wtorek, 17 stycznia 2012

Słonikowa karuzela nad Gabrysiowe łóżeczko :)

W ostatnich dniach zajęłam się intensywną produkcją słoni. Wyhodowałam ich całkiem spore stado (11 sztuk) :).


Do ich wykonania wykorzystałam ścinki materiałów, które znalazłam w domu, w tym tkaninę od Natalii :). Reszta inwestycji to filcowe kulki, kawałek kolorowego sznurka i bambusowy patyk (40 gr). Dzwoneczki też miałam w swoich pudełkach ze skarbami (zostały mi po przeróbce którychś z kolczyków, a raczej ich odciążaniu ;)). Jak widać, w moim domu, jak w przyrodzie, nic nie ginie i prędzej czy później zostanie wykorzystane w inny sposób :).

Efekt końcowy prezentuje się następująco:





Pozostaje jedynie kwestia montażu pod sufitem (tato, pożycz drabinę i wiertarkę! ;)).


Ps. Zamówienia można kierować na maila ;).

No! Poszyłam, co miałam poszyć! Teraz mogę rodzić :).

33 komentarze:

Paula pisze...

Jakie cudne :) Zazdroszczę Ci takiego talentu i przede wszystkim cierpliwości. Podejrzewam, że ja nie umiałabym nic takiego zrobić ;p Super :) Gdy Gabryś się urodzi to pewnie będzie zachwycony swoimi słonikami! :)

Anonimowy pisze...

Bardzo piękne i pomysłowe. pozdrawiam:) Karola

mamalgosia pisze...

zachwycająca jest ta karuzela. strasznie żałuję, ze nie zrobiłam takiej

Anonimowy pisze...

jakie piękne!lepiej przyznaj się gdzie to zamówiłaś;)
może zdradziłabyś przyszłym mamom krok po kroku jak wyczarować takie cudo:)wow

joan pisze...

cudne są! :)
As.

GrossBoss pisze...

bardzo ładne :) Usciski! GB

Ania pisze...

Śliczne...

Najbardziej fascynujące w tym wszystkim jest to, że zabawka zrobiona ręcznie, niskim nakładem kosztów i jaka... hm.. zdrowa. Bo zero plastiku czy gumy. No i wspomniana cena, za takie cudo w sklepie można dzikie pieniądze wywalić....

Trzymam kciuki za poród i mega wielkich sił życzę skoro już aż tak przyszykowana jesteś ;-)

Anonimowy pisze...

przepiękne <3 sama chętnie bym takie u siebie w pokoju powiesiła mimo tych 18 lat na karku :-)
vege

Anonimowy pisze...

bastet cholera jasna!wchodzę tu codziennie i mam nadzieję zostawic gratulację a tu dalej nic!
ok karuzela cudna ale poszyłas juz wszystko to zbieraj sie teraz do szpitala!

erillsstyle pisze...

Jejku jakie cudniaste!!!! <3

sabba pisze...

fajnie ci to wyszlo ale przeczytalam nie sloniki ale staniki:)

J'adore ce style pisze...

jakie to cudowne!

setare pisze...

karuzela wyszła pięknie ; ) to teraz czekamy na Gabrysia ;) !!

TARA pisze...

śliczne!!! lekkiego porodu:)

Sh pisze...

Świetna rzecz! Gratuluję pomysłu i cierpliwości do wykonania :) Gdzie kupiłaś takie filcowe kuleczki i jaki jest ich koszt?

Anonimowy pisze...

Jestem pod wrażeniem karuzelki! Trzymam kciuki za Ciebie i synka! asiu

Bastet pisze...

Dzięki za wszystkie ochy i achy pod adresem mojej pluszowej hodowli :))

Anonimowy z 10:54: Heh, kto wie, czy jakiegoś interesu karuzelowego nie rozkręcę, więc raczej nie podzielę się patentem ;P.

