piątek, 29 kwietnia 2011

Eksperymentów ciąg dalszy - afro

Tym razem loki metodą na druty od Ruskich ;). No takie afro to ja rozumiem! Nawet grzywka prezentuje się nie najgorzej. Za chwilę teściowa przyjdzie farbować mi włosy :). Mam nadzieję, że od tych eksperymentów nie wyłysieję za moment. Ciężko teraz zdecydować, która wersja lepsza - ta czy wczorajsza. Prosta grzywka dodaje niewątpliwie dziewczęcości i delikatności, ta zaś pazura.
Co do sukienki - na krótką turkusową chyba się jednak nie zdecyduję z racji mojego nie najlepszego stanu. Pozostaje jedynie wybić z głowy Myszowi skojarzenia wielkopiątkowe ;).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

sukienka: H&M (od Rurzowej)
wisior, pasek: H&M
bluzka: New Yorker
bransoleta: Oh! Cacutta

czwartek, 28 kwietnia 2011

Weselne dylematy

Eksperymentowania z włosami ciąg dalszy. Grzywka zakręcona na piankowe papiloty nie nadaje się niestety do niczego. Generalnie problem z nią jest taki, że na kręcenie jest za krótka i efekt jest dosyć "śmiechowy" ;]. Postanowiłam dać ostatnią szansę piankowo-papilotowym lokom i wyprostowałam grzywkę. Efekt, o dziwo, bardzo mnie zadowolił. W tej wersji przypominam nawet trochę Florence z klipu "Dog Days Are Over" ;).
Przy okazji pokazuję jedną z dwóch maxi sukienek, które biorę jeszcze pod uwagę. Możliwości jest w zasadzie dużo więcej, ale ile razy można iść na wesele w tej samej kreacji? W tej byłam już chyba na trzech takich uroczystościach. Należy jej się już chyba zasłużony urlop.
Tę sukienkę wygrzebałam w lumpeksie. Poprzednia właścicielka porzuciła ją ,bo miała... odprute jedno ramiączko. No cóż, cieszę się niezmiernie, że nie wszyscy potrafią przyszywać oberwane guziki, acz wydaje mi się, że to jednak dużo bardziej skomplikowane przedsięwzięcie, niż przyszycie ramiączka :). Mąż i teściowa nie bardzo są ukontentowani moim wyborem, bo kolor i wzór sukienki przywodzą im na myśl wielkopostne ornaty... Ech, no i jak tu wszystkich zadowolić?

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

wtorek, 26 kwietnia 2011

Wiosenne porządki

Postanowiłam w końcu zrobić porządek ze swoimi włosami. Mawiają, że włosy są jak trawa - odrosną. I tak oto odwiedziłam przybytek, który jak dotąd omijałam szerokim łukiem, poza bardzo okazjonalnymi sytuacjami, alias salon fryzjerski. Ostatnim razem miałam tak krótkie włosy w podstawówce. Powoli się oswajam z moją nową fryzurą. Nie powiem, żeby ta długość ułatwiła relacje między nami, bo na chwilę obecną szukam instrukcji obsługi ich modelowania. W sobotę ślub przyjaciela mojego męża, a ja jestem w lesie... Istnieje cień szansy, że jednak pójdę w tej krótkiej turkusowej sukience (wymaga jeszcze drobnego zwężenia). Tak czy siak muszę mieć również wersję zapasową w wersji maxi. Nie wiem jeszcze co z tymi włosami zrobić. Mam trzy dni na experymentowanie. Mam nadzieję, że wyniki moich badań będą zadowalające :).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

maxi: terranowa
bluzka, sandały, torebka: lumpeks
kolczyki: diva %
pierścionek: indyjski
bransolety: pull & bear

W bonusie kilka świątecznych fotek :)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

czwartek, 21 kwietnia 2011

Jak sójki za morze...

Za parę godzin podejmujemy z siostrą trzecią próbę wyjechania z Krakowa :D. Na pierwszy autobus się spóźniłyśmy. Na drugi przyjechałyśmy sporo przed czasem, ale okazało, że pół dworca chciało się w niego załadować, a pan kierowca nie przewiduje miejsc stojących (jakiś nowy wymysł?), nie dał się też nabrać na ładne oczy (w odróżnieniu od pewnego dżentelmena, który zaoferował się wtaszczyć moją mega ciężką walizę po dworcowych schodach :D), więc razem z pozostałymi pasażerami pocałowałyśmy autobusową klamkę :]. Po raz kolejny wróciłyśmy do punktu wyjścia. Do trzech razy sztuka, może się w końcu uda. A jak nie, to chyba znak, że nie jest nam dane spędzić tych świąt przy rodzinnym stole...
Nic to, przynajmniej jest okazja żeby odreagować te przygody i wrzucić nowy post. Spódnica w trochę nie moich tonacjach, bo w zimnym odcieniu fioletu, ale kosztowała 2 złote, więc co mi tam ;).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

spódnica, pasek: lumpeks
koszulka, kolczyki: H&M
bransoleta: sklepik w Wieluniu

poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Tydzień pod znakiem zlotów szafiarskich :)

