sobota, 7 stycznia 2012

DIY! Metamorfoza fotela.



Fotel ma prawdopodobnie lat tyle, co ja sama. W każdym razie, odkąd pamiętam, był w domu rodzinnym (jest jeszcze jeden do kompletu). Potem powędrował do Krakowa do mieszkania studenckiego, który dzieliłam z siostrami. Przed paroma tygodniami wyruszył w kolejną podróż. Tym razem postanowił się zatrzymać na trochę dłużej w pokoju Gabrysia. Na stare lata dostąpi zaszczytu bycia fotelem do karmienia ;). Z chwilą narodzin mojego dziecięcia awansuje jednocześnie na wielopokoleniowy mebel :). Póki co, fotel zaanektowała Maga, która śpi na nim całe dnie. Obawiam się, że lada dzień będzie sobie musiała poszukać innej miejscówki do przesypiania swojego kociego życia ;).




Nie żeby fotel mole zjadły, czy korniki nadgryzły, bo jak na swój wiek trzyma się całkiem dobrze (no może lakier na drewnie pozostawia trochę do życzenia), ale moda się jednak zmienia i ta tapicerka jakoś nie bardzo mi się komponowała z resztą wyposażenia mojego mieszkania. Jak już pisałam wcześniej, poszukiwałam tkanin z motywem słonia, ale ostatecznie stanęło na arabskich wieżyczkach. I był to zdecydowanie strzał w dziesiątkę! Już miałam narzekać na Bastetowym fun page'u jakie te tkaniny z dziecięcymi motywami są do bólu przewidywalne i infantylne, a tu proszę! Trafiło się ślepej kurze ziarno na naszym rodzimym allegro :). Ubolewam wielce nad tym, że polskie wzornictwo zatrzymało się w czasie kilkadziesiąt lat temu. Nadal w sklepach stacjonarnych królują kiczowate misie i króliczki, samochodziki i bliżej nieokreślona pstrokacizna w dominującym odcieniu o jakże dwuznacznej nazwie, alias w majtkowym różu ;]. Od niedawna zachwycam się projektami Lizzy House (która to właśnie zaprojektowała wieżyczkową tkaninę), Amy Butler czy Roberta Kaufmana. Przy nich Ikeowe wzory pozostają daleko w tyle. Szkoda tylko, że w Polsce ciężko je dostać.
Wracając do fotela - poszewki na dwie pufy uszyłam tak, by można je w każdym momencie zdjąć i wyprać. Z reszty materiału uszyję jeden lub dwa jaśki (czekam tylko na taśmę z pomponami, którą w poniedziałek przywiozą do pasmanterii) oraz zasłonkę na szczebelki łóżeczka, żeby nie było widać tego grajdołku pod nim ;).






Dziękuję serdecznie mojej czytelniczce Natalii za mikołajową paczkę w postaci materiału w słonie. Jak widać na zdjęciach zrobiłam już z jednego użytek. Muszę się tylko zaopatrzyć w jakieś wypełnienie (prawdopodobnie pod nóż pójdą wnętrzności jakiejś poduszki), bo pocięte szmatki dały jednak zbyt kanciasty efekt ;]. Pozostałe słonie naszyję na kolejne jaśki :).

Od paru dni rodzina nie daje spokoju mojej komórce. Dzwonią i pytają: "I? Nic?", "Czy to już?", "Dzieje się już coś?". Jak widać Gabryś grzecznie czeka, aż mama poszyje, co miała poszyć i wtedy na spokojnie zapuka do drzwi, że nadszedł ten czas ;).

16 komentarzy:

  1. Fotel wyszedl pieknie! A wiesz, ze i ja pomyslalam sobie dzis, czy Ty aby już? Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mądrze, że będziesz już od początku przyzwyczajać potomka do piękna i wysmakowanej estetyki. Pokoik udał Ci się wspaniale! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego. A synek zapowiada się bardzo grzeczny... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło Ci to tak dobrze, że sama osobiście porozglądałam sie po otaczającej mnie przestrzeni w celu dokonania malych metamorfoz... I wszystkiego najlepszego, rzecz jasna!