Ania, Aninimowy z 12:11: Już szłam z walizkami do szpitala dzisiaj, ale jednak mnie odesłali ;).

sabba: głodnemu chleb na myśli ;P

Sh: kulki z pasmanterii - 60gr za sztukę :).

KajaSta pisze...

No to Gabrys bedzie mial najpiekniejsza karozele pod sloncem... Szczerze nie przepadam za takimi rzeczami bo sa i wyladaja tandetnie ale twoja jest bopska!

aurin pisze...

przecudna, naturalna i te kolory słonikowe turkusowe. och i ach:) piątka z plusem. A Gabryś zapewne czeka na słońce.

Anonimowy pisze...

piękna! przecudowna! napatrzyć się nie mogę na nią! ;)
Eh, to prawda, jak dużo dziewczyn już pisało, codziennie wchodzę tu i na fejsa i sprawdzam, czy aby nie ma zdjecia Gabrysia, gratulacji czy coś, i zawsze mam nadzieję, że to 'już', kiedy nie dodajesz długo wpisów ;D A Ty zamiast rodzić, to szyjesz! ;D
Z ciekawości zapytam, ile liczyłabyś sobie za taką karuzelę? ;D

M.

anjax pisze...

ale świetne! już sobie wyobrażam ile zaoszczędziłaś gdybyś miała kupić gotową karuzelę, tym bardziej teraz kiedy wszystko dla dzieci tak strasznie drogie jest. naprawdę rewelacyjne są te słoniki, zazdroszczę Ci talentu;)

Bastet pisze...

aurin: Może na Dzień Babci ;)

M.: Co zrobić, zdaje się, że Gabryś odziedziczył po mnie niepunktualność ;) (to niestety u nas rodzinna przypadłość ).
A z ceną karuzeli - się zastanawiam. Wszystko zależy od tkanin. Ja wykorzystałam swoje, ale na drugą taką niestety już nie mam ani 3cm2 :/. Jeśli znalazłabym coś fajnego za niewielką kwotę w lumpie, co można by wykorzystać do produkcji zwierzyńca wszelakiego (słonie, ptaszki, wielbłądy (?)) to myślę, że min. 50 zł, bo to jest trochę roboty. Uszy, oczy, ogonki - wszystko ręcznie przyszywane. Generalnie zabawa na 2-3 dni :).

Anonimowy pisze...

Jak za takie cudo, to bardzo przystępna cena ;)
Pozdrawiam i życzę szybkiego rozwiązania ;)
M.

odpoczywalnia pisze...

no naprawdę, zdolniacha z Ciebie:) podziwiam. jeszcze bym poprosiła o zdjęcia Gabrysiowego kącika w całości (no i z niecierpliwością czekam na lokatora!)

brosha pisze...

Dziś byłam w moim ukochanym http://indiska.com/ i widziałam właśnie takie same słonie i pomyślałam o Tobie! Twoje słonie są fantastyczne!!!

Never Say Never pisze...

świetne;) Masz talent!

kinko pisze...

Śliczne słoniki. Piękne to i oryginalne.

Moje Preciosa pisze...

Cudna karuzela:)
Czekamy na wieści o narodzinach Gabrysia:)
Powodzenia na porodówce - jeśli jeszcze jesteś w domu. Mnie się udało urodzić w niedzielę:)

avahaira pisze...

No Bastet, ja już z Tymoteuszkiem w domu:) Urodził się dokładnie 17.01. A jak tam Twój Gabryś?

GrossBoss pisze...

no to ciotka narodziłaś czy nie? Jak tu cisza to chyba Basted narodziła tech potomków :))

Evelline pisze...

Jakie piękne!
Jej... rozmarzyłam się! :)

ZADZIORNA pisze...

Piękna rzecz. Świetny pomysł, szlachetne materiały, staranne wykonanie. Nie to co plastikowy różowy ćwierkający szajs ze sklepu.Podziwiam :)

panna natasha pisze...

słonie są cudne! Patrząc na zdjęcia już wiem jaki jest najpiękniejszy wg mnie pokój dla dziecka. : ) jestem pod wrażeniem!