,Pozdrawiam:)

Bastet pisze...

Brosha: Nie bój żaby! Pewnego dnia i Tobie taki urośnie, czego Ci ogromnie życzę :).

Agnieszka: Byłoby bardzo miło wrócić szybko do normalnej wagi, tym bardziej, że powoli mi się kończy zawartość szafy na te ostatnie tygodnie :].

sabba: to zależy chyba od szpitala. W moim, z tego co pamiętam, nie trzeba brać ciuszków dla dziecka - jedynie na wyjście. Muszę się tam przejść i zorientować w temacie :).

joanna: Nie słyszałam wcześniej o takich praktykach :). Za to poinformowano mnie, jako właścicielkę kota, że dobrze jest przynosić zwierzakowi ze szpitala zużyte pieluchy do powąchania, żeby się oswoił z zapachem nowego współlokatora ;).

odpoczywalnia pisze...

pięknie. I te spodnie świetnie wyglądają. To fakt, że są zawaliście wygodne, ja jestem szczęśliwa posiadaczka jednych tylko, próbowałam je ostatnio założyć no i wyglądało to niestety jak piżama.

Inspirujesz, zwłaszcza teraz :)

brosha pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.