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie Ci to wszystko wychodzi:) Gabryś grzeczne dziecko jeszcze w wieku prenatalnym, wcześnie zaczęłaś proces wychowawczy ale jak widać działa:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strasznie się cieszę, że materiał się jednak do czegoś przydał :) Fajny ten słonik, chociaż wypełnienie szmatkami to faktycznie nie jest to :)

    OdpowiedzUsuń
  6. brawo! udało się świetnie! Inspirujesz Bastet:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna ta tkanina! Można prosić o namiary na tego sprzedawcę na Allegro? Poszukuję właśnie czegoś podobnego na zasłony :) Pozdrawiam, Niffa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze na fotel przyda się poduszka do karmienia - trochę większa niż słonik, który jest zresztą uroczy :) Najwygodniej łokieć oprzeć na oparciu, na to poduszka, na to dziecko - nie przykleja się główka do ręki, łatwiej dziecku ją odwracać, itd.
    Powodzenia w najwspanialszej przygodzie życia (i lekkiego przywitania potomka ;) )!
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  9. Ha! A ja zostałam wykarmiona właśnie na takim fotelu. Mama mówi, że świetnie się do tego nadają:) i dlatego nie chce ich wyrzucać. Podobnie jak Twój, mimo upływu lat mają się bardzo dobrze.

    Tkanina jest piękna, cieszę się, że udało Ci się wyhaczyć taką perełkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super pomysł i wykonanie, gratuluję.
    Trzymam kciuki za jak najszczęśliwsze przyjście Gabrysia na świat i za jego piękną Mamę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za wszystkie miłe słowa :)). Jak coś mogę się podjąć realizacji czyjegoś pomysłu :). Maszyna non stop podłączona do prądu ;).

    nikki27: Dzisiaj przyszła mi taka myśl do głowy, że młody czeka na dzień babci ze swoim przyjściem na świat ;D. Zobaczymy!

    Słomiany Ogień: Akuratnie nie miałam nic innego pod ręką, czym bym mogła wypchać słonia, ale jak tylko nawinie mi się jakiś jasiek za grosze w lumpie to od razu zrobię z niego użytek :).

    Niffa: Wysłałam maila do sprzedawcy na allegro, od którego kupiłam ten materiał. Dostałam odpowiedź, że tkanina została zakupiona w USA i niestety już się skończyła :(. Ubolewam sama, bo tak mi się spodobała, że mam ochotę szarpnąć się jeszcze na zasłonki z tym motywem. Widziałam ten materiał na ebayu. Poszukaj :).

    Ola: Toż napisałam, że mam zamiar uszyć jeszcze 2 jaśki z tej tkaniny, ale czekam na tasiemkę (będę ją miała jutro) :). No i 2 kolejne jaśki uszyję z materiału ze słoniami, który podarowała mi czytelniczka Natalia :). Jaśków do karmienia nie braknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiem czy Cię zainteresuje, ale znalazłam coś takiego na allegro http://allegro.pl/laurie-wisbrun-itty-urban-circus-pychyderm-parade-i2036423883.html
    zołza

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj Dagmaro :)
    Dawno nie komentowałam, choć czasem tu zaglądam ;) Sporo mamy ze sobą wspólnego ostatnimi czasy hehe. Imię te same ;) i zainteresowania podobne aczkolwiek wolę inną tematykę :) ale wpadam popodziwiać :) i powiem Ci, ze ja też jest w ciąży :D ale termin mam na koniec marca ;) Jesli miałabym chłopca - to tak samo jak Ty - myślałam o imieniu Gabryś :))) ale prawdopodobnie bedzie dziewczynka :) Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie - powodzenia!

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>