W sobotę dosłownie wywiało mnie z Myszem z mieszkania aż na sam Rynek Krakowski. Schronienie przed wiatrem znaleźliśmy dopiero w barze sałatkowym "Chimera", gdzie umówiliśmy się z Magda i jej mężem oraz Celiną i jej rodziną. Co prawda z Celiną zdążyliśmy się jedynie wymienić pożegnalnym uściskiem, bo pędziła szykować Frankowe urodziny, ale za to z Magdą i jej mężem przegadaliśmy dobrych kilka godzin. Chimera to jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie można zdrowo i dobrze zjeść. Na szczególną uwagę zasługuje bardzo klimatyczny wystrój restauracji. Jeśli ktoś jeszcze tam nie był to polecam serdecznie!
Dzień wcześniej misternie nawijałam swoje włosy na papiloty domowej roboty urzeczona zdjęciem rudej piękności o kręconych włosach. Na widok naszych sfilcowanych fryzur wybuchnęłyśmy z Magdą śmiechem. To już kolejny dowód na to, że chyba istnieje jakaś szafiarska telepatia ;). W sierpniu z kolei to ja z moim mężem wybieramy się do Warszawy. Bilety na koncert Eryki Badu już zakupione :D.
Nie mogło zabraknąć małej sesji zdjęciowej wieńczącej to spotkanie. Na Plantach mało nas Ania rowerem nie rozjechała ;P. Czyżby to było jakieś szafiarskie zrządzenie losu;)?

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Z lokami muszę jeszcze poeksperymentować. Póki co, doszłam do bardzo odkrywczego wniosku, że moje włosy są stanowczo za długie na taką szopę. Powyższa fryzura jest efektem związania kucyka na czubku głowy :]. Następnym razem mam zamiar potraktować papilotami również moją grzywkę. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Skład sobotniego zestawu:
naszyjnik, pierścień: Oh! Calcutta!
kolczyki: Shiva
sukienka: Od Baglady :)
bolerko: Bershka
t-shirt: Terranova
w tle torba zwana wdzięcznie przez Mysza "darem dla powodzian ;]": dostałam od kuzynki


Z Anią, co to rozjeżdża rowerem ludzi na Plantach ;) oraz Kasią, zwaną Panną Lemoniadą spędziłam zaś wtorkowy wieczór w Bonarce oglądając występ Trinny i Susannah. Ja i moje brazylijskie poczucie czasu załapaliśmy się w zasadzie na brawa końcowe :]. Nie ma to jak wprowadzanie w błąd informacją na stronie Bonarki, że pokaz rozpocznie się o godz. 21. Nasze małe rozczarowanie postanowiłyśmy utopić w wybornych kawach i koktajlu owocowym. Szafiarskiemu plotkowaniu końca nie było :). Jeszcze parę minut, a musiano by nas siłą wypraszać z galerii, bo zamykano już sklepy.

Poniżej kilka fotek z tego pamiętnego spotkania autorstwa Ani :)

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic



niedziela, 10 kwietnia 2011

Rocznica tragedii pod Smoleńskiem

W telewizorze tylko czarny ekran i cisza - antenę z balkonu zwiał wiatr.
Może to nawet dobrze, aby nad tą ciszą się na chwilę zatrzymać...


Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

więcej zdjęć tutaj



***

Nie zdążyli stopami dotknąć ziemi

Dla Nich czas zatrzymał się w locie


Niech ziemia lekka Im będzie
przykryta całunem utkanym
z modlitwy i łez przyjaciół

Najbardziej gorzkie łzy
płyną w ukryciu

... Ich głosy odzywają się nagle
ze wszystkich miejsc

Niedopita kawa
Pantofle rzucone w kąt
Ubranie przewieszone przez
oparcie krzesła
Puste biurko
i miejsce przy stole
O połowę za duże łóżko...

Odruchowo wystukują numer
telefonu
cisza w słuchawce nigdy
nie była tak gęsta milczeniem

Przed zaśnięciem
gładzą drżącą dłonią
zimną przestrzeń na poduszce

Czasem stają jeszcze w oknach
wpatrzeni w martwy punkt
ich żony
mężowie
osierocone dzieci
osierocona Polska

Są takie słowa
które wyglądają tylko
przez oczy

- Mamo czy Pan Bóg
zasłonił niebo mgłą
żeby nie patrzeć?




Wiersz: Dagmara Wis
Fot.: Dagmara Wis

niedziela, 3 kwietnia 2011

Daguizm kwitnie na wiosnę

Aaaaa... nareszcie chowam płaszcze i kozaki w najciemniejszych jaskiniach szafy. Za to z ogromną przyjemnością wywlekam z jej czeluści zapomniane letnie kiecki i chusty. Na wiosnę uprawiam Daguizm w najczystszej postaci. Nie żebym w turbanie chadzała codziennie - 3 razy w tygodniu wystarczy ;).
Pogoda wyjątkowo wiosenna. Zażywałam dziś nawet dwugodzinnej kąpieli słoneczno-leczniczej leżąc w łóżku. I Like it! - chciałoby się otagować tę fenomenalną praktyczność mojego mieszkania :D. Mam nadzieję, że dane mi będzie założyć w tym roku jakąś krótką sukienkę, bo na razie mogę sobie o tym tylko pomarzyć :].
Gołębie gruchają na balkonie (Państwo Kasia i Tomek spodziewają się bliźniąt - dwujajowych ;)). Powoli oswajam je z kotem. Już nie patrzy na nie wilkiem. Zobaczymy co się wykluje z tej ptasio-kociej znajomości ;).

Dziś wyjątkowo zdjęcia plenerowe - nie ma co się spodziewać następnych takich przychylnych okoliczności, bo Mysz nie cierpi mojego aparatu :], a uzbieranie kolejnego worka suchego chleba zajmie mi trochę czasu ;).

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic

Image and video hosting by TinyPic


maxi: prezent od Mysza
chusta: Orient Express
naszyjnik: Shiva %
pasek: New Yorker
bransoletki: Pull and bear
narzutka: Stradivarius