czwartek, 20 października 2011

Wyznania lumpeksoholiczki

Zastanawiam się po kim odziedziczyłam talent do wyszukiwania w lumpeksach prawdziwych skarbów? Niewątpliwie musi być za to odpowiedzialny jakiś gen ;). A może to jakaś pozostałość po naszych przodkach? Z całą pewnością anielska cierpliwość i doskonała percepcja wzrokowa sprzyjają rozwojowi tego talentu. Już nawet nie pamiętam kiedy kupiłam coś w normalnym sklepie. Jakoś nie ciągnie mnie do galerii handlowych. Pamiętam jak któregoś lata jednego dnia naliczyłam kilkadziesiąt (sic!!!) dziewczyn w tej samej sukience z H&M'u. No tak, cena czyni cuda, zwłaszcza w kwestii klonowania ;]. Zaprawdę powiadam wam, że przecierałam oczy ze zdumienia i wielokrotnie szczypałam się w rękę, aby się upewnić, czy nie mam halucynacji, rozdwojenia jaźni albo innej psychozy. Dlatego właśnie moja miłość do lumpeksów z roku na rok wzrasta. Nie żebym bywała w nich równie często jak w spożywczym po bułki ;). Ale jak tylko gdzieś idę i mijam ten zacny przybytek, nie potrafię przejść obok niego obojętnie. Czasem wystarczy 10 sekund i wiem, że nic ciekawego nie znajdę, a czasem 5, żeby stwierdzić, że nie wyjdę z niego wcześniej niż za godzinę. Często coś mi się podoba, ale dochodzę do wniosku, że cena za wysoka o tych parę złotych. Jak to się jednak ładnie mówi: "jak kocha, to poczeka" do wyprzedaży. Ciąża zdecydowanie wpłynęła na ilość zakupionych przeze mnie ubrań. Obecnie dużo bardziej wolę buszować w działach z ciuszkami dla dzieci. Gabryś ma już skompletowaną całkiem stylową garderobę. Aż mnie czasem skręca z żalu, że nie mam o ten metr wzrostu mniej ;).


Sukienka co prawda na 140 wzrostu, ale jak tylko zobaczyłam te wyszywane aplikacje na biuście, rzekłam sobie, że choćby nie wiem co, to się w nią wcisnę ;). Jej długość jest równie akuratna na spódnicę i zapewne w tej roli zagości jeszcze na blogu. Nie wiem tylko z którymi butami ją nosić - z emu czy z frędzlowatymi mamutami? Kozaki na koturnie będą niestety musiały poczekać do następnej zimy :(.





sukienka, chusta, emu-buty: Lumpeks
kolczyki, bransoleta: Diva
byty z frędzlami: Allegro

22 komentarze:

  1. "byty z frędzlami" - brzmi metafizycznie! ;DD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też jestem wielką fanką lumpeksów;) w te wakacje kupiłam mnóstwo sukienek i spódnic na lumpach, ale w jednej się zakochałam w H&M i wydałam sumę cenę jednego kg w lumpie i do końca wrześnie spotkałam z 40 dziewczyn w tej spódnicy, szczególnie, kiedy sama ją miałam założoną:(
    piękna sukienka, a brzuszek już masz całkiem spory, kiedy termin?
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz rację, umiejętność wyszukiwania niezwykłych rzeczy w sh to dar!! ja jestem w tej kwestii raczej antytalentem...chociaż mam kilka fajnych lumpeksowych torebek, więc może jeszcze jest nadzieja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczególnie dla dzieciaków są świetne rzeczy w lumpach :) chodź nie mam jeszcze dziecka, to kusi mnie czasami, żeby kupić niektóre wdzianka. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, ja ostatnio spotykam często panią w torebce identycznej do tej, która mam z lumpeksu... Czasem klony atakują w najmniej spodziewany sposób. A co do szybkiej oceny sklepów z używaną odzieżą to się zgadzam, z czasem osiąga się w tym niezłą wprawę, warto jednak zamiast tych pierwszych 10 sekund poświęcić... 15 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aśka: Ja tylko czekam na nadejście zimy. Będę się zabawiać w liczenie Hamowych płaszczy na ulicy :D. Równie przednia zabawa jak ta, w którą bawiłam się z siostrami jak byłam mała - liczenie samochodów wg koloru lub marek ;D.

    bialyregal: Ja mam kilka swoich ulubionych lumpów. Nie wszystkie są godne uwagi. Może nie odkryłaś jeszcze tego swojego Sezamu ;).

    Czarodzielnica: Oj, dla dzieci są naprawdę śliczne rzeczy. Nie kupiłam ani jednej rzeczy w nowym sklepie. Jaka to oszczędność :D!

    Igłą, nitką i widelcem: Nie oszukujmy się - w lumpeksach najczęściej królują rzeczy z sieciówek :]. Pocieszam się tym, że nie wszystkie firmy znane są w Polsce. Choć ja i tak najczęściej wygrzebuję rzeczy made in India - jak dotąd unikatowe :).

