niedziela, 15 kwietnia 2012

Spacerem po Wieluniu

Wstyd przyznać, ale ostatnio częściej rodzinne strony odwiedza moja siostra, która do Polski lata samolotem, niż ja ;). Odbyłam właśnie z Gabrysiem pierwszą długą podróż samochodem (ponad 200km). Wcześniej "testowałam" jego znoszenie długich dystansów w Krakowie. Chusta to jest genialny wynalazek! Machnęłam ręką na to, że mam antywózkowe dziecko przez nią. Wysławszy któregoś dnia Mysza na spacer z dziabągiem, usłyszałam po niespełna 20 minutach dzwonek do drzwi. Myślałam, że coś się stało albo zapomnieli czegoś. Dzieć zanosił się takim spazmatycznym płaczem, że mąż wracał do domu niosąc dziecko na ręce, a drugą pchając wózek :]. Sama też miałam już dość walki o spacery w wózku. Praktycznie na żadnym nie spał tylko wył pół drogi. O tym, że wejście z wózkiem do osiedlowych marketów spożywczych jest absurdem przekonałam się równie szybko (nie dane mi było dojechać do końca alejki nawet - nie wiem, może powinnam na plecy wziąć jeździdło, czy jak?). W sumie cieszę się z takiego obrotu sprawy. To znaczy wózek jest cacy do lulania i spania oczywiście :). Ale spacery w chuście to jest nasza największa codzienna przyjemność! Gabryś z ogromną ciekawością obserwuje wszystko wokół. Opowiadam mu na czym świat stoi ;). W chuście możemy zmierzać cały Kraków wszerz i wzdłuż. Ostatnio wybraliśmy się z małym do IKEA. Zdążyliśmy 2 piętra zwiedzić i obiad w restauracji zjeść, a Bryś dopiero oczy otworzył :D. Jedyny minus, że czasem małą sensację wzbudzamy i zaczepiają nas różni ludzie (a może to plus jednak?). Na każdym spacerze zawsze znajdzie się jakaś babcia, która zapytuje czy niosę zwierzątko ;].
Wracając do premierowej podróży dalekodystansowej, wsadzenie małego do fotelika zakończyło się półgodzinną histerią. Ale jak już się uspokoił całą drogę do Wielunia przespał (ponad 3 godziny). Tak sobie zwiedzamy mój rodzinny Wieluń od tygodnia. Może zanim wyjedziemy drzewa będą już całkiem zielone :).










kombinezon, bluza, torba: lumpeks
chusta na turban: Tomex
pasek: New Yorker
baleriny: H&M

22 komentarze:

  1. słodko wyglądacie. ;))
    i zastanawia mnie jak wiążesz tę chustę i czy to skomplikowane. bo kiedyś myślałam o tym żeby właśnie (gdy ja będę miała dzieciątko) nosić je w chuście, a nie w wózku wozić ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie do każdej chusty dołączona jest książeczka informacyjna, a w niej kilka (jak nie więcej) sposobów motania chusty. Inaczej mota się dziecko samodzielnie trzymające główkę, a inaczej noworodka. Można też na biodrze nosić, a starszaka na plecach :). Na youtubie jest sporo filmików instruktażowych :).

      Usuń
    2. no to jak kiedyś, gdy nadejdzie czas to będę wiedzieć gdzie szukać ;)) dzięki ;*

      Usuń
  2. MACIERZYNSTWO MASZ WYPISANE NA TARZY. SLICZNIE WYGLĄDASZ, A BRYS... JAKIE MA SWIETNE WDZIANKO!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wdzianko Gabrysia widzę idealnie dopasowane do mamusi:D Ślicznie razem wyglądacie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. prześwietnie wyglądasz, a właściwie wyglądacie!

    OdpowiedzUsuń
  5. wychwalajmy chusty!
    Moja Mala tez moglam nosic godzinami, bez zadnego placzu. Choc mieszkam w liberalnym kraju zwanym Holandia, akurat w takiej czesci, gdzie noszac dziecko w chuscie rowniez wzbudzalam sensacje. Ludzie sie przekonaja, dajmy im troche czasu :)
    Teraz przerzucilysmy sie na spacerowke, jest lzej dla mnie i swobodniej dla mej cory.
    https://picasaweb.google.com/108693764182541885687/Alaya#5731703769138681858
    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak rzadko widuje się zachustowane mamy ;). Fajne zdjęcie! Pozdrawiam chustującą i zachustowaną!

      Usuń
  6. napatrzeć się na Was nie mogę!

    OdpowiedzUsuń
  7. modna mama i male dzieciatko tez! pieknie sie prezentujecie!

    OdpowiedzUsuń
  8. a gdzie można nabyć takie panterkowe, dzieciowe wdzianko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze z allegro :). Misiowych kombiaków tam całe mnóstwo. Nam się szczęśliwie cętkowane upolowało po bardzo okazyjnej cenie :).

      Usuń
  9. cześć :) bardzo mi sie podobata :) oba

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny zestaw spacerowy. Gabryś w tym kombinezoniku i chuście wygląda jak bardzo gustowny dodatek do Twojego stroju. Idealna harmonia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dodatkiem do Gabrysia jest chusta i kombiak ;P

      Usuń
  11. okolice Złoczewa pozdrawiają! :))

    Moń.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie moge sie na Was napatrzec :) Wygladacie po prostu przesłodko :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojj szkoda, że Cię nie spotkałam:) Widzę wieluńskie mury i park, chociaż z wiosną jeszcze w Wieluniu słabo. Wyglądacie zachwycająco, pozdrawiam. wielunianka

    OdpowiedzUsuń
  14. Stylowa mama, stylowy dzidziuś :)! Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  15. jaki bobasek kochany oooooooooo mamooooooooooo ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń

Komentarze zawierające SPAM oraz jakąkolwiek REKLAMĘ (w tym reklamowanie własnego bloga) będę kasowała!
Anonimie zdradź swe imię! :) Chyba, że chcesz być Anonimem1,Anonimem2, Anonimem3...
Aby załączyć aktywny link zamieść następujący kod:
<a href="adres">nazwa</a>