    Abscysynka: Gabryś nie ma jeszcze swojej szafy, ale jak kupimy to pokażę ;P. Mam już nawet takową na oku :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciągle rozkwitasz, tam pod serduszkiem to chyba synka trzymasz? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. ale juz jesteś duża. kiedy Gabrysiowa ewakuacja?

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, o której sukience z h&m mówisz. Rok temu na przecenie letniej była tata za 20 zł, ja w Warszawie też liczyłam dziewczyny, które mają ją na sobie :))
    Pracowałam wtedy w h&m i jak wynosiłam te kiecki z magazynu to zanim doszłam do przeceny juz nie miałam w ręku ani sztuki :D
    Co do lumpeksów to niestety mam tak mało czasu, że niestety nie byłam od roku na prawdziwym polowaniu :(
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja trochę na inny temat: uwielbiam Twoją playlistę! Często jej słucham. Ostatnio zauważyłam jakby bardziej melancholijne kawałki, ale nadal piękne! Proszę, nigdy jej nie usuwaj.

    Pozdrawiam,

    A.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piuma: Synuś jak się patrzy :)

    Kiwaczek: Jeszcze trochę i lustra zabraknie ;P. Gabrysiowa ewakuacja przewidziana na początek stycznia :).

    Marta: A to możemy sobie rękę podać :D. Też pracowałam w tym przybytku wówczas. To było straszne! Momentami co druga laska na ulicy w tej kiecce szła 0_o.

    A. : Niezmiernie mi miło, że playlista się podoba :). Ja to z natury maniak melancholik jestem ;) - zdecydowanie bardziej preferuję smęty i tonacje molowe.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zazdroszczę talentu do wyszukiwania skarbów w sh ,ja ile razy bym nie poszła to niczego ale to po prostu niczego nie znajdę za to uwielbiam zakupy w sieci zwłaszcza na allegro ,już chyba nie umiem kupować inaczej;),Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. a odnośnie playlisty to zgadzam się ze jest świetna ,dzięki Tobie trafiłam na kawałek zero7 "in the waiting line" -boski...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też kocham lumpeksy, do tego stopnia, że nie umiem sobie poradzić w zwykłych sklepach, bo zaraz przeliczam ile bym ciuchów za tą cenę kupiła. Ślicznie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. A zdradzisz jakieś godne polecenia lumpy w Krakowie?
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cześć, mam pytanie mogłabyś zamieścić jak tworzysz z chust te turbany na włosach bo sa swietne sama bardzo chciałabym zrobić taki ale nie umiem, prosze o pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  17. O której sukience z h&m mówicie???? W różowo czerwone paski?

    OdpowiedzUsuń
  18. joanna: Ja się jednak trochę boję kupować na allegro. Muszę wszystko przymierzać. Wiem, że zawsze można zwrócić, ale szkoda mi czasu na takie zabawy. Kupuję więc na allegro dość rzadko.
    Oj, dawno nie słuchałam tego kawałka :). Muszę zrobić jakiś remont na liście :).

    lady_sport: Mam to samo :D! Jak sobie przeliczę ile kiecek mogłabym mieć za tę jedną z normalnego sklepu za ok 100zł to z łatwością odwieszam ją z powrotem na swoje miejsce i przebieram nogami w oczekiwaniu na nową dostawę w lumpie ;D.

    A.: Lubię zaglądać do dwóch przy ulicy Królewskiej nieopodal Uniwersytetu Pedagogicznego. Choć ostatnio bardzo rzadko tam bywam, bo za daleko ;). W Hucie mam swój jeden ulubiony Roban. Zaglądam do niego dość często, zwłaszcza w poszukiwaniu ubranek dla Gabrysia. Robanów w Krakowie całe zatrzęsienie - Plac Szczepański, Kalwaryjska, Dunajewskiego i wspomniana Królewska. Preferuję te z odzieżą na wagę. Jest jeszcze sieć lumpeksów pod szyldem DAWO - np. koło Hali Targowej.

    Anonimowy: Instrukcja robienia turbanu jest już na moim blogu. Po prawej stronie są etykiety "na skróty" - tam kliknij w instrukcje :). Obecnie robiąc turban (gdy nie mam dreadków) pod spodem motam jeszcze jedną chustę. Zyskuje on wtedy na objętości :).

    Anonimowy od sukienki: A nie, była kiedyś taka za kolana o fasonie ołówkowym (?), wiązana na szyi, z trójkątnymi miseczkami na kopertę. Dostępna w wielu kolorach (róż, fiolet, zieleń, szary) o wzorze lekko orientalnym.

    OdpowiedzUsuń
  19. To chyba jeden z Twoich lepszych zestawów ;) Naprawdę wyglądasz tu fenomenalnie!
    Nie wiem, co robi taką robotę - czy długość (krótkość ;P) sukienki, czy fakt, że jest panterkowa, czy te buty...
    No ale całość prezentuje się nieziemsko!

    Pozdrawiam
    MadziorxD

    OdpowiedzUsuń
  20. dziękuje bardzo:d a jeśli chodzi o wiazanie chusty tak aby z tyłu były puszczone włosy? moglabyś zamieścić instrukcje? bardzo prosze:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Baglady ma taką instrukcje http://bagladyshop.blogspot.com/2008/06/jak-wiza-turban.html